REKLAMA
29.08.2013

Autogazowy przełom w Wietnamie

Wietnam to kraj bardzo nam odległy geograficznie i kulturowo, o którym zresztą niewiele wiemy poza tym, że w latach 60. i 70. minionego wieku toczono tam krwawą wojnę między północnowietnamską armią komunistyczną a wspierającymi Wietnam Południowy oddziałami amerykańskimi. Dziś ten wschodnioazjatycki kraj otwiera się na świat, czego wyrazem są np. pierwsze konwersje samochodów na napęd LPG.
REKLAMA
Mapa Vietnamu i krajów sąsiadującychfot. GoogleProgramy pilotażowe ruszyły jednocześnie na północy i południu kraju. Mamy nadzieję, że już wkrótce samochodami na gaz będzie można jeździć także wszędzie pomiędzy Hanoi a Ho Chi Minh

Pojawienie się autogazu w Wietnamie to inicjatywa firmy Petro Vietnam Transportation Corporation. Na razie jest to przedsięwzięcie na niewielką skalę, obejmujące kilkaset taksówek w dwóch największych miastach kraju – Ho Chi Minh i Hanoi, ale to dopiero faza testowa, od której powodzenia zależą dalsze losy LPG w tej części Azji.

Petro Vietnam to lokalny koncern paliwowy, ale i przedsiębiorstwo wielobranżowe, do którego należy m. in. korporacja taksówkowa. To jej pojazdy, w liczbie 500-600 egzemplarzy, zostały na początek poddane konwersji na napęd gazowy. Motywacją dla takiego kroku były względy ekologiczne, znacznie w tym przypadku górujące nad korzyściami ekonomicznymi – autogaz kosztuje w Wietnamie 80% ceny benzyny (ceny wszystkich paliw są w tym kraju regulowane przez państwo).

Poczynaniom Petro Vietnam Transportation bacznie przyglądają się firmy z sektora prywatnego. Jeżeli wyniki prób prowadzonych przez PVT okażą się obiecujące, może to oznaczać początek boomu na LPG w kolejnym kraju. I to w kraju niemałym – Wietnam liczy 90 mln mieszkańców, a jego gospodarka po serii reform zapoczątkowanych jeszcze w latach 80. XX w. dynamicznie się rozwija.

Zapowiada się zresztą sukces – reakcje kierowców na adaptowane samochody są bardzo pozytywne. Co innego wizerunek LPG w oczach opinii publicznej – na tym polu wiele jest jeszcze do zrobienia, bowiem (jak w wielu krajach, gdzie branża autogazu dopiero raczkuje), strach przed wybuchowymi właściwościami nowego paliwa okazuje się dość powszechny. Za dobry przykład niech posłuży Hongkong, gdzie od 1999 r. gazowe taksówki przejechały już łącznie 20 mld (miliardów!!!) kilometrów i ani razu nie zdarzył się żaden wypadek.

Kto myślał, że potencjał LPG jako paliwa silnikowego wyczerpał się i teraz czeka nas tylko stopniowe odchodzenie od autogazu na rzecz innych źródeł energii, ten się zdecydowanie przeliczył. Gaz skroplony wciąż zdobywa nowych zwolenników w różnych częściach globu i wydaje się, że szczyt popularności tego ekologicznego i (zazwyczaj) ekonomicznego zamiennika paliw konwencjonalnych dopiero przed nami. A póki co trzymamy kciuki za szybki rozwój sektora w Wietnamie!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski, WLPGA
źródło: WLPGA



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.