REKLAMA
LPG
17.09.2012

Citroën DS3 i C3 Picasso LPG - godne mistrzów

Francuska marka spod znaku podwójnego szewrona ma w segmencie B dwie „mistrzowskie” propozycje – vana C3 obdarzonego dodatkowym przydomkiem w postaci nazwiska mistrza pędzla oraz DS3, którego w wersji rajdowej prowadzi mistrz kierownicy Sebastien Loeb. Teraz obydwa modele stały się również mistrzami oszczędzania dzięki fabrycznym instalacjom gazowym.
REKLAMA
Eleganckie, nietuzinkowe linie i niemal nieskończone możliwości personalizacji nadwozia - oto Citroen DS3fot. CitroenDS3, czyli popularny maluch w bardziej szlachetnym opakowaniu. Taka formuła najwyraźniej ma sens, bowiem Francuzi znaleźli już na swego konkurenta Audi A1 ponad 100 tys. chętnych

Citroën miał kiedyś, w czasach pierwszej generacji modelu C3, przelotny romans z autogazem. Jak wiadomo, niepielęgnowane uczucie wygasa, lecz świeże wieści z rynku niemieckiego dowodzą, że stara miłość nie rdzewieje. Dwie wariacje na temat francuskiego malucha, mianowicie mały van Picasso i konkurująca z Mini odmiana premium, otrzymały właśnie systemy LPG jako wyposażenie opcjonalne. Warunek jest jeden: w obu przypadkach trzeba się zdecydować na wersję z 95-konnym silnikiem 1,4 VTi.

W samochodach nie dokonano żadnych istotnych zmian konstrukcyjnych, dlatego zbiorniki benzyny pozostały na miejscach bez modyfikacji i górują pojemnością nad odpowiednikami przeznaczonymi do przechowywania autogazu. Te ostatnie to oczywiście torusy zamontowane we wnękach kół zapasowych, legitymujące się użytkową objętością 33 l (baki benzynowe mają po 50 l). Gniazda tankowania umieszczane są dla wygody pod klapkami wlewów benzyny.

Żeby mieć C3 Picasso lub DS3 z dwoma zbiornikami paliwa, za to o połowę niższymi rachunkami za tankowanie, trzeba w salonie dopłacić po 2000 euro (van kosztuje 19700, „de-es-trójka” – 17700 euro). Jak deklaruje producent, taka kwota zwraca się po przejechaniu 50 tys. km, a więc rozsądnie szybko, zwłaszcza kiedy wziąć pod uwagę, że mówimy tu o nowych samochodach, kupowanych z reguły na dłużej.

C3 Picasso to van, czyli auto kupowane rozsądkiem, nie emocjami. LPG pasuje więc do niego jak ulałfot. CitroenMaluch w wersji rodzinnej. Ma kompaktowe wymiary i pojemne wnętrze, choć szafy gdańskiej raczej nie przewiezie

Skoro Citroën wzbogaca ofertę o modele napędzane LPG, nic nie stoi na przeszkodzie (no chyba żeby...), by i Peugeot wprowadził na rynek podobne. Obie marki korzystają z tych samych silników, a ich modele są z reguły technologicznymi bliźniakami. Jak zresztą pamiętamy, nawet w Polsce swego czasu dostępny był model 207 z fabryczną instalacją gazową, więc przygotowanie jego następcy w odmianie zasilanej tańszym paliwem to tylko kwestia odgórnej decyzji na nieszczególnie wysokich szczeblach peugeotowskiej władzy. Tym bardziej, że 208 to model z założenia bardziej masowy niż celujący w bardziej wymagających klientów DS3. Nie dzielmy jednak skóry na misiu i tymczasem cieszmy się, że Citroën umiejętnie połączył towarzyszące swoim autom emocje z porządną dawką pragmatyzmu. To się przecież nie kłóci!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Citroën



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.