REKLAMA
LPG
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
Nagaz / Lincoln Mark LT - reduktory poprzednie następne
22.05.2009

Lincoln Mark LT od Nagaz

Lincoln Mark LT od Nagaz  

„Amerykany” rządzą niepodzielnie jako obiekty nieszablonowych adaptacji na zasilanie LPG. Ani nas to nie zaskakuje - w końcu te samochody palą niemal tyle, ile ważą - ani nie martwi, bo w końcu motoryzacja za Oceanem stworzyła mnóstwo bardzo widowiskowych „okazów”. Oto kolejny z nich - Lincoln Mark LT od łódzkiej firmy Nagaz.
REKLAMA
Lincoln Mark LTNagazLincoln Mark LT

Zacznijmy od samego auta. Ukazuje ono specyficzną mentalność i gust mieszkańców USA, dla których pick-up to już nie tylko „wół roboczy” do wożenia worków z cementem albo quadów, ale także wytworny i komfortowy środek lokomocji dla fanów opery albo po prostu samochód do codziennego użytku jak każdy inny. Dlatego właśnie nawet luksusowe marki, takie jak Lincoln i Cadillac, wprowadziły do swoich ofert modele z „kipą”. Naturalnie, nie jest to otwarta blaszana skrzynia, a raczej obszerny bagażnik, z elektrycznie unoszoną klapą i opcjonalnie wyłożony pluszowymi dywanikami, ale nadal, jak by nie patrzeć, mamy do czynienia z półciężarówką. U nas nie do pomyślenia! Zresztą jeśli chodzi o próby Lincolna, czyli modele Blackwood i Mark LT, pomysł specjalnie nie „chwycił” i w 2008 r. zakończono produkcję (wprowadzając w zamian „topową” wersję Forda F-150, oznaczoną przydomkiem Platinum). Konkurencyjny Cadillac Escalade EXT radzi sobie lepiej.

Pod maską Mark LT (tutaj rocznik 2006) drzemie bestia - V-ósemka o pojemności 5,4 l (330 cali sześciennych) i mocy 300 KM.

Lincoln Mark LTNagazLincoln Mark LT


Silnik jest wielki i paliwożerny, dlatego montaż instalacji gazowej narzuca się automatycznie. Do prezentowanego egzemplarza wybrano system Landi Renzo Omegas z dwoma reduktorami, dostarczającymi odpowiednią ilość paliwa dla zaspokojenia apetytu monstrum. Objętość skokowa jest w końcu porównywalna z trzema jednostkami napędowymi europejskich samochodów klasy średniej. Nawet rozmiar motoru i związana z tym wysokość przodu samochodu stanowią pewne utrudnienie podczas montażu... Bardziej nietypowy okazał się jednak system elektronicznej kontroli ciśnienia paliwa, który w procesie adaptacji trzeba było odpowiednio „obejść”, by po zmianie sposobu zasilania nie podawał kierowcy błędnych sygnałów o awarii (zapalanie się kontrolki „check engine”) i nie powodował problemów podczas przełączania i jazdy. Doświadczenie techników firmy Nagaz i zastosowane przez nich rozwiązania techniczne wzięły jednak górę nad niecodziennym układem i cała operacja zakończyła się sukcesem. Luksusowy olbrzym o długości ponad 5,5 m i szerokości 2 m wyjechał z zakładu „na diecie”. Aby właściciel nie musiał zbyt często odwiedzać stacji tankowania, na „pace” zamontowano 180-litrowy walcowy zbiornik (użyteczna pojemność 144 l) o średnicy 450 mm. Ze względu na nietypowe gabaryty, wykonano go na zamówienie.

Lincoln Mark LTNagazLincoln Mark LT


Instalacja gazowa to pierwszorzędny sposób, by jeździć samochodem z dużym, mocnym silnikiem, a jednocześnie nie popadać w depresję przy okazji każdego tankowania. Ze względu na wysokie spalanie, które Mark LT ma w genach, mistrzostwo pod względem oszczędności paliwa i tak jest niemożliwe, ale przynajmniej dzięki LPG koszty utrzymania spadają z zawrotnych do akceptowalnych. Trudno nie odczuć obniżki w cenie pokonania 100 km z 85 do 40 zł... Przykład Lincolna pokazuje też, że luksus gazu się nie boi. Komfortowy samochód z wyższej półki „dogaduje” się z LPG jak ze starym kumplem, a przy tym zmniejsza ryzyko wystąpienia u kierowcy zawału po odebraniu rachunku w kasie stacji benzynowej. Czego chcieć więcej?


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Nagaz



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.