REKLAMA
LPG
24.12.2012

Tempus Autogas - nadszedł czas

Tego jeszcze nie grali! W Hiszpanii, z inicjatywy firm Repsol i Castrosua, powstał pierwszy hybrydowy autobus, którego spalinowy silnik zasilany jest autogazem. Pojazd, skonstruowany przez producenta autobusów wespół z producentem i dystrybutorem paliwa, nazwano Tempus Autogas i zaprezentowano podczas targów FIAA (International Bus and Coach Show) w Madrycie, pod koniec października 2012.
REKLAMA
Autobus Tempus Autogas na stroisku firmy Castrosua podczas targów FIAA w Madryciefot. RepsolAutobusy elektryczne muszą jeszcze poczekać na upowszechnienie. Te z range extenderami spalinowymi mają więcej sensu, a jeżeli owe extendery zasilane są gazem, to już naprawdę świetnie!

Zalety napędu mieszanego (spalinowo-elektrycznego, czyli hybrydowego właśnie) są niezaprzeczalne, tyle że technologia jest kosztowna i często zwrot poniesionych na początku nakładów następuje dość późno. Dzięki zastąpieniu tradycyjnego dla tego rodzaju pojazdów paliwa, jakim jest olej napędowy, gazem skroplonym (LPG), autobus Tempus Autogas ma szansę na siebie zarobić w rozsądnym czasie, bowiem – jak twierdzą jego twórcy – połączenie taniego LPG z oszczędnościami generowanymi przez napęd elektryczny zapewnia obniżenie kosztów eksploatacji aż o 40%. Nie jest to więc sztuka dla sztuki i poprawianie wizerunku operatora floty poprzez zaprzęgnięcie do taboru drogich hybryd, ale realny sposób zapobiegania podwyżkom cen biletów.

A ekologia? Jest, a jakże, i to również na wysokim poziomie. Nowy hiszpański środek komunikacji zbiorowej może poszczycić się niższą w porównaniu z konwencjonalnymi odpowiednikami emisją dwutlenku węgla (co stanowi korzyść w ujęciu globalnym, w kontekście trwającej zaciętej walki z efektem cieplarnianym) i tlenków azotu (to już korzyść w ujęciu bardziej lokalnym), nie wspominając o cząstkach stałych (osadzających się – dosłownie! – na elewacjach budynków i... w naszych płucach), które zostają praktycznie całkowicie wyeliminowane. Zaletą pojazdu jest także jego całkowicie hiszpańskie wykonanie, dzięki któremu dostawy paliwa są zapewnione wszędzie tam, gdzie operuje Repsol, a więc przynajmniej na obszarze całego Półwyspu Iberyjskiego.

Premiera autobusu Tempus Autogas podczas FIAA 2012 w Madryciefot. RepsolPremiera pojazdu nie przeszła bez echa - towarzyszyła jej prezentacja zalet połączenia napędu elektrycznego z gazowym, a tych jest wiele

Powiedzmy jeszcze słowo o technice użytej do skonstruowania Tempusa, a konkretnie o zespole napędowym (w końcu cała reszta to autobus jak każdy inny – zobaczyć jeden to jak zobaczyć je wszystkie, z grubsza mówiąc). Do budowy układu hybrydowego wykorzystano komponenty pochodzące od General Motors i Siemensa, a całość działa inaczej niż większość pojazdów spalinowo-elektrycznych. Silnik gazowy nie stanowi głównego źródła „siły sprawczej”, a jedynie napędza generator zasilający akumulator, z którego energia jest następnie przekazywana do jednostki elektrycznej. Można by więc rzec, że mamy do czynienia z pojazdem elektrycznym wyposażonym w range extender, a nie z hybrydą w klasycznym rozumieniu. Silnik spalinowy nie przekazuje efektów swojej pracy na koła, dzięki czemu może pracować stale w najbardziej efektywnym przedziale prędkości obrotowych, bez marnowania paliwa w warunkach wysokich obciążeń. Działająca w ten sposób jednostka tłokowa odwdzięcza się niską emisją spalin i wyższą trwałością, bo działa w trybie „na pół gwizdka” i nie wysila się ponad miarę. Większość roboty wykonuje zasilany elektronami pobratymiec, w którym z natury rzeczy nie bardzo ma się co popsuć. W zasadzie – układ idealny!

Autobus ma tę wielką zaletę, że może operować w obszarach zamkniętych dla ruchu kołowego, bowiem kierowca dysponuje opcją wyłączenia generatora gazowego i jazdy wyłącznie z użyciem energii zmagazynowanej w ogniwach. Zasięg wynosi wtedy zaledwie 60 km, ale też trzeba pamiętać, że na przejazd przez ścisłe centrum miasta powinno to w zupełności wystarczyć. Skorzystanie z silnika spalinowego i pełnego zbiornika autogazu (autobusogazu?) podwyższa zasięg do 300 km, co może nie wystarczy na całodzienną służbę w dużej metropolii, ale do mniejszego miasta powinno być w sam raz. Poza tym, 300 km to często górna granica przebiegu na jednej zmianie, a więc jeżeli kierowcy przesiadaliby się za kierownicą nie bezpośrednio na trasie (podczas postoju na przystanku), ale w zajezdni czy innym przewidzianym do tego miejscu (byle tylko gdzieś, gdzie jest stacja LPG, najlepiej zarezerwowana wyłącznie dla miejskich autobusów), można by wtedy uzupełniać paliwo. Zresztą, mniejsza o logistyczne szczegóły – grunt, że jest już gotowy produkt, który można szybko wprowadzić do służby i szybko zacząć obserwować korzyści. Debiut rynkowy autobusu Tempus Autogas – w wersjach o długości od 9,6 do 11,6 m – już niebawem. Czy pojazd zainteresuje polskie przedsiębiorstwa komunikacji publicznej? Nie nastawiamy się, ale ziarenko nadziei zasiane i kiełkuje. Może ktoś nam je podleje, nim zwiędnie!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Repsol



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.