REKLAMA
08.08.2011

Akcyza na LPG - stanowisko AEGPL

W środowisku użytkowników autogazu ostatnio zawrzało po tym, jak nagłośniono propozycję Komisji Europejskiej odnośnie zmiany systemu naliczania podatku akcyzowego od produktów energetycznych. Gdyby planowane zmiany weszły w życie, rekomendowana przez Brukselę stawka nakładana na tonę samochodowego LPG wzrosłaby z obecnych 125 do 500 euro za tonę. O głos w sprawie poprosiliśmy Europejską Organizację LPG.

REKLAMA
Dreamstime.com - Z kąpielą w pieniądzach użytkowników autogazu fiskus będzie musiał jeszcze poczekać© Franz PflueglDreamstime.com - Z kąpielą w pieniądzach użytkowników autogazu fiskus będzie musiał jeszcze poczekać


Rozwiązanie sugerowane przez KE ma być w zamyśle bardziej obiektywne i sprawiedliwe, ponieważ wszystkie kopalne surowce energetyczne (z wyjątkiem biopaliw i elektryczności, podlegającym innym schematom naliczania akcyzy) byłyby opodatkowane według tego samego wzoru: według zawartości energii (wydajności według masy) oraz emisji dwutlenku węgla ze spalenia tony paliwa. Ponieważ jednak projekt nie bierze w ogóle pod uwagę innych, bezpośrednio dużo groźniejszych składników spalin, takich jak tlenki azotu, cząstki stałe czy tlenki siarki, skutki podwyżki najdotkliwiej odczuliby użytkownicy aut napędzanych autogazem - zwłaszcza w krajach, gdzie LPG obłożone jest minimalną akcyzą lub wręcz spod niej wyłączone.

Ze względu jednak na to, że Komisja - przynajmniej na poziomie deklaratywnym - popiera stosowanie ekologicznych paliw gazowych, zaproponowano okres przejściowy we wprowadzaniu nowej, wysokiej stawki aż do 2023 r. Zdaniem AEGPL, to nie wystarczy, ponieważ sama perspektywa czekającej zwyżki podziałałaby bardzo negatywnie na rynek i operujące na nim firmy. Wspomniany okres przejściowy mógłby de facto stać się czasem, w którym sektor autogazu powoli wygasałby, być może aż do momentu całkowitego zaniku. Któż bowiem inwestowałby w niego wiedząc, że w bardzo konkretnej perspektywie opłacalność stanie się mocno dyskusyjna?

Organizacja wyraziła swoje stanowisko wobec proponowanych zmian stwierdzeniem, że paliwa alternatywne powinny być promowane w równym stopniu, bez wprowadzania zmian fiskalnych krzywdzących w stosunku do jednych surowców, a faworyzujących inne. Choć LPG i CNG to dobre zamienniki dla benzyn i oleju napędowego jedynie w umiarkowanym okresie (do chwili upowszechnienia się napędu elektrycznego) ze względu na swój kopalny charakter i powodowanie emisji (choć w mniejszym stopniu), najlepsze czasy jeszcze prawdopodobnie przed nimi i odbieranie im szansy na rozwinięcie skrzydeł (zwłaszcza w momencie, gdy technologia jest opanowana, a infrastruktura dobrze rozwinięta) nie tylko wydaje się po ludzku nie w porządku, ale po prostu ekonomicznie bez sensu. Oczywiście, promowanie technologii napędu, które na poważnie dojdą do głosu w dalszej perspektywie (biopaliwa, silniki elektryczne) należy rozpocząć już dziś, ale nie kosztem sprawdzonych, korzystnych dla kierowców i środowiska paliw i rozwiązań technicznych.

Jak przypomina w swoim komentarzu do całej sytuacji AEGPL, klamka jeszcze nie zapadła, a pomysł Komisji Europejskiej wejdzie w życie jedynie wtedy, kiedy poprą go rządy wszystkich 27 krajów członkowskich Unii Europejskiej. Już dziś wiadomo, że na to nie ma szans (choćby ze względu na sprzeciw Polski), a więc eurokraci będą dążyć do kompromisu wypracowanego przez ewentualne poprawki do zgłoszonego projektu. System opodatkowania paliw trzeba bowiem tak czy inaczej zreformować - byle nie ze szkodą dla wypracowanych przez lata, popularnych alternatyw dla surowców ropopochodnych. Sprawa pozostaje otwarta i można mieć pewność, że żadne niekorzystne decyzje nie wejdą w życie z dnia na dzień czy za plecami najbardziej zainteresowanych.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: AEGPL (Europejska Organizacja LPG)



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.