REKLAMA
LPG
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 2
Pro-Ped / goped.com poprzednie następne
04.11.2009

Po co mięśnie, kiedy jest gaz?

Po co mięśnie, kiedy jest gaz? fot. goped.com

Zamiłowanie Amerykanów do wyręczania się gdzie popadnie jest ogólnie znane. Jak chyba żadna inna nacja, mieszkańcy USA oszczędzają sobie wysiłku montując silniki we wszystkim, co zwykle napędza się rękami i nogami. Za ten patent należą im się jednak brawa - oto bowiem skonstruowali hulajnogę i gokart na LPG!
REKLAMA
Pro-Pedgoped.comPro-Ped

Firma Go-Ped z Nevady od 1985 r. buduje zmotoryzowane pojazdy dla dzieci i wszystkich tych, którzy po prostu czują się młodo (a przy okazji mieszczą za kierownicą czterokołowego Go-Quada). Pierwszym i dość naturalnym wyborem był silnik dwusuwowy ze wszystkimi swoimi wadami - hałasem, smrodem i niebieskimi spalinami. Z czasem rozpoczęła się produkcja modeli elektrycznych z akumulatorami litowo-jonowymi, natomiast ostatnim krzykiem mody, wprowadzonym z okazji 25-lecia firmy, są wersje na gaz, wyposażone w czterosuwowe motorki opracowane przez firmę LEHR. Zdobyły one szereg nagród, w tym Air Excellence Award, przyznawaną przez EPA (Environment Protection Agency - Agencję Ochrony Środowiska) i Breakthrough Award magazynu „Popular Science”. Uzyskały także aprobatę Kalifornijskiej Rady Zasobów Powietrznych (CARB) i Propane Education Research Council.

Jednostka ma pojemność 25 cm3 i wytwarza moc 1 KM, co wystarcza do rozwinięcia - zarówno na moto-hulajnodze, jak i za sterem gokartu - prędkości 34 km/h z kierowcą-pasażerem ważącym do 180 kg na pokładzie. Całkiem, całkiem... Pojazdy są niemal tak samo nieszkodliwe dla środowiska jak ich elektryczne odpowiedniki, a przy tym lżejsze i tańsze w zakupie. Tankowanie ich odbywa się w bardzo prosty sposób - wystarczy wkręcić niespełna półkilogramową butlę z gazem, którą można kupić m. in. w sklepach turystycznych. Warto jednak mieć zapas przy sobie, bo o ile ważący 11,5 kg model jednośladowy można złożyć, wziąć pod pachę i zanieść do domu, z 20-kilogramowym czterokołowcem byłby problem. Jak podaje producent, paliwa wystarcza na około godzinę jazdy (co może oznaczać cokolwiek pomiędzy 40 a 80 minutami), ale przy dobrej zabawie łatwo się zapomnieć.

Pro-Quadgoped.comPro-Quad

Zalety ekologicznego napędu są niezaprzeczalne. Go-Ped twierdzi, że emisja cząstek stałych spada w porównaniu z odpowiednikiem benzynowym (także czterosuwowym, o dwusuwie już nie mówiąc) aż o 97%, a czynników rakotwórczych o 96%. Firma zauważa także, że gaz - w przeciwieństwie do „bezołowiówki” - nie rozcieńcza oleju silnikowego, w związku z czym można go rzadziej wymieniać. Inną zaletą, przynajmniej dla fanatycznie patriotycznych Amerykanów, jest fakt, że 90% LPG produkuje się u nich w kraju, co daje poczucie niezależności od importowanej ropy i powoduje, że nie trzeba najeżdżać kolejnego islamskiego kraju w celu zdobycia taniego paliwa. Mniejsza jednak z polityką - grunt, że nawet za Wielką Wodą, w krainie bulgoczących V-ósemek, dostrzega się LPG i plusy wynikające z używania go. Hulajnoga to jeszcze niewiele, ale „ziarnko do ziarnka”...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: goped



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.