REKLAMA
28.06.2010

Autogas for America - nazywać rzeczy po imieniu

Jak już wielokrotnie pisaliśmy, LPG szybko zyskuje na popularności w Stanach Zjednoczonych. Propagowaniem tego paliwa zajmować się będzie nowo powołana organizacja, nazwana adekwatnie Autogas for America. Jednym z jej pierwszych celów jest wylansowanie nowej (w amerykańskich kategoriach) nazwy.

REKLAMA
logo Autogas for Americaautogasforamerica.orglogo Autogas for America


W USA gaz płynny określany jest mianem „propane”, choćby z racji tego, że składa się w głównej mierze właśnie z propanu. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że każde używane za Oceanem LPG nazywa się w ten sposób. Zdaniem AFA powoduje to, że Amerykanie kojarzą gaz z paliwem do grilli i kosiarek do trawy, ale już niekoniecznie z zamiennikiem benzyny w samochodzie. Organizacja chciałaby to zmienić, promując osobną nazwę „autogas”, pomimo że technicznie surowiec nie będzie niczym się różnił. Niby to samo, a jednak nie tak samo. Gdyby u nas kilkanaście lat temu przeprowadzono podobną kampanię, być może dziś nie mówiłoby się, że gaz jest tylko do kuchenek i zapalniczek...

Oczywiście utrwalenie w świadomości Amerykanów jednego słowa zamiast drugiego to nie wszystko, czym zamierza zajmować się Autogas for America. Najambitniejszym założeniem „zjednoczonego głosu amerykańskiego rynku LPG” jest doprowadzenie do zwiększenia liczby samochodów napędzanych czystym alternatywnym paliwem z obecnych 200 tys. do pół miliona i to zaledwie w 3 lata! W ten sposób spadnie nie tylko ilość zanieczyszczeń dostających się do atmosfery poprzez rury wydechowe samochodów, ale również - o co mieszkańcy USA bardzo dbają - zależność ich kraju od importowanych z zagranicy surowców energetycznych, bowiem autogaz w Stanach produkuje się głównie na miejscu.

Powstanie tej organizacji to z pewnością ciężki cios dla zajadłych przeciwników autogazu. Skoro bowiem nawet Amerykanie, do tej pory budujący świątynie paliwożernym V-ósemkom i gardzący paliwami innymi niż benzyna, zaczynają na poważnie zwracać się ku tańszym i bardziej zielonym alternatywom i jeszcze pilnują, by autogaz był prawidłowo postrzegany przez potencjalnych użytkowników, to chyba znaczy, że LPG jest jednak coś warte! Szkoda, że potwierdzenie tej „oczywistej oczywistości” musi przychodzić do nas - kraju o 20-letniej tradycji w korzystaniu z autogazu - z tak daleka, ale jeżeli ma się przyczynić do poprawy wizerunku naszego ulubionego paliwa, to niech i tak będzie. Gazu, Ameryko!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: autogasforamerica.org



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.