REKLAMA
LPG
29.09.2014

VW Jetta z Lovato Easy Fast Direct Injection

Wielkie samochody z paliwożernymi silnikami typu MPI mogą być widowiskowe, ale biorąc pod uwagę panujące aktualnie trendy w motoryzacji bardziej na miejscu wydaje się pokazywanie mniejszych aut, z jednostkami z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Oto jedno z nich.
REKLAMA
Volkswagen Jetta FSI z instalacją gazową Lovato Easy Fast Direct Injectionfot. Poma Auto-GazSilniki z bezpośrednim wtryskiem benzyny lubią LPG, chociaż ten małymi łyczkami popija także paliwo konwencjonalne

Volkswagenowski sedan segmentu C przechodził różne metamorfozy (generacje III i IV nosiły w Europie nazwy, odpowiednio, Vento i Bora), ale właściwie zawsze pozostawał w cieniu swojego prekursora z nadwoziem typu hatchback, czyli Golfa. Jetta, bo o niej mowa, usamodzielniła się dopiero w 6. pokoleniu swojego rynkowego istnienia, stając się wreszcie czymś więcej niż tylko Golfem z doczepionym „plecakiem” i lekko przestylizowanym pasem przednim. Zawsze jednak była – ze względu na rodzaj nadwozia – bardziej elegancka niż jej pospolity brat, a szczególnie w wydaniu numer 5, kiedy osłonę chłodnicy ozdobiono pokaźną ilością chromu. Egzemplarz tego właśnie wcielenia (rocznik 2009) przyjechał do warsztatu Poma Auto-Gaz w celu poddania się konwersji na zasilanie LPG.

Pod maską pracował silnik 1,6 FSI, czyli „brakujące ogniwo” pomiędzy jednostkami typu MPI i TSI. FSI oznacza brak turbodoładowania i obecność bezpośredniego wtrysku paliwa, dlatego adaptację przeprowadzono z użyciem systemu Lovato Easy Fast Direct Injection, który zasila gazem silniki z bezpośrednim wtryskiem benzyny, ale robi to w sposób... pośredni. To znaczy, że LPG aplikowane jest nie wprost do komory spalania, ale do kolektora dolotowego, jak w systemach sekwencyjnego wtrysku do jednostek typu MPI. Wtryskiwacze benzynowe muszą co jakiś czas otwierać się i podawać do cylindrów benzynę, bo inaczej przegrzałyby się i uległy uszkodzeniu, ale zużycie benzyny nie przekracza 1-2 l/100 km.

Instalacja instalacji nierówna, więc powiedzmy słowo o kompletacji tego konkretnego systemu. Ze względu na niewysiloną naturę silnika (115 KM), zupełnie wystarczający okazuje się reduktor RGJ, obsługujący jednostki o mocy do 170 KM. Aby jednak reakcje silnika na dodanie gazu (dosłownie!) były odpowiednio spontaniczne, zamontowano wydajne wtryskiwacze Lovato KP, działające szybciej niż model JP. Zawór tankowania gazu umieszczono pod klapką wlewu benzyny (konieczne jest wkręcanie przejściówki), sam zawór prowadzi zaś do toroidalnego zbiornika o pojemności 55/44 l (geometrycznej/użytkowej), który zastąpił koło zapasowe we wnęce pod podłogą bagażnika. Przełącznik rodzaju zasilania znalazł się z kolei po lewej stronie deski rozdzielczej, w pobliżu charakterystycznego dla wielu modeli marek Grupy VW pokrętła do włączania świateł.

Z tego, co powiedziano nam w zakładzie Poma Auto-Gaz, właściciel konwertowanej Jetty bardzo chwali sobie zarówno działanie samego systemu, jak i sposób przeprowadzenia montażu. Do tego stopnia, że nie zaprząta sobie głowy takimi szczegółami, jak wartości zużycia paliwa – auto jeździ bez zarzutu i oszczędza na kosztach paliwa, więc reszta nie ma specjalnego znaczenia. Punkt za wyluzowane podejście i życzenia długiej i bezawaryjnej eksploatacji od redakcji gazeo.pl!

Przypominamy, że dział Montuj u nas tworzycie Wy, użytkownicy portalu gazeo.pl i właściciele warsztatów, w których powstają niecodzienne adaptacje. Zachęcamy do dalszego nadsyłania zgłoszeń niezwykłych samochodów na gaz, np. luksusowych, sportowych czy specjalnych. Pokazujmy razem, że LPG to paliwo, które niczego się nie boi! Czekamy na maile pod adresem redakcji (redakcja@gazeo.pl).




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Poma Auto-Gaz



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.