REKLAMA
LPG
25.06.2012

Holden Commodore Ecoline - LPG do góry nogami

Odległa nam Australia to część świata, gdzie autogaz cieszy się uznaniem i popularnością wśród kierowców ze względu na swoje właściwości ekonomiczne i ekologiczne. Lokalni producenci samochodów starają się nadążyć za niesłabnącym zainteresowaniem klientów przygotowując kolejne modele zasilane tanim i przyjaznym dla środowiska LPG.
REKLAMA
Holden Commodore Ecoline - różne wersje nadwozia i wyposażeniafot. HoldenCommodore'a można kupić jako sedana, kombi i pick-upa, w dodatku przyprawionego na komfortowo lub sportowo

Nowa gama Holdena Commodore nosi nazwę Ecoline. Australijski oddział General Motors zdecydował, że tym razem nie będą to samochody dwupaliwowe, lecz dedykowane, w których wyłącznym źródłem zasilania jest autogaz. Takie podejście pozwoliło na zamontowanie większych zbiorników – pod podłogą bagażnika (za tylną osią) nie ma torusa wypełniającego wnękę koła zapasowego, lecz dwa bliźniacze cylindry z gazem, mieszczące w sumie 84,4 l paliwa (zbiorniki firmy PPI), co według producenta ma wystarczać na pokonanie nawet 710 km na jednym tankowaniu. W ten sposób znacząco wzrasta komfort użytkowania, ponieważ dłuższych eskapad, np. wakacyjnych wyjazdów, nie trzeba przerywać postojami na stacjach paliw, a w każdym razie można robić to znacznie rzadziej. Dzięki zastosowaniu zestawu naprawczego do ogumienia, bagażnik pozostaje w pełni funkcjonalny, tyle że jego pojemność w porównaniu z modelem benzynowym nieznacznie spada (w wersji sedan z 496 do 486 l).

Pod maską pracuje 3,6-litrowy silnik typu V6, specjalnie dopracowany pod kątem współpracy z paliwem gazowym, zwłaszcza w zakresie wytrzymałości układu zaworowego. W wersji Commodore Omega, jednostka napędowa rozwija moc 245 KM przy 6000 obr/min i moment obrotowy 320 Nm przy 2000 obr/min, a parametry te przenoszone są na asfalt poprzez koła tylnej osi za pośrednictwem 6-biegowej, automatycznej skrzyni biegów, dysponującej trybem sekwencyjnej zmiany przełożeń (Active Select). Emisja CO2 wynosi 189 g/km, co stanowi najlepszy wynik w klasie, a ponadto modele z linii Ecoline (nawet pomimo średniego spalania na wcale niemałym poziomie 11,9 l/100 km) mają generować najniższe koszty paliwa – jak obliczył Holden, pokonanie 20 tys. km kosztuje 1463 dolary, a to mniej niż w przypadku Forda Falcona EcoLPi (1525 dolarów), Toyoty Camry Hybrid (1752 dolary) i wyłącznie benzynowej Toyoty Corolli Ascent (2160 dolarów). Pewną skazą na wizerunku Commodore'a jest konieczność częstego dokonywania przeglądów instalacji LPG – najpierw po 3000 km lub 3 miesiącach od zakupu, potem obowiązkowo co 15 tys. km lub co 9 miesięcy. Dla potencjalnych oszczędności warto jednak się poświęcić – średnia cena litra autogazu w Australii to 0,62 dolara, podczas gdy za benzynę trzeba płacić 1,46 $/l. Nawet uwzględniając wyższe zużycie LPG, taka relacja (42%!) zapewnia niemal o połowę niższe wydatki na stacji paliw (przy założeniu miesięcznego przebiegu w granicach 1000 km, koszt gazu to 73 dolary, benzyny zaś – 130).

Holden Commodore Ecoline bez wstydu pokazuje wszystkofot. HoldenZbiorniki LPG zabudowano w podwoziu, dzięki czemu mają większą pojemność i nie umniejszają walorów użytkowych

Paleta modelu Commodore jest dosyć rozbudowana i złożona, ale warto zagłębić się w jej meandry, ponieważ nie wszystkie odmiany da się zamówić z instalacją gazową. I tak, linia Comfort, obejmująca wersje Omega, Berlina i Equipe, w całości dostępna jest z zasilaniem LPG. Linia Sport obejmuje warianty SV6, SS, SS V-Series oraz SS V-Series Redline Edition, spośród których tylko pierwszy można zagazować, natomiast topowa linia Luxury (Calais i Calais V-Series) spożywa wyłącznie benzynę. Jeżeli komuś w głowie luksusy, od „bezołowiowej” nie ma ucieczki, na szczęście jednak fani mocnych wrażeń mają w odwodzie jeszcze markę HSV, która dla Holdena jest mniej więcej tym, czym AMG dla Mercedesa. Model HSV Clubsport R8 ma pod maską widlasty, ośmiocylindrowy silnik LS3 o pojemności 6,2 l (pokrewny temu w Chevrolecie Camaro), którego krzepę wyrażają liczby 431 (KM) i 550 (Nm) i można go wyposażyć w instalację typu LPi, czyli wtrysk gazu w fazie ciekłej. Wracając jednak do odmian „cywilnych”, urozmaiceniem dostępnej gamy są wersje nadwoziowe kombi i pick-up. Ten ostatni, zwany Ute (od „utility”), to auto w stylu niegdysiejszego Chevroleta El Camino – wygląda bardziej jak coupé z otwartą przestrzenią bagażową niż toporny wół roboczy.

A na koniec najlepsze. Dopłata do wersji LPG wynosi ok. 2500 dolarów australijskich, jednak dzięki rządowemu programowi dopłat aż 2000 dolarów z tej kwoty można odzyskać krótko po zakupie. Oznacza to, że do zamortyzowania pozostaje 500 „zielonych” (choć nie mamy pewności, czy australijskie dolary też są zielone...), co według Holdena zwraca się w ciągu zaledwie 6 miesięcy nieprzesadnie intensywnej jazdy. I tylko żal za gardło ściska na myśl, że to wszystko tak daleko od Polski...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Holden, LPG Australia



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.