REKLAMA
23.01.2015

Euroconnector przebojem w USA

Euroconnector – złącze do tankowania autogazu, które miało zrewolucjonizować postrzeganie LPG i stać się powszechnie obowiązującym, jedynym standardem na Starym Kontynencie – okazuje się, jak dotąd, niewypałem. Nie ma co jednak spisywać go na straty – właśnie zaczyna święcić triumfy za Atlantykiem.
REKLAMA
Pistolet do tankowania autogazu typu Euroconnectorfot. gazeo.plPistolet jak każdy inny? Niezupełnie - Euroconnector jest najprostszy i najwygodniejszy w obsłudze ze wszystkich, wyraźnie górując nad obowiązującym w Polsce złączem typu włoskiego

Na całym świecie używa się aż sześciu różnych złącz do tankowania LPG, w tym trzech na terenie samej Unii Europejskiej, bądź co bądź kolebki standaryzacji i unormowań. Zgoda, że mało który kierowca podróżuje samochodem pomiędzy kontynentami, ale kiedy podróżuje się po kilku krajach w obrębie jednego kontynentu, sprawy zaczynają się gmatwać. Są też kraje (najbliżej nas Niemcy), gdzie, w zależności od regionu, można napotkać wszystkie trzy obowiązujące w Europie typy złącz. Wynaleziony już jakiś czas temu Euroconnector miał ułatwić nam życie i wprowadzić jednolite rozwiązanie od Buga aż po Atlantyk i od Gibraltaru po norweskie fiordy. Tak się jednak nie stało, ale to nie znaczy, że rozwiązanie nie jest dobre i nikomu niepotrzebne – niedawno zaprezentowano je w USA, gdzie doczekało się bardzo ciepłego i entuzjastycznego przyjęcia.

Nic zresztą dziwnego, w końcu Euroconnector jest bezpieczny w użyciu, przyjazny dla środowiska (podczas odpinania pistoletu od zaworu do atmosfery przedostaje się minimalna ilość gazu) i bardzo prosty w obsłudze. Prawdę mówiąc, jest dosyć zdumiewające, że pomimo swoich licznych zalet do tej pory nie przyjął się na szerszą skalę w Europie, za wyjątkiem niektórych rejonów Hiszpanii i Portugalii. Tymczasem w USA wszyscy operatorzy stacji LPG, którzy mieli już do czynienia z nowym pistoletem, jeden po drugim natychmiast się w nim zakochali. Zauroczenie jest tak silne, że branżowi specjaliści za Atlantykiem wieszczą rychłe i nieuniknione przyjęcie Euroconnectora na szeroką skalę jako jedynego obowiązującego standardu złącza do tankowania autogazu, ponieważ okazuje się on wyraźnie lepszy od wszystkiego, co dotąd znano, łącznie z dominującym do tej pory złączem belgijskim, tzw. ACME.

Zawór typu Euroconnector w samochodziefot. gazeo.plWystający zawór zamontowany w samochodzie to bodaj jedyna poważniejsza wada Euroconnectora, o ile nie jedyna. Nic dziwnego, że technologia tak bardzo spodobała się uwielbiającym proste, wygodne rozwiązania Amerykanom

Firma Blossman Gas z Mississippi rozpoczęła już procedurę „przesiadki”, do czego przyczyniły się odbierane uprzednio doniesienia o kłopotach klientów z obsługą wcześniej używanych pistoletów, a nawet o kilku niegroźnych incydentach zakończonych drobnymi odmrożeniami dłoni. Podczas imprezy branżowej Southeastern Convention & International Propane Expo w Atlancie w 2014 r. odbyło się nawet specjalne spotkanie przedstawicieli sektora w tej sprawie, podczas którego postanowiono, że amerykański przemysł autogazu przyjmie odtąd Euroconnector jako obowiązujący rodzaj złącza. Zdaniem branżystów, zapewnia on użytkownikowi najbardziej pozytywne doświadczenie spośród wszystkich pistoletów do tankowania LPG, przyczyniając się w ten sposób do kreowania wizerunku autogazu jako nowoczesnego i bezpiecznego paliwa. W użyciu są już importowane pistolety (m. in. marek Stäubli i Elaflex), które uzyskały wymagane amerykańskim prawem certyfikaty UL (Underwriters Laboratories), ale wcześniej czy później na rynku z pewnością pojawią się odpowiedniki z metką „made in the USA”.

Wiedzieliśmy nie od wczoraj, że w rynku północnoamerykańskim drzemie wielki potencjał dla rozwoju autogazu, ale takiego obrotu spraw się nie spodziewaliśmy – oto kraj po drugiej stronie oceanu przyjmuje (i to w atmosferze wielkiego entuzjazmu) rozwiązanie technologiczne wynalezione w Europie, dla Europy, ale niespecjalnie w Europie popularne, przynajmniej jak dotąd. Kto wie jednak, czy Euroconnector, zadomowiwszy się w USA, nie wróci „rykoszetem” na Stary Kontynent, w międzyczasie przemianowany na przykład na Americonnector? W końcu to naprawdę dobre rozwiązanie i szkoda byłoby, gdybyśmy sami nie skorzystali z jego zalet.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: auto-gas.net, informacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.