REKLAMA
LPG
17.02.2009

Chrysler i Jeep oficjalnie z gazem

Jak wielu Brytyjczyków po II Wojnie Światowej, zaczynamy myśleć na poważnie o przeprowadzce do Australii. Nie tyle jednak „za chlebem”, co dlatego, że LPG niemal leży tam na ulicy, jak (przed kryzysem) dolary w USA. Mieszkańcy antypodów właśnie dostali do wyboru kolejne dwa modele aut z fabryczną instalacją gazową - Jeepa Grand Cherokee i Chryslera 300C.

REKLAMA
Chrysler 300Cmototarget.plChrysler 300C

Na najmniejszym kontynencie świata „rządzą”, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, duże auta, wyposażone w mocne silniki o monstrualnych (w europejskich kategoriach) pojemnościach skokowych. Do najpopularniejszych sprzedawanych tam modeli należą Ford Falcon i Holden Commodore, czyli auta pokroju, powiedzmy, nie produkowanego już Opla Omegi, a może nawet Senatora. Dodajmy, że podstawowe „serce” wspomnianego Holdena ma 3,6 l, a największe 6 l, a zdamy sobie sprawę, że popularność LPG w Australii ma naprawdę solidne podstawy. Zwłaszcza teraz, gdy wiele osób, „przyciśniętych do muru” przez kryzys, szuka oszczędności.
Jedno z wyjść to zmiana samochodu na mniejszy, ale tego nikt za bardzo nie lubi. Drugim, korzystniejszym, jest „przekonanie” auta do przejścia na dietę - tańszą, choć równie pożywną. Dla fanów SUV-ów i wielkich sedanów ofertę tego rodzaju przygotował Chrysler Jeep. W porozumieniu z firmą Parnell LPG Gas Systems, która z kolei jest australijskim przedstawicielem holenderskiego Prinsa, opracowano systemy typu VSI (Vapour Sequential Injection) do sześcio- i ośmiocylindrowych silników „Szerokiego” i „300”. Że lubią wypić, to wiadomo, a dzięki adaptacji do zasilania gazem przynajmniej będzie to o połowę mniej odczuwalne dla kieszeni. To tak, jakby zużycie paliwa spadło nagle z 15-18 do 7,5-9 l/100 km. Czyż nie piękna perspektywa?

Jeep Grand Cherokeemototarget.plJeep Grand Cherokee


Jak twierdzi Mark Somers, manager firmy Parnell, systemy VSI w Chryslerach i Jeepach działają tak sprawnie, że kierowcy nie będą w stanie odczuć żadnej różnicy pomiędzy jazdą na LPG i benzynie. Jest to zasługa montażu instalacji w taki sposób, że jej elementy nie ograniczają przepływu powietrza w czasie jazdy na pierwotnym paliwie, a także wysokiej precyzji i żywotności zastosowanych tu japońskich wtryskiwaczy Keihin.
Cóż możemy powiedzieć? Że pozielenieliśmy z zazdrości? Niby nie wypada, ale taka jest prawda! Nie dość, że na australijskim rynku można przebierać w samochodach z fabrycznym systemem gazowym jak w ulęgałkach, to jeszcze tamtejszy rząd „dorzuca się” po 2000 $ do każdego „zagazowanego” auta - czy to nowego, czy przerobionego. Jeżeli pójście na kolanach do Warszawy, pod siedzibę Sejmu, sprawi, że i u nas będzie można liczyć na dofinansowanie, to zamykamy redakcję na cztery spusty i ruszamy!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: lpgautogas.com.au



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.