REKLAMA
21.01.2015

Autogaz w Australii - branży na ratunek

Jak pewnie wiedzą nasi stali czytelnicy, branża autogazu w Australii stoi w obliczu zagrożenia z powodu zapowiedzi wycofania się międzynarodowych koncernów motoryzacyjnych z produkcji samochodów w tym kraju. A raczej stała, bowiem już opracowano plan ratunkowy.
REKLAMA

Nieobeznanym z tematem przypomnimy pokrótce: Holden (australijski oddział General Motors), Ford i Toyota zapowiedziały zakończenie produkcji aut w Australii do 2017 r. Plany te uderzają bezpośrednio w lokalny przemysł LPG, ponieważ nowe samochody z fabryk na antypodach od lat konwertuje się na napęd gazowy. Technologia jest dojrzała i doskonale opanowana, sieć stacji tankowania dobrze rozwinięta i sprawnie funkcjonująca, a okazuje się, że wkrótce przestanie przybywać nowych pojazdów na drogach. A może wcale nie przestanie?

Stacja paliw w Australiifot. WikimediaMiejmy nadzieję, że plan ratunkowy dla australijskiej branży LPG wypali i po 2017 r. stacje paliw nie będą musiały wycofywać z oferty autogazu

Plan ratunkowy zakłada stworzenie centrów konwersji dla samochodów importowanych z zagranicy po roku 2017. Gaz skroplony jest produkowany w Australii na dużą skalę i mimo że większość surowca trafia na eksport, znaczne jego ilości są zużywane lokalnie. Wokół LPG powstała przez lata cała gałąź gospodarki, której zlikwidowanie z dnia na dzień nie wchodzi w grę. Na szczęście pomysł utworzenia centrów konwersji zyskał poparcie największych sił politycznych w Australii, a w każdym razie w stanie Victoria. Rząd stanowy zobowiązał się współfinansować studium popytu, które ma poprzedzić budowę samych zakładów.

Dokładniej rzecz biorąc, koalicyjny rząd wyłoży 55 tys. dolarów na badania, które mają pozwolić stwierdzić, czy na samochody z takich centrów konwersji znajdzie się wystarczająco dużo chętnych. Stacji tankowania LPG może być w bród, a Australijczycy mogą nadal z powodzeniem jeździć samochodami napędzanymi autogazem, ale to niewystarczające argumenty, by rozpocząć budowę wyspecjalizowanych hal, gdzie auta z importu będą adaptowane do zasilania LPG. Konieczne są szczegółowe badania rynku, które w pozostałej części sfinansują pomysłodawcy stworzenia sieci centrów konwersji – Victorian Automobile Chamber of Commerce (VACC – Motoryzacyjna Izba Handlowa Stanu Victoria) and Gas Energy Australia (GEA). Jeżeli plan okaże się nieopłacalny, zostanie prawdopodobnie zarzucony (lub przynajmniej poddany gruntownym zmianom), ale miejmy nadzieję, że tak się nie stanie.

Co zaś do szczegółów samego przedsięwzięcia, zakłada ono stworzenie centrów w Geelong i Adelajdzie oraz osobnego centrum doskonalenia zawodowego dla branży autogazu, gdzie prowadzone będą prace badawczo-rozwojowe nad przyszłymi samochodowymi systemami LPG. Tam również odbywałyby się szkolenia kadr, opracowywano by procedury produkcyjne oraz prowadzono by badania certyfikacyjne. W ocenie VACC i GEA, cały plan przyczyniłby się do powstania 500 miejsc pracy, a więc przynajmniej część pracowników zwolnionych po zamknięciu fabryk Holdena, Forda i Toyoty znalazłaby szybko nowe zatrudnienie. Samochody konwertowane w nowo powstałych centrach trafiałyby zaś głównie do flot rządowych i prywatnych, choć byłyby również oferowane odbiorcom prywatnym na wolnym rynku. Będziemy bacznie przyglądać się rozwojowi wydarzeń i informować na bieżąco o postępach.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: auto-gas.net



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.