REKLAMA
01.09.2009

Brytyjska inwazja - ciąg dalszy następuje

Pisaliśmy zeszłej jesieni, że LPG w Wielkiej Brytanii przeżywa istny renesans zainteresowania, co było spowodowane pierwszym uderzeniem kryzysu. Potem popyt nieco wyhamował, ponieważ rany na gospodarce w miarę się zabliźniły, jednak teraz nadchodzi druga wielka fala popularności autogazu. Taka trzecia lub czwarta młodość.

REKLAMA
mini.comfot. gazeo.plmini.com


Jak wynika z badań przeprowadzonych przez TheGreenCarWebsite.co.uk, na które z kolei powołuje się greenfuel.org.uk, aż 59% kierowców na Wyspach bierze pod uwagę adaptację swojego samochodu na zasilanie LPG. To doskonały wynik, zwłaszcza że prawdopodobnie wszyscy pozostali jeżdżą dieslami. Skąd aż tak wielki zapał do oszczędzania? Dobrych powodów można wymienić kilka.

Po pierwsze, dotychczasowe doświadczenia z pewnością nauczyły Brytyjczyków, że warto szukać tańszych rozwiązań. Ci, którzy do tej pory jeździli na benzynie i nawet niespecjalnie dostali „po krzyżu” od stagnacji ekonomicznej, dostrzegli, że ich krewni i sąsiedzi przekonali swoje samochody do zmiany nawyków żywieniowych i wyszło im to na dobre, ponieważ zmniejszyli wydatki na paliwo o 40-50%. Kto by tak nie chciał? Wygląda na to, że wielu chce, ale prawda jest taka, że niejeden po prostu musi.

Jak podał serwis drivelpg.co.uk, benzyna i olej napędowy niechybnie wkrótce w Wielkiej Brytanii podrożeją. Od 1 września bowiem wzrasta wysokość podatku nakładanego na paliwa, natomiast wraz z nadejściem nowego roku planowane jest podniesienie stawki VAT do obowiązującego już kiedyś poziomu 17,5%. Oznacza to tyle, że za litr „dziewięćdziesiątki piątki” będzie trzeba zapłacić 1,20 funta w miejsce ok. 1,02 funta dziś. To nie brzmi dobrze.

LPG w Wlk. Brytaniigazeo.plLPG w Wlk. Brytanii


Ten smutny scenariusz nie będzie dotyczyć kierowców aut napędzanych autogazem, ponieważ - jak pisaliśmy 28 IV - podwyżki akcyzy nie obejmą LPG. Pierwotnie miało tak się stać, ale brytyjski rząd postanowił utrzymać w mocy preferencyjne stawki aż do marca 2014 r. Wszyscy, którzy zdecydują się zamontować w samochodach instalacje gazowe, zdążą do tego czasu mnóstwo na nich zaoszczędzić, a potem... będą spokojnie oszczędzać dalej, ponieważ podatki obciążające najtańsze z paliw rosną proporcjonalnie do „danin” nakładanych na benzynę.

Po co o tym pisać i „szczuć” polskiego kierowcę? Nie chcemy bynajmniej nikogo przekonywać do emigracji - rzecz w tym, że podobna sytuacja może rozwinąć się także w Polsce. Już w maju informowaliśmy, że słaby złoty ma szansę przyczynić się jesienią do podniesienia akcyzy, ponieważ wyrażona w euro podstawa tego podatku musi zostać przeliczona na złotówki według aktualnego kursu - znacznie mniej korzystnego niż przed rokiem. Wprawdzie nasza waluta powoli się umacnia i nie trzeba już płacić za euro 4,40 zł, jak jeszcze 3 miesiące temu, ale 4,15 zł to i tak jeszcze nie 3,50 zł, które uchroniłoby nas przed wzrostem.

Czy benzyna zdrożeje u nas po 1 stycznia 2010? Szklana kula mówi, że... jest tylko kawałkiem szkła i skąd ma wiedzieć, ale jeśli złoty gwałtownie się nie wzmocni, a ropa naftowa nie potanieje, należy liczyć się z taką ewentualnością. Tak czy inaczej, zawsze jest dobry moment, by wziąć pod uwagę montaż instalacji gazowej. W ten sposób można sporo zaoszczędzić, a wiadomości o planowanych podwyżkach kwitować tak samo, jak prognozę pogody w Hondurasie, mówiąc: „A co mnie to obchodzi?” I tego wszystkim życzymy!

Przeczytaj także:
Wsparcie dla LPG przedłużone
Słaby złoty podniesie akcyzę?




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: greenfuel.org.uk, drivelpg.co.uk



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.