REKLAMA
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 2
fot. Oldsmobile / 7,5 litrami pojemności skokowej silnika Oldsmobile'a 442 można by obdzielić 5-6 samochodów, ale czy miałyby ten sam charakter? Raczej nie... poprzednie następne
10.02.2018

Czego to ludzie na gaz nie przerobią...

Czego to ludzie na gaz nie przerobią... fot. Citroën


REKLAMA
kiej marki), oraz jego piękną wersję coupé, zgodnie z najlepszą tradycją włoskiej szkoły designu stylizowaną inaczej niż sedan. Fakt zamontowania w tych autach systemu LPG nie stanowi ostatecznego argumentu na rzecz ich zakupu, ale nie powinien też stanowić przeszkody.
 
Bentley T2fot. BentleyWygląda jak Rolls-Royce? Nic dziwnego - aż do lat 90. dwie nobliwe angielskie marki dzieliły te same nadwozia

Luksus za rozsądne pieniądze

W kategorii samochodów luksusowych znaleźliśmy Rolls-Royce'a Silver Spur LWB (z przedłużonym rozstawem osi), Jaguara Mk II (1960) i łatwego do pomylenia z „Rollsem” Bentleya T2. Pojemność silnika tego ostatniego (6750 cm3) wyjaśnia, dlaczego pod maskę trafiła instalacja gazowa, a do bagażnika zbiornik (z armaturą rozdzieloną, bo auto jest w Belgii), choć biorąc pod uwagę, że takie samochody z reguły kupuje się „na niedzielę”, konwersja nieco traci sens. A raczej straciłaby go, gdyby mieć ją przeprowadzać na własną rękę. Skoro jednak system zasilania gazem już w samochodzie jest, to czemu nie? Z gazowym Bentleyem mieliśmy już zresztą do czynienia (choć nie osobiście), więc nawet nie jesteśmy specjalnie zaskoczeni.

LPG lekiem na brak rozsądku inżynierów

Żałujemy, że nie trafiliśmy na ewidentny przykład samochodu, który w zasadzie nie powinien jeździć na gazie, ale nie wie, że nie powinien, więc jeździ. Mamy tu szczególnie na myśli Wartburga z dwutaktowym silnikiem i instalacją LPG, którego swego czasu opisywaliśmy. W zamian możemy pochwalić się znaleziskami typu Chevrolet Suburban '78 z silnikiem o pojemności 7,4 l, Ford Country Sedan (6,6 l) czy Oldsmobile 442 z 7,5-litrową V-ósemką typu Big Block. O ile silniki tej wielkości nie mają żadnego sensu, ich adaptacja do napędu gazowego przynajmniej częściowo im go nadaje.

Saab 99fot. SaabStare Saaby miały to do siebie, że wyglądały tak samo po tysiącu i po milionie kilometrów - były po prostu nie do zajechania

Festiwal rarytasów

Pomiędzy tym wszystkim trafiliśmy jeszcze m. in. na rzadkie Mini Clubman w wersji Traveller, czyli kombi (rocznik '75, silnik o pojemności 1 l i mocy 45 KM), Opla Rekorda '77 z automatyczną skrzynią biegów, Saaba 99 z przebiegiem prawie 361 tys. km (czego absolutnie po nim nie widać), ze dwie Wołgi (GAZ 21 i GAZ 24), kilka leciwych modeli Volvo (Amazon i PV544), Peugeota 203 (rocznik '59), Citroëna Traction Avant (rocznik '56, ale o przedwojennym rodowodzie), Renault 4 (jeszcze słabsze niż kamper na bazie Estafette, ale za to znacznie mniejsze), terenowego Fiata Campagnolę, poczciwą Skodę Garde (z silnikiem z tyłu i zbiornikiem umieszczonym w dodatkowym bagażniku między oparciem tylnej kanapy a komorą silnika) oraz ciężarowego GAZ-a 63 z napędem na obie osie. A gdyby pokopać głębiej, znalazłyby się jeszcze dziesiątki, o ile nie setki podobnych rarytasów.

Gama modeli DFSKfot. gazeo.plVan, pick-up, crew cab - BMW samo nie wiedziało, że produkuje takie samochody

Chińszczyzna-włoszczyzna

Na koniec oszczędziliśmy sobie garstkę współczesnych dziwolągów, zazwyczaj mających coś wspólnego z Państwem Środka. Ich dostęp do europejskiego rynku jest mocno ograniczony, ale kilka marek dostępnych jest we Włoszech. Podążając tym tropem natrafiliśmy np. na auto o nazwie Great Wall Hover, które wprawdzie nie naśladuje w sposób oczywisty niczego, co znamy z ulic naszych miast, ale też trudno powiedzieć, żeby miało jakiś wyrazisty własny charakter. Rzecz ma się podobnie z wyrobami marki DR Motor, za którą tak naprawdę kryją się chińskie auta spod znaku Chery Automobile. Jeżeli komuś marzy się włosko-chińska kopia starej Toyoty RAV4 pod nazwą DR5, oczywiście z dedykowaną instalacją LPG, powinien przeglądać ogłoszenia ze słonecznej Italii. Nie trzeba natomiast ruszać się z Polski, by kupić (również konwertowany za błogosławieństwem importera) model Mini Bus chińskiej marki DFSK, czyli mikrovana mającego (oficjalne lub nie) związki z Suzuki Super Carry. Osłona chłodnicy „inspirowana” BMW całkiem gratis.

Jedyne ograniczenie to wyobraźnia

Wszystko to znaleźliśmy przeglądając tylko ogłoszenia z samochodami osobowymi. Gdyby zagłębić się jeszcze w ciężarówki i maszyny rolnicze, mogłoby być nawet ciekawiej. I jest to jakiś pomysł na przyszłość, ale nie obiecujemy w tej chwili, jak odległą.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu



Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Allegro, OtoMoto, Mobile



gazeo.pl 2007-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.