REKLAMA
LPG
23.01.2012

Chevrolet Orlando LPG - 7 osób na podwójnym gazie

Jak można tanio przewieźć całą rodzinę z bagażem? Pociągiem niewygodnie, bo trzeba się nadźwigać toreb i walizek, samolotem drogo, zaś podróż PKS-em to często wciąż wyprawa w czasie do „złotej ery” PRL. Na szczęście są siedmioosobowe vany, a jeszcze lepiej, że teraz przynajmniej jednego z nich da się kupić w wersji z dedykowaną, montowaną w serwisie instalacją gazową.
REKLAMA
Chevrolet Orlando LPGfot. ChevroletOrlando - płaski dach i pionowe ściany nadwozia może nie dodają vanowi urody ani nie budzą emocji, ale efektywnie pracują na pojemne wnętrze

Po nieszczególnie urodziwym modelu Tacuma/Rezzo, pamiętającym jeszcze czasy Daewoo, na Orlando aż miło popatrzeć. Wyważona sylwetka - o dobrych proporcjach i bez zbędnych udziwnień, regularne kształty obiecujące pojemne i funkcjonalne wnętrze oraz niekrzykliwa, ale i nie anonimowa prezencja ogólna mogą się podobać. Wewnątrz siedem siedzeń, które można konfigurować na 16 sposobów lub złożyć, wymontować i szybko zmienić rodzinny „autobusik” w małą ciężarówkę. Do tego naturalnie schowki w takiej liczbie, że włożone tam rzeczy znajdują się dopiero po roku, przy okazji wielkiego sprzątania oraz przyzwoite wyposażenie z zakresu komfortu i bezpieczeństwa, a wszystko w cenie od 59990 zł.

Oczywiście wszystko to byłoby dla nas tyleż ciekawe, co nieistotne, gdyby nie kluczowy detal: możliwość przystosowania auta do montażu instalacji LPG lub zamówienie egzemplarza już konwertowanego. Pierwsza opcja kosztuje zaledwie 200 zł (i tak naprawdę nie wiadomo dokładnie, co się za nią kryje, gdyż producent nie udostępnia takich informacji, choć można się domyślać, że chodzi m. in. o wzmocnione gniazda zaworowe), drugą wyceniono na 3990 zł. Cena adaptacji w autoryzowanym serwisie wydaje się niewygórowana, a poza tym taki wybór zwalnia nabywcę z konieczności umawiania się osobno w warsztacie prywatnym.

Chevrolet Orlando LPGfot. ChevroletOrlando - mniej znaczy więcej, czyli czyste linie w miejsce przekombinowanych, barokowych form - to się zawsze podoba

Biorąc pod uwagę, że wiele zakładów przeżywa dziś oblężenie w związku z wciąż drożejącymi paliwami klasycznymi, wariant zakupu Orlando od razu przystosowanego do zasilania autogazem jeszcze zyskuje na atrakcyjności.

„Błogosławiony” przez producenta system LPG oferowany jest do modeli napędzanych przez spełniający normę Euro 5 silnik o pojemności 1,8 l i mocy 141 KM, łączony z manualną, pięciobiegową skrzynią biegów (z sześcioprzełożeniowym automatem niestety nie). Jednostka dostępna jest we wszystkich wersjach wyposażenia - LS, LT, LT+ i LTZ - a więc decyzja o oszczędzaniu na kosztach eksploatacji nie przekłada się na żaden kompromis w kwestii wygody czy bezpieczeństwa pasażerów podróżujących Orlando. Oszczędności mogą zaś okazać się całkiem pokaźne, bowiem Chevrolet określa średni apetyt swojego vana na 7,3 l benzyny na 100 km, w ruchu miejskim natomiast na prawie 10 l/100 km. Perspektywa płacenia niespełna 30 w miejsce ponad 50 zł za każdą przejechaną „setkę” to nie byle co, zwłaszcza że Orlando to nie miejskie autko na dojazdy do pracy, ale poważne narzędzie do przewożenia rodziny, a więc pojazd stworzony do dalekich podróży i dużych przebiegów. Czy kogoś stać na kupno takiego auta bez instalacji LPG?




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Chevrolet



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.