REKLAMA
23.12.2013

Autogaz w Wielkiej Brytanii - 10 lat tłustych?

Zupełnie niedawno pisaliśmy, że firmy z brytyjskiej branży LPG mają swojemu rządowi za złe opieszałość i brak zaangażowania w rozwój sektora gazu płynnego. Nie minęło wiele czasu, a lokalny sektor doczekał się działania ze strony parlamentu. Jest dobrze, chociaż mogło być lepiej.
REKLAMA

Brytyjski rząd wprawdzie nie odniósł się oficjalnie do zarzutów firm Shell i Calor, wedle których miałby pośrednio, poprzez niedostateczne promowanie autogazu jako zamiennika paliw konwencjonalnych, przyczyniać się do przedwczesnej śmierci kilkudziesięciu tysięcy osób rocznie, ale w to miejsce podjął konkretne działania. Wszak czyny mówią głośniej od słów...

Vauxhall Insignia - deska rozdzielczafot. VauxhallBrytyjczycy mogą mieć kierownice po "złej" stronie, ale oszczędzania dzięki autogazowi nie pojmują na opak. Może poza klasą rządzącą...

Pierwsza wiadomość jest dobra: kierowcy korzystający z autogazu zamiast benzyny mogą spać spokojnie i nie muszą się obawiać podwyżki podatku akcyzowego. Druga wiadomość nie jest zła sama w sobie, ale świetna też nie – o ile CNG/LNG objęto gwarancją utrzymania akcyzy w stałej odległości od obciążeń nakładanych na paliwa klasyczne aż do 2024 r., LPG tym przywilejem nie objęto. To znaczy, że danina pobierana od autogazu pozostanie na razie na niskim poziomie, ale nie ma pewności, co wydarzy się w kolejnych latach. Gaz ziemny (czy to w formie sprężonej, czy skroplonej) zachowa tymczasem dystans przez 10 kolejnych lat.

Reakcją branży na ogłoszenie nowej polityki akcyzowej względem paliw gazowych jest wypowiedź Roba Shuttlewortha z UKLPG (Brytyjskiej Organizacji Gazu Płynnego), który powiedział, że sektor gazu płynnego docenia zaangażowanie rządzących w tworzenie klimatu sprzyjającego upowszechnianiu alternatywnych źródeł energii, jednak ma poczucie niedosytu wynikające z niedostatecznego wsparcia LPG. Sieć tankowania autogazu jest już w Wielkiej Brytanii relatywnie dobrze rozwinięta (obejmuje 1400 obiektów), a liczba tankujących kierowców przekracza 150 tys., tymczasem rząd udziela preferencji paliwom o znikomej popularności.

Z jednej strony zrozumiałe wydaje się wspieranie CNG/LNG jako mniej rozwiniętych, by mogły zdobyć odpowiednią pozycję rynkową i pozyskać grono użytkowników, ale pamiętajmy, że branża LPG na Wyspach jest dopiero w trakcie rozwoju – na pewno nie można mówić o rynku w pełni ukształtowanym, dojrzałym, a więc odbieranie gwarancji stałej wartości procentowej akcyzy (może ona rosnąć nieproporcjonalnie w stosunku do tej nakładanej na benzynę i olej napędowy) w takim momencie to działanie, które na pewno nie pomaga, a może się okazać, że wręcz zaszkodzi. UKLPG zapowiada, że będzie apelować do rządzących o zmianę polityki odnośnie autogazu – najpopularniejszego paliwa alternatywnego nie tylko w Wielkiej Brytanii i Europie, ale na całym świecie.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Drive LPG



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.