REKLAMA
03.11.2014

Aleksander Kłak - kiedyś bramkarz, teraz kierowca

Aleksander Kłak – bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski, zdobywca srebrnego medalu Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 r., po zakończeniu kariery osiadł w Belgii i jest obecnie kierowcą hybrydowego autobusu miejskiego w Anwerpii.
REKLAMA

Udało nam się dotrzeć do pana Aleksndra i zadać mu kilka pytań, głównie dotyczących autobusu Van Hool A360 Hybrid, bo pojazd ten jest obecnie miejscem pracy naszego reprezentacyjnego bramkarza. Nie mogliśmy jednak pominąć tematyki związanej z piłką nożną. Zapraszamy do lektury.

Aleksander Kłak i Van Hool A360 Hybridfot. Aleksander KłakAleksander Kłak i jego hybrydowy Van Hool A360

gazeo.pl: Od kiedy pracuje Pan w firmie De Lijn, która obsługuje komunikację miejską w Anwerpii?
Aleksander Kłak: W firmie De Lijn pracuję od 2006 r. Na początku była to niemała sensacja, dlatego też spotykałem się z różnymi reakcjami ze strony kolegów z pracy. Większość z nich (w tym moi byli kibice) chciała wiedzieć co skłoniło mnie do zerwania z piłką nożną i zostania kierowcą komunikacji miejskiej. Piłka nożna w Belgii, podobnie jak w Polsce, jest cały czas synonimem luksusu, a tu ktoś z niej rezygnuje, aby nie spać po nocach, pracować w weekendy czy być poniżanym przez pasażerów. Dzisiaj jest to już normalność i tylko czasami jestem proszony, by opowiedzieć coś o futbolu.

Z tego co wiem, jeździ Pan autobusem Van Hool A360 Hybrid. Mógłby go Pan w kilku zdaniach scharakteryzować?
Autobusy hybrydowe zostały zakupione do naszej zajezdni bodajże w 2010 r. Żeby móc nimi jeździć otrzymaliśmy jednodniowe przeszkolenie. Z tego co pamiętam autobusy te mają silniki o pojemnosci 6,8 l i mocy 250 KM. Zużycie paliwa powinno wynosić średnio 38 l/100km. W praktyce okazuje się to jednak bardzo trudne do zrealizowania. Wystarczy mocniej nacisnąć pedał gazu i średnia od razu idzie w górę. Zresztą jako ciekawostkę powiem, że nasze autobusy, także hybrydowe, mają zamontowane czujniki jazdy ekonomicznej. Jeśli ktoś za mocno naciśnie pedał gazu lub hamulca to kontrolki tych funkcji zaczynają świecić na czerwono z równoczesnym sygnałem ostrzegawczym. To wszystko jest rejestrowane i przy nieekonomicznej jeździe można zostać wezwanym  na dywanik.

Jakie są średnie prędkości tych autobusów i jakie przebiegi roczne one wykonują?
Ponieważ autobusy używane są na trasach w centrum miasta to średnia szybkość wynosi tylko 12-15 km/h. W ciągu roku robią około 60 tys. km.

Aleksander Kłakfot. Aleksander KłakAleksander Kłak pokazuje dźwigienkę służącą do hamowania z odzyskiem energii

Czy prowadzenie autbusu hybrydowego różni się od jazdy klasycznym autobusem miejskim?
Jazda tymi autobusami różni się znacząco od jazdy autobusami tradycyjnymi. Przede wszystkim trzeba mieć odpowiednią technikę jazdy. Przy kierownicy zamontowany jest trójstopniowy przełącznik (widoczny na zdjęciu pod prawą ręką), który powoduje hamowanie pojazdu. O jego użyciu decyduje kierowca. W ten sposób skulumowana energia kinetyczna z hamowania zostaje przekazywana do baterii umieszczonych na dachu. Energia elektryczna z tych baterii jest używana w momencie  ruszania i przyśpieszania, przy czym dzieje się to już automatycznie, bez ingerencji szofera. Kierowca może to śledzić na wykresach umieszczonych na desce rozdzielczej. Oczywiście do hamowania wykorzystywany jest także pedał hamulcowy ale wtedy cała energia jest bezpowrotnie tracona. Autobusy te są wyższe i minimalnie cięższe od klasycznych, a przez to mniej stabilne i wolniejsze. Nie wchodzą tak “zwinnie”  w zakręty jak to robią ”zwykłe” autobusy. Do plusów natomiast zaliczyć można ich cichą pracę, mniejsze spalanie, komfortowe dla kierowców kabiny oraz oświetlenie LED.

Czy autobusy hybrydowe są bardziej awaryjne niż ”zwykłe”?
Jeśli chodzi o awaryjność to nie słyszałem żeby hybrydy psuły się częściej od innych autobusów. Z pewnością są dużo droższe od normalnych.

Na początku myślałem, że Pana autobus jest napędzany gazem, widząc zdjęcia podłączonego na czas postoju pojazdu. Proszę wyjaśnić o co chodzi?
W naszej flocie nie mamy  pojazdów na gaz, nie jest on popularny w Belgii ani w samochodach osobowych ani użytkowych. W naszej zajezdni każdy autobus jest podłączany na czas postoju do dwóch kabli. Jeden z nich to ogrzewanie i jest stosowany w okresie zimowym, a drugi to ciśnienie powietrza. Jest podłączany zawsze, aby po długiej (nocnej) przerwie można było szybko uruchomić autobus do wyjazdu na trasę.

Aleksander Kłak i Van Hool A360 Hybridfot. Aleksander KłakAleksander Kłak i jego Van Hool A360 Hybrid w barwach firmy De Lijn

Czy zdarza się, że ktoś z pasażerów rozpoznaje Pana jako bramkarza?
Jeśli chodzi o moją osobę to zdarza się jeszcze, że ktoś rozpozna we mnie byłego piłkarza i wtedy zamienimy parę słów. Są to najczęściej kibice Royalu Antwerp. W końcu mieszkam już tutaj z małą przerwą 18 lat. Często spotykam też znajomych rodaków, których w Antwerpii jest naprawdę dużo. Spotykam się z nimi regularnie w polskim kościele. Po nabożeństwach dowiaduję się najczęściej na kogo nie poczekałem, kogo przytrzasnąłem drzwiami albo komu zajechałem drogę autobusem.

Jakim samochodem porusza się Pan po pracy?
Prywatnie jeżdżę i w większości jeździłem samochodami na olej napędowy, ponieważ jest on najpopularniejszy w Belgii w klasie samochodów wysokolitrażowych. Natomiast moja żona, która nie robi samochodem tyle kilometrów co ja, gustuje raczej w małych pojazdach napędzanych benzyną.

Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję i pozdrawiam wszystkich czytelników gazeo.pl.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Piotr Złoty
źródło: Aleksander Kłak



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.