REKLAMA
23.08.2010

Chevrolet Cruze Eco - metoda małych kroków

Sprzedany jak dotąd w liczbie 270 tys. egzemplarzy Chevrolet Cruze pojawi się wreszcie na amerykańskim rynku. Z tej okazji producent przygotował dwie edycje specjalne - usportowioną RS i oszczędną Eco (jakby Amerykanie lubili oszczędzać...). Ta ostatnia dowodzi, że ekonomiczny samochód nie musi być kosztowny i technicznie skomplikowany jak prom kosmiczny.

REKLAMA
Cruze Eco. - Czy ten nowy Chevrolet jest ChevroletCruze Eco. - Czy ten nowy Chevrolet jest "zielony"? - Nie, on jest niebieski.


Konstruktorzy zastosowali zestaw relatywnie prostych i niedrogich sztuczek, dzięki którym Cruze (notabene pierwszy koreański Chevrolet z krwi i kości, nie będący tylko „farbowanym” Daewoo) stał się wydajniejszy i lżejszy, a przez to mniej łakomy. Zamontowany pod maską turbodoładowany, czterocylindrowy silnik Ecotec ze zmiennym czasem wzniosu zaworów, o mocy 138 KM, momencie obrotowym 201 Nm i pojemności 1,4 l - który kierowcy w USA kojarzą prawdopodobnie bardziej z kosiarką do trawy niż pojazdem zdolnym przewieźć pięcioro pasażerów - pali ponoć 5,9 l benzyny na 100 km i to bez konieczności hybrydyzacji czy niewiele już dziś tańszej „dieselizacji”. Jak udało się dokonać tej sztuki? Rozwiązanie w dalszej części tekstu.

Cruze Eco. Sezamie, otwórz się! Ale tylko przy niższych prędkościach.ChevroletCruze Eco. Sezamie, otwórz się! Ale tylko przy niższych prędkościach.



Zacznijmy od początku, czyli od ściany czołowej samochodu. Inżynierowie zamontowali we wlocie powietrza żaluzję (tzw. Aero Shutter), która pozostaje otwarta przy niskich, miejskich prędkościach, ale zamyka się podczas szybszej jazdy ze stałą szybkością, kiedy dodatkowe chłodzenie silnika powietrzem nie ma już takiego znaczenia, a do głosu dochodzi aerodynamika. A skoro już o tym mowa, całe podwozie (obniżone zresztą o 10 mm w celu zmniejszenia powierzchni czołowej) przykryto opływową płytą, dzięki której wystające elementy - takie jak wydech czy zawieszenie - nie stawiają już niepotrzebnego oporu. W sprawniejszym, obarczonym mniejszymi stratami energii przemieszczaniu się pomagają także

Cruze Eco. Tylny spoiler nie może równać się z tym w Lancerze Evo, ale nie o to chodzi.ChevroletCruze Eco. Tylny spoiler nie może równać się z tym w Lancerze Evo, ale nie o to chodzi.


zapożyczone wprost z legendarnego już Chevroleta Volta opony o bardzo niskim poziomie tarcia podczas toczenia. Pod przednim zderzakiem i na tylnej klapie znalazły się niewielkie spoilery, natomiast przed kołami specjalne deflektory, rozprowadzające strumień powietrza na boki. Krawężników Cruze Eco raczej nie polubi... A swoją drogą, nazywając oszczędną wersję auta w ten właśnie sposób, marketingowcy nie popisali się wybujałą kreatywnością.

Tyle zmian widocznych gołym okiem. Gdy „wgryźć” się głębiej, odkryjemy jeszcze

Cruze Eco. W razie, gdyby ktoś chciał aresztować opony, warto wiedzieć, że nie stawiają oporu.ChevroletCruze Eco. W razie, gdyby ktoś chciał aresztować opony, warto wiedzieć, że nie stawiają oporu.


superdługie przełożenie 6. biegu manualnej skrzyni, obniżające prędkość obrotową podczas spokojnej jazdy w trasie i służące toczeniu się „o kropelce”. Automat jest niedostępny, pomimo że takie przekładnie oszczędzają dziś efektywniej niż ludzie. W zaskakujący sposób obniżono także masę nowego modelu. Zamiast stosować lekkie, lecz drogie tworzywa, inżynierowie „zeszlifowali” spawy nadwozia o cały milimetr, szybko zdając sobie przy tym sprawę, że to samo można zrobić z całą gamą Cruze’a, a nie tylko w jego wstrzemięźliwej odmianie. Od nowego roku modelowego wszystkie modele popularnego Chevy’ego powinny więc mniej ważyć i palić. I to bez systemu start-stop, odzysku energii kinetycznej czy innych ultranowoczesnych zdobyczy współczesnej techniki motoryzacyjnej.

Cruze Eco. Po dźwigni zmiany biegów nie widać, że ChevroletCruze Eco. Po dźwigni zmiany biegów nie widać, że "szóstka" ma taaakie długie przełożenie, a jednak...


Wstępnie zainteresowanych autem musimy od razu polać zimną wodą, ponieważ po pierwsze nastawione jest ono zdecydowanie bardziej na oszczędność niż na osiągi, a poza tym na razie ani słowa o tym, że mogłoby ono zasilić także europejską ofertę marki z muszką w herbie. Interesujące jest natomiast to, że zdecydowaną większość seryjnych samochodów można by poddać podobnej kuracji i niskim nakładem osiągnąć bardzo wymierne rezultaty. Może proste rozwiązania są mniej korzystne z marketingowego punktu widzenia, bo np. opony o niskich oporach toczenia trudniej wypromować niż zaawansowany, naszpikowany elektroniką hybrydowy system napędowy z układem odzysku energii kinetycznej podczas hamowania? Odpowiedź pozostawiamy szanownym czytelnikom.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Chevrolet



gazeo.pl 2007-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.