REKLAMA
04.09.2013

Autogaz w Afryce - czarno to widać

Zadaliśmy sobie kiedyś pytanie: jak się ma kwestia stosowania autogazu w krajach afrykańskich? Niestety, sami nie potrafiliśmy udzielić sobie odpowiedzi, zapytaliśmy więc specjalistów z WLPGA – Światowej Organizacji Gazu Płynnego. I co nam powiedzieli? Chętnie się podzielimy, ale za chwilę.
REKLAMA
tankowanie autogazu na stacji paliwfot. CepsaTaki widok to w Afryce wciąż rzadkość, a szanse na rychłą zmianę aktualnego stanu rzeczy - nikłe

Wieści o rozkwicie kolejnych rynków autogazu na świecie gruchają jak petardy w sylwestrowy wieczór – właściwie nie ma tygodnia bez informacji o wzroście popytu na LPG jako paliwo samochodowe w jakimś zakątku naszego pozbawionego wszakże zakątków, bo kulistego globu. Żadna z nich nie nadchodzi jednak zza Morza Śródziemnego, mimo że w Afryce prowadzone są liczne kampanie na rzecz promocji gazu skroplonego. Rzecz w tym, że jest on tam przedstawiany jako bezpieczniejszy dla zdrowia zamiennik domowych paliw opałowych, a nie benzyny. Czyżby na Czarnym Lądzie zastosowanie propanu-butanu jako źródła energii dla silnika spalinowego było nieznane?

W dużym skrócie mówiąc, tak. Jedyne kraje, w których jeżdżą samochody na gaz w liczbie nie mieszczącej się w granicach błędu statystycznego, to Tunezja (10 tys. aut, 49 tys. ton konsumpcji LPG rocznie) i Algieria (200 tys. pojazdów, zużycie na poziomie 383 tys. ton w 2011 r. – efekt prowadzonej od lat 80. ubiegłego stulecia polityki państwa). Poza tymi dwoma północnoafrykańskimi państwami autogazu ze świecą szukać (choć może lepiej bez świecy...), a w każdym razie jest zjawiskiem egzotycznym. Trwają prace nad wprowadzeniem go w RPA, ale na tym etapie można mówić bardziej o przymiarkach (w najlepszym razie o programach pilotażowych) niż konkretnych działaniach.

Skoro skala zastosowania LPG w Afryce jest tak nikła, można by postrzegać Czarny Ląd jako ziemię obiecaną i rysującą się w jasnych barwach przyszłość światowej branży autogazu. Niestety, tak optymistyczne prognozy byłyby tylko... no właśnie, optymistycznymi prognozami. Wiele krajów afrykańskich zmaga się z biedą, a ich gospodarki opierają się w znacznej mierze na rolnictwie. Infrastruktura drogowa jest słabo rozwinięta, a samochody na drogach to japońscy weterani szos z przełomu lat 80. i 90. XX w., a nierzadko znacznie starsi. Czy w tej sytuacji możliwy jest rychły rozwój sektora autogazu? Obawiamy się, że nie, ale to nie zmienia faktu, że w dłuższej perspektywie Afryka rzeczywiście może zostać autogazowym eldorado. Nie będzie to pewnie za 5 lat, raczej także nie za 10, możliwe, że i nie za 15, ale LPG do tego momentu na pewno nie zniknie z energetycznej mapy świata, więc pozostaje nam czekać. A nuż w międzyczasie nastąpi jakiś nieoczekiwany przełom...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: WLPGA, Cepsa



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.