Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 3
fot. A.MAX / Pod maską "króluje" sterownik KING DI 60 poprzednie następne
29.05.2017

Montuj z KINGIEM - Ford Fusion

Montuj z KINGIEM - Ford Fusion fot. Ford

Niech Was nie zmyli nazwa – nie chodzi tu o małego crossovera na bazie Fiesty, którego produkcja zakończyła się kilka lat temu, a o amerykański odpowiednik popularnego po naszej stronie Atlantyku Mondeo. Poza nazwą właściwie wszystko się zgadza.
REKLAMA
Ford Fusion LPGfot. A.MAXZa sprawą prowadzonej przez Forda od 2010 r. polityki OneFord, w ramach której gama oferowanych na świecie modeli ulega stopniowemu ujednoliceniu (tak, jak kiedyś między konkurującymi oddziałami firmy w Niemczech i Wielkiej Brytanii), Fusion poza oznaczeniem modelu nie różni się z zewnątrz od Mondeo

Jeszcze do niedawna nazwa modelu nie byłaby jedyną różnicą między europejskim a amerykańskim Fordem klasy średniej. Za oceanem kierowcy wolą większe silniki i podczas gdy u nas oferta może kończyć się na czterocylindrowym dwulitrowcu, tam taki sam samochód mógł mieć 3,5-litrową V-szóstkę. Co kraj, to obyczaj, jak mówią, ale globalizacja na spółkę z rosnącymi wymaganiami w zakresie ochrony środowiska robią swoje i dziś także Fusion (w tym przypadku rocznik 2013) ma silnik o pojemności 2 l, z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem paliwa.

A skoro tak, w warsztacie firmowym A.MAX zamontowano do auta system oparty na sterowniku KING DI 60, czyli podający odparowane LPG do kanałów kolektora dolotowego oraz zarządzający niewielkimi dotryskami benzyny przez umieszczone w komorach spalania fabryczne wtryskiwacze. Jednostka krzesze solidne 240 KM mocy maksymalnej, a więc potrzebuje wydajnych i niezawodnych podzespołów instalacji gazowej, dlatego technicy firmy A.MAX zdecydowali się na reduktor AT13 Antartic z katalogu Tomasetto oraz uznane wtryskiwacze Barracuda marki ALEX, o wydajności 130 l/min.

Tak skonfigurowany zestaw sprawia, że Fusion – zamiast dotychczasowych 12 l benzyny – pali teraz 11 l LPG i 1,5 l benzyny na 100 km. Przy niespełna 33 l pojemności zbiornika (torusa marki Bormech, zamontowanego w miejscu koła zapasowego) oznacza to zasięgi rzędu 300 km na jednym tankowaniu. Chciałoby się mieć do dyspozycji więcej, ale warunki techniczne samochodu nie zawsze na to pozwalają. Taki kompromis to jednak pestka w zestawieniu z oszczędnościami, które dzięki LPG można osiągnąć – pokonanie 100 km „odmienionym” Fordem kosztuje nie 54,48, a 29,58 (22,77 + 6,81) zł (według notowań cen paliw z 17 V 2017 r.). 25 zł na każde 100 km piechotą nie chodzi, a w tym konkretnym przypadku jeździ Fordem Fusion. Życzymy szerokiej drogi!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: A.MAX



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.