REKLAMA
04.01.2011

Centrum Konwersji Czakram - gospodarka planowa

Liczba nowych samochodów dostępnych z instalacją gazową systematycznie rośnie. Jedne są konwertowane w przysalonowych serwisach, inne na liniach produkcyjnych wielkich fabryk. Jest i trzecia, często wybierana przez koncerny droga - adaptacje na taśmie, jednak w specjalnie przygotowanej do tego celu hali, w której robi się tylko to i nic więcej. Tą metodą tarnowska firma Czakram przerabia na zasilanie LPG Chevrolety i Peugeoty.
REKLAMA

Liczba nowych samochodów dostępnych z instalacją gazową systematycznie rośnie. Jedne są konwertowane w przysalonowych serwisach, inne na liniach produkcyjnych wielkich fabryk. Jest i trzecia, często wybierana przez koncerny droga - adaptacje na taśmie, jednak w specjalnie przygotowanej do tego celu hali, w której robi się tylko to i nic więcej. Tą metodą tarnowska firma Czakram przerabia na zasilanie LPG Chevrolety i Peugeoty.

W ten sposób samochody trafiają do Centrum Konwersji, zaś później tak samo je opuszczajągazeo.plW ten sposób samochody trafiają do Centrum Konwersji, zaś później tak samo je opuszczają

Koncerny samochodowe po latach traktowania autogazu po macoszemu zaczynają wreszcie postrzegać to paliwo w kategoriach realnej alternatywy w stosunku do napędu benzynowego i dieslowskiego oraz relatywnie niedrogiego i prostego technologicznie sposobu na obniżenie emisji spalin w swoich modelach. Ponieważ jednak bardzo modny jest tzw. outsourcing, czyli przenoszenie jak największej liczby procesów związanych z produkcją do wykonawców zewnętrznych (ze względu na równie modną „optymalizację kosztów”, czyli oszczędności), producenci aut chętnie powierzają adaptację seryjną specjalistom z branży. Fiatami Panda zajmuje się Landi Renzo w Tychach, zaś w Błoniu pod Warszawą doposażaniem Chevroleta Aveo i Peugeota 207 w systemy LPG zajmuje się polski przedstawiciel BRC.

Przedsięwzięcie ruszyło w 2008 r. (rozpoczął się już 3. rok współpracy) i od tamtej pory konwertowano prawie 20 tys. samochodów. W międzyczasie mały Chevrolet, dostarczany wprost z fabryki FSO na warszawskim Żeraniu (stąd właśnie lokalizacja Centrum w pobliżu stolicy, a z dala od „matecznika” Czakramu w Tarnowie) przeszedł facelifting i został dostosowany do wymagań normy emisji spalin Euro 5, ale wraz z nim dostosowano montowane w autach sekwencyjne instalacje gazowe Sequent Plug&Drive (których wszystkie elementy są produkcji BRC), więc cały proces mógł być kontynuowany bez przestojów. W końcu spragnieni oszczędnych samochodów odbiorcy nie będą czekać i oczekują regularnych, ciągłych dostaw.

Rozładowane z autolawet samochody czekają na placu na wprowadzenie do haligazeo.plRozładowane z autolawet samochody czekają na placu na wprowadzenie do hali

Gdy Centrum rozpoczynało działalność, jego produkty wyjeżdżały do Włoch, Portugalii i Francji. Dziś zainteresowanie w dwóch pierwszych krajach nieco przygasło, jednak na brak pracy zakład nie narzeka. Zapotrzebowanie we Francji pozostaje wystarczająco duże, by pochłonąć lwią część produkcji, zaś reszta trafia do słonecznej Italii. Tymczasowo wstrzymano eksport Aveo do Portugalii, jednak poprawa koniunktury po wyjściu tego kraju z ekonomicznych tarapatów może doprowadzić do jego wznowienia.

Auta wprowadzane są pojedynczo, po metalowej rampiegazeo.plAuta wprowadzane są pojedynczo, po metalowej rampie

Uruchomiono tymczasem montaże w Peugeotach 207, które z hali w Błoniu trafiają do polskich dealerów. Na razie powstała pierwsza, licząca 50 egzemplarzy seria, ale już wkrótce spodziewane są kolejne transporty francuskich maluchów, gotowych do przejścia na „gazową dietę”.

Przepływ samochodów przez Centrum Konwersji przebiega bardzo sprawnie dzięki odpowiedniej organizacji całego procesu. Auta są szybko rozładowywane z transporterów przyjeżdżających z Żerania i wprowadzane na halę. Po zakończeniu adaptacji i kontroli zostają zaś pogrupowane według miejsca przeznaczenia i załadowane ponownie na autolawety, którymi podróżują na rynki docelowe. Oczywiście gotowe samochody zabiera ten sam transport, który uprzednio dostarczył egzemplarze z fabryki, aby wyeliminować „puste przeloty”. Co natomiast dzieje się z pojazdami pomiędzy wjazdem a wyjazdem z zakładu Czakramu, wyjaśniamy poniżej - etap po etapie.

Kontrola wstępna służy odkryciu ewentualnych wad, przez które auto nie mogłoby zostać poddane adaptacjigazeo.plKontrola wstępna służy odkryciu ewentualnych wad, przez które auto nie mogłoby zostać poddane adaptacji

Stanowisko I („zerowe”) - kontrola wstępna
Tutaj samochody poddawane są szczegółowej inspekcji zewnętrznej, która ma ujawnić ewentualne uszkodzenia nadwozia, które w czasie transportu mogły powstać na zderzakach i innych elementach karoserii, takie jak otarcia, rysy, wgniecenia itp. Stanowisko jest jasno oświetlone, a dodatkowo wyposażono je w białą podłogę, która odbija padające z góry światło i ułatwia dostrzeżenie najmniejszych defektów lakieru, felg i opon. Wyłapane wady są odnotowywane na specjalnym arkuszu, ale nie usuwane - tym zajmują się dealerzy odbierający dostawy.

Właśnie na takich zaczepach samochody są transportowane pomiędzy kolejnymi stanowiskami linii montażowejgazeo.plWłaśnie na takich zaczepach samochody są transportowane pomiędzy kolejnymi stanowiskami linii montażowej

Stanowisko II - załadunek
Sprawdzone samochody oczekują tutaj na wjazd na linię montażową. Nie dzieje się tutaj nic szczególnego - to po prostu „kolejka”, z której auta wprowadzane są na taśmę. Przesuw następuje samoczynnie dzięki najechaniu lewym przednim kołem na specjalny zaczep, „holujący” pojazd do kolejnych stanowisk roboczych.

Stanowisko III (I montażowe) - wiercenie otworów, przygotowanie do montażu
Tutaj, przy użyciu specjalnych przymiarów, gwarantujących powtarzalność wykonywanej pracy, wykonuje się otwory w nadwoziu do mocowania zbiorników (toroidalnych, montowanych we wnęce koła zapasowego), wlewu LPG (pod klapką wlewu benzyny) i przewodów gazowych 6- i 8-milimetrowych (od zaworu tankowania do zbiornika i od zbiornika w kierunku komory silnika). Również w tym miejscu montuje się sterownik gazowy, natomiast z komory silnika demontuje się rurę łączącą filtr powietrza z kolektorem dolotowym, układ odpowietrzenia skrzyni korbowej (tzw. odmę), akumulator i wlew do zbiorniczka płynu do spryskiwaczy.

Przymiar podczas wiercenia otworów na zbiornik (tutaj już zdjęty) gwarantuje, że torus będzie pasował jak dłoń do rękawiczki. Dodatkowo zbiornik oddziela się od nadwozia przekładką z piankigazeo.plPrzymiar podczas wiercenia otworów na zbiornik (tutaj już zdjęty) gwarantuje, że torus będzie pasował jak dłoń do rękawiczki. Dodatkowo zbiornik oddziela się od nadwozia przekładką z pianki

Wyjęte elementy (wraz z dojazdowym kołem zapasowym i kompletem narzędzi z wnęki bagażnika) trafiają na wózek montażowy, który porusza się wzdłuż linii wraz z samochodem i wracają na swoje miejsca po zakończeniu prac adaptacyjnych.

Stanowisko IV (II montażowe) - montaż pod maską
Na tym stanowisku zostaje zainstalowany cały zespół reduktora, wraz z filtrem, elektrozaworem, specjalnie ukształtowanym wspornikiem i kompletem potrzebnych przewodów gumowych (w takiej kompletacji zespół reduktora jest dostarczany bezpośrednio z Włoch). Elementy mocuje się do podstawy akumulatora, a węże podłącza do układu chłodzenia silnika. Nim jednak to wszystko nastąpi, korzystając z dużej ilości wolnego miejsca w komorze silnika osadza się główną wiązkę instalacji gazowej.

Zespół reduktora z filtrem i elektrozaworem już na miejscugazeo.plZespół reduktora z filtrem i elektrozaworem już na miejscu

Stanowisko V (III montażowe) - wiercenie otworów na wtryskiwacze
Również tutaj wykorzystywane są odpowiednie przymiary, dzięki którym otwory na wtryskiwacze zawsze znajdują się w tym samym miejscu w kolektorze. Jedynie piąty otwór - służący podłączeniu poboru podciśnienia do reduktora - wierci się bez szablonu, ponieważ w jego przypadku tak bezwzględna precyzja nie jest konieczna. Kolektorów nie demontuje się przed wykonaniem pracy - cały zabieg przeprowadza się bezpośrednio pod maską. Po wywierceniu otworów następuje ich nagwintowanie, po czym montuje się (przy użyciu kleju montażowego) wężyki gumowe skompletowane z dyszami, łączące wtryskiwacze gazu z kolektorem. Wężyki są chronione przed przetarciem ochronną siatką. Tutaj też podłącza się sygnał sterujący pracą wtryskiwaczy gazowych, z wykorzystaniem odpowiednio dobranych złącz wchodzących w skład wiązki gazowego układu zasilania.

Wiercenie otworów na wtryskiwacze, jak wszystkie tego typu prace, odbywa się z użyciem przymiarugazeo.plWiercenie otworów na wtryskiwacze, jak wszystkie tego typu prace, odbywa się z użyciem przymiaru

Dzięki temu unika się cięcia przewodów instalacji elektrycznej. W ramach przygotowania samochodu do prac na następnym stanowisku (gdzie spędza on najwięcej czasu), do zbiornika w bagażniku podłącza się rurkę 6 mm, przez którą w kierunku silnika popłynie gaz zasilający silnik. Rurka zostaje wypuszczona otworem pod podwozie i „zawinięta” z powrotem do bagażnika, aby nie uległa uszkodzeniu w czasie przesuwania się linii montażowej.

Stanowisko VI (IV montażowe, I stanowisko podnośników) - układanie przewodów gazowych
W tym miejscu auta są podnoszone w celu ułożenia i zamocowania przewodu 6 mm. Rurka (elastyczna zamiast miedzianej) w każdym egzemplarzu jest przeciągana wzdłuż przewodów hamulcowych (ale tak, by się z nimi nie stykała) i mocowana do podwozia (wzdłuż prawej podłużnicy) za pomocą 13 nitów i 4 wkrętów samowiercących (w miejscach, do których nie można dostać się z nitownicą).

Tutaj prowadzony i mocowany jest przewód gazowy oraz przewody elektrycznegazeo.plTutaj prowadzony i mocowany jest przewód gazowy oraz przewody elektryczne

Otwory do nitów wiercone są, jak na poprzednich stanowiskach, przy użyciu precyzyjnego przymiaru (szablonu). Punkty mocowania rozmieszczono równomiernie na całej długości i są one oddalone od siebie o ok. 15 cm (jest to maksymalna dopuszczalna odległość, co regulują stosowne przepisy). Razem z przewodem prowadzony jest przewód elektryczny do zasilania cewki wielozaworu oraz wskaźnika poziomu gazu umieszczonego w kabinie. Operacja kończy się w momencie przykręcenia końca przewodu elastycznego do elektrozaworu gazowego w komorze silnika.

Stanowisko VII (V montażowe, II stanowisko podnośników) - przeciągnięcie wiązki przełącznika rodzaju zasilania i montaż zaworu tankowania
Przewody przełącznika przeciąga się do kabiny po częściowym demontażu lewego nadkola, przez znajdujący się pod nim otwór.

Na II stanowisku podnośników mocuje się, za pomocą specjalnego wspornika, zbiornik gazugazeo.plNa II stanowisku podnośników mocuje się, za pomocą specjalnego wspornika, zbiornik gazu

Ponadto, na tym stanowisku podwiesza się - za pomocą opasek plastikowych - przewody (gazowy i elektryczny) ułożone i podłączone na stanowisku poprzednim. Również na tym etapie montuje się zawór tankowania i podłącza do niego, po uniesieniu samochodu, rurkę 8 mm, przez którą gaz płynie od wlewu do zbiornika. Następnie mocuje się zbiornik, do czego wykorzystuje się wspornik zwany „sankami”. Stanowi on ochronę dla wylotu rury wentylacyjnej zbiornika, a jednocześnie jest tak ukształtowany, by wymuszać cyrkulację powietrza w przestrzeni, w której umieszczony jest wielozawór zbiornika. „Sanki” są dokręcane pneumatycznym kluczem dynamometrycznym dość dużym momentem. Do jego obsługi potrzeba sporo krzepy albo właściwej techniki obsługi - gdyby podczas pracy nie zaprzeć się odpowiednio, klucz mógłby z łatwością obrócić operatora. Nawet jednak drobnej postury panie radzą sobie z tym narzędziem bez najmniejszych problemów.

Listwa wtryskiwaczy zamocowana jest bardzo solidnie, do osłony głowicy silnikagazeo.plListwa wtryskiwaczy zamocowana jest bardzo solidnie, do osłony głowicy silnika

Stanowisko VIII (VI montażowe) - montaż listwy wtryskiwaczy i podłączanie przewodów
Na tym etapie zostaje zamocowana i podłączona do reduktora listwa wtryskowa oraz następuje połączenie wtryskiwaczy z kolektorem dolotowym (podłączenie listwy wtryskowej do zamocowanych wcześniej wężyków). Przykręca się także dwa przewody z gazowej głównej wiązki elektrycznej - masę i stały plus. Przewód masy przykręca się do karoserii, natomiast plus (pochodzący od akumulatora) w skrzynce z bezpiecznikami. Połączenia dokręcane pod maską wykonuje się kluczami dynamometrycznymi, a ich poprawność jest następnie sprawdzana przez technika nadzorującego całą linię montażową. Dotyczy to zresztą wszystkich punktów dokręcania narzędziami dynamometrycznymi w całym samochodzie, oznaczanych jaskrawopomarańczowym markerem.

Otwory w panelach deski rozdzielczej na przełączniki rodzaju zasilania wykonuje się niewielką otwornicągazeo.plOtwory w panelach deski rozdzielczej na przełączniki rodzaju zasilania wykonuje się niewielką otwornicą

Stanowisko IX (VII montażowe) - podpięcie przewodów i pobór sygnałów
To tutaj podłącza się sterownik gazowy, a do niego potrzebne mu do pracy sygnały z centrali benzynowej, takie jak: sygnał sondy lambda, prędkości obrotowej, temperatury, podciśnienia w kolektorze dolotowym (MAP), napięcia ze stacyjki i OBD. Wszystkie sygnały są pobierane w pobliżu złącza sterownika benzynowego, a połączenia są wykonywane bez użycia lutowania. Specjalne złącza są zaciskane za pomocą praski ręcznej, gwarantującej pewność połączeń. Również na tym stanowisku układa się okablowanie przełącznika rodzaju zasilania pod deską rozdzielczą, a także wierci się otwór w plastikowym panelu na konsoli, w którym montuje się przełącznik.

Połączenia przewodów są zaciskane i zabezpieczane koszulkami termokurczliwymigazeo.plPołączenia przewodów są zaciskane i zabezpieczane koszulkami termokurczliwymi

Stanowisko X (VIII montażowe) - prace końcowe
W tym miejscu montuje się cewkę na wielozaworze, łączy ostatnie przewody elektryczne (za pomocą wspomnianej praski) oraz zabezpiecza połączenia przewodów koszulkami termokurczliwymi. Przy okazji sprawdza się poprawność połączeń wykonanych na stanowisku wcześniejszym oraz ich solidność. Zasadniczy montaż kończy się w tym miejscu. Potem montuje się z powrotem części jadące na wózku, wymontowane na stanowisku III (I). Zwieńczeniem procesu adaptacji jest programowanie sterownika gazowego oraz wpisanie do komputerowej bazy numerów zamontowanych w danym egzemplarzu podzespołów (poprzez odczytanie kodów kreskowych komponentów). Dostęp do tej bazy ma później cała sieć serwisowa Chevroleta, dzięki czemu łatwo można sprawdzać, ile czasu pozostało do końca okresu 24-miesięcznej gwarancji (bez limitu kilometrów).

Po zakończeniu prac w hali do zbiornika tankuje się ok. 10 l gazu...gazeo.plPo zakończeniu prac w hali do zbiornika tankuje się ok. 10 l gazu...

Po wszystkim samochód jest gotowy do jazdy (na razie jeszcze na benzynie), jednak nim opuści stanowisko, na szybę trafia niebieska naklejka. Świadczy ona o zakończeniu procesu adaptacji i gotowości do zatankowania i testów.

Gotowe auto zostaje odprowadzone na stację tankowania (do zbiornika nalewa się po ok. 10 l LPG) oraz trafia na mieszczący się tuż za halą krótki tor testowy, złożony z progów zwalniających, „tarki” z rurek oraz czterech progów, na które najeżdżają na przemian koła lewe i prawe. Zadaniem tej „ścieżki zdrowia” jest sprawdzenie poprawności działania instalacji gazowej (w miarę pokonywania toru wzrasta prędkość, aż pod koniec - na prostym i równym odcinku - gaz jest wciskany maksymalnie w celu sprawdzenia, czy nastąpi odcięcie dopływu gazu).

... i wysyła auto na ścieżkę zdrowiagazeo.pl... i wysyła auto na ścieżkę zdrowia

„Wytrzęsienie” pojazdu pozwala na wstępną ocenę mechanicznej poprawności montażu (na słuch - czy wszystko jest poprawnie zamontowane).

Stanowisko XI (I kontrolne) - badanie szczelności i poprawności montażu
Tutaj sprawdza się dokładność konwersji oraz poprawność zamontowania wszystkich elementów, które na potrzeby konwersji tymczasowo wyjęto. Za pomocą pianki w sprayu testuje się szczelność połączeń pod maską, a także kontroluje się to, czy kody poszczególnych komponentów zostały właściwie odczytane i wpisane do bazy. Kontrola kończy się sprawdzeniem czystości miejsc, gdzie był dokonywany montaż oraz wydrukowaniem tabliczki (naklejki) homologacyjnej. Dopiero w tym momencie samochód zostaje formalnie uznany za dwupaliwowy i może wyjechać na ulice zasilany gazem.

Szczelność połączeń pod maską sprawdza się przy pomocy pianki w sprayugazeo.plSzczelność połączeń pod maską sprawdza się przy pomocy pianki w sprayu

Stanowisko XII (II kontrolne) - odbiór końcowy
Tak jak na stanowisku kontroli wstępnej, tak i tu na podłodze jest biała wykładzina, a nad nią dużo światła. Różnica polega na tym, że samochód nie stoi na ziemi, a na podnośniku i jest oglądany od spodu. Wszystko widać jak na dłoni, dlatego ewentualne wycieki lub niedokładności montażu mogą być wychwycone natychmiast. Jeżeli nie stwierdzi się nieprawidłowości ani niedociągnięć, samochód zostaje odprowadzony na plac z jeszcze dwiema naklejkami na szybie - żółtą, świadczącą o Francji jako miejscu przeznaczenia (egzemplarze jadące do Portugalii miały jeszcze wpisaną w żółte pole literę „P”, tych do Włoch nie oznaczano żadną dodatkową naklejką) i zieloną, oznaczającą finał całego procesu, łącznie z tankowaniem i kontrolami. Tam czeka na załadowanie na autolawetę i wyjeżdża „w świat”. Po ok. 2 godzinach od wjazdu auta na linię, proces konwersji się kończy.

Kontrola końcowa to ostatnie stadium adaptacjigazeo.plKontrola końcowa to ostatnie stadium adaptacji

Powiedzmy jeszcze kilka słów o organizacji pracy. Na wykonanie przewidzianych zadań na stanowiskach przeznaczono po 15 minut, jednak nie jest to limit ustalony zupełnie na „sztywno”. Obok każdego stanowiska są zestawy lampek sygnalizacyjnych oraz przycisków do przyspieszania lub zatrzymywania linii. Przycisk niebieski oznacza zakończenie pracy na stanowisku (sygnalizowane zaświeceniem lampki o tym samym kolorze). Jeżeli przed upływem standardowych 15 minut pracownicy na wszystkich stanowiskach nacisną niebieskie klawisze, linia przesunie się przed czasem. W razie potrzeby taśmę można też wstrzymać i wezwać technika na pomoc (co jest również sygnalizowane dźwiękiem). Doświadczenie załogi (w zadziwiającym stopniu złożonej z pań) sprawia, że z reguły samochody przejeżdżają ze stanowiska na stanowisko szybciej niż co 15 minut.

Błońskie Centrum Konwersji działa jak dobrze naoliwiony mechanizm. Każdy zna swoje zadania i wykonuje je sprawnie i precyzyjnie. Samochody płyną przez zakład równym strumieniem i wyjeżdżają z niego jak jednojajowe bliźniaki - wszystkie takie same. Chcielibyśmy, aby takich przedsięwzięć było w Polsce więcej, bo są dowodem na popularność LPG i na to, że instalacje można z powodzeniem zakładać w nowoczesnych samochodach, które spełniają wyśrubowane normy emisji spalin. Miło patrzeć, że polscy fachowcy cieszą się uznaniem i powierza im się tak wymagające zadania, a tym bardziej, iż wykonują je szybko i bezbłędnie. Szkoda jedynie, że efekty pracy rodzimych specjalistów trafiają w tak dużej mierze za granicę, zamiast wzbogacać ofertę polskich salonów. Najnowszy kontrakt z Peugeot Polska pozwala jednak myśleć o zmianie tych proporcji. Do prowadzonego w Błoniu modelu konwersji na LPG jeszcze na etapie produkcji samochodów mogą z czasem dołączać kolejne marki, dlatego Centrum życzymy jak najwięcej pracy!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski, Piotr Złoty
źródło: relacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.