REKLAMA
12.05.2011

Dobra passa LPG

Na fali rosnących w całej Europie cen paliw odświeżane są poradniki ekonomicznej jazdy. Kierowcy mogą kolejny raz przeczytać, że odpowiednie ciśnienie powietrza w oponach, umiarkowana prędkość i nieprzesadzanie z klimatyzacją pomogą im oszczędzić cenne litry, jest jednak pewna nowość - coraz śmielej poleca się adaptowanie samochodu na zasilanie LPG. Czas najwyższy!

REKLAMA
Range Rover napędzany LPG? W czasach drogich paliw nie tylko nikogo to nie dziwi, ale wręcz kierowca takiego auta cieszy się uznaniem jako rozsądnie planujący swój budżetWLPGARange Rover napędzany LPG? W czasach drogich paliw nie tylko nikogo to nie dziwi, ale wręcz kierowca takiego auta cieszy się uznaniem jako rozsądnie planujący swój budżet


Zacznijmy od własnego podwórka. Polskie media, i to te o zasięgu ogólnokrajowym, coraz częściej ostatnio podejmują temat renesansu zainteresowania samochodowymi instalacjami gazowymi i oblężenia, jakie przeżywają warsztaty montujące takowe systemy. Łatwo zwietrzyć w tym pewną hipokryzję i koniunkturalizm, ponieważ te same tytuły niejednokrotnie w poprzednich latach wieszczyły upadek branży autogazu i wzrost cen LPG do 3 zł/l. Puśćmy jednak w niepamięć te nietrafione prognozy i zrzućmy je na karb dziennikarskiej pogoni za sensacją. Cieszymy się, że trend się odwrócił i teraz nasze ulubione paliwo jest przedstawiane niemal jako „ostatnia deska ratunku” dla zmęczonych wysokimi rachunkami zmotoryzowanych. Oczywiście tu i ówdzie nadal pojawiają się kuriozalne pomysły w rodzaju tankowania starych diesli olejem jadalnym (w cenie 4 zamiast 5 zł/l), ale uznajmy, że tylko ubarwiają one naszą nie zawsze wesołą codzienność.

Nie mniej ważne jest jednak to, że i poza Polską zaczyna się dostrzegać - dość przecież oczywistą - zdolność LPG do obniżania kwot płaconych na stacjach. Czasopismo dla konsumentów Which? proponuje swoim czytelnikom, by w poszukiwaniu oszczędności szukali najtańszej benzyny, używali kart płatniczych z opcją payback (zwrot części ponoszonych wydatków, zazwyczaj w proporcji 1-1,5% kwoty transakcji) lub... zamontowali w swoich samochodach układy zasilania gazem. Jak podaje Which?, adaptacja kosztuje ok. 1000 funtów, a relacja cen LPG i benzyny na poziomie 58% (77 pensów wobec 1,32 funta) zapewnia szybką jej amortyzację. Nad zmianą środka lokomocji powinni poważnie zastanowić się także Brytyjczycy używający diesli - olej napędowy tradycyjnie już jest na Wyspach droższy niż „bezołowiowa” i kosztuje 1,38 funta, a więc o 79% więcej niż płynny propan-butan. Niewykluczone zresztą, że u nas będzie wkrótce podobnie - gdy akcyza na olej napędowy wzrośnie z wciąż ulgowych 302 do 330 euro za tysiąc litrów, zakup auta z wysokoprężną jednostką napędową straci sens z ekonomicznego punktu widzenia.

Oczywiście niektórzy wciąż wybierają drogę traktowania LPG jak zgniłego jaja i wolą w zamian polecać kierowcom wyrobienie nawyków takich jak: hamowanie silnikiem, wyjęcie z bagażnika zbędnego balastu, demontaż nieużywanego boksu dachowego, zamykanie okien itp. Oczywiście te sposoby są skuteczne, ale czy nie lepiej podjąć naukę po uprzedniej zmianie nawyków żywieniowych samochodu? Kiedy auto z dnia na dzień zaczyna jeździć taniej, można zacząć trenować eco driving bez szczególnej presji ciążącej na barkach i sumieniu. Wielu machnie ręką, bo dzięki autogazowi z definicji oszczędza się tyle, że dalsze wysiłki można by sobie darować, ale dla wytrwałych jest możliwość zachowania w portfelu jeszcze większej sumy. Pomijając jednak drobne dziennikarskie „incydenty”, aż miło poczytać gazetę, w której gaz opisuje się tak, jak na to zasługuje - jako antidotum na drożyznę. Mamy nadzieję, że przy kolejnej zmianie wiatru nie nastąpi odwrót w kierunku uprawianego wcześniej „czarnowidzenia”.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Which? Magazine, E-petrol, informacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.