REKLAMA
13.02.2009

Floty przestawiają się na LPG

... przynajmniej w Australii! Dwie duże firmy z antypodów - dostawca części samochodowych Repco i specjalista od wózków widłowych, Crown Equipment, wymieniły używane przez siebie samochody z silnikami benzynowymi i Diesla na odmiany napędzane autogazem. Czy są zadowolone? Jeszcze jak!

REKLAMA
Mike Moffat i Tritonlpgautogas.com.auMike Moffat i Triton


Repco, po zerwaniu romansu z olejem napędowym, który przestał być rozsądną alternatywą finansową dla benzyny, „przeprosiło się” z LPG i w 160 swoich użytkowych pick-upach Mitsubishi Triton (odpowiednik sprzedawanego w Europie L200) zleciło montaż nowoczesnych instalacji sekwencyjnego wtrysku gazu produkcji Impco BRC. Jeśli ta liczba wydaje się duża, dodajmy, że to tylko dodatek do floty liczącej już ponad 600 półciężarówek i 120 dużych sedanów zasilanych naszym ulubionym paliwem.
Fleet Manager firmy, Mike Moffat, powiedział, że Repco rozważało zakup samochodów dieslowskich, ale analiza kosztowa wykazała absolutną bezkonkurencyjność LPG. Liczby mówią same za siebie: uwzględniając nawet koszt adaptacji i przyjmując różnicę między ceną ON i gazu na ostrożnym poziomie 80 centów (realnie wynosi ona nawet ponad dolara), po roku użytkowania i przejechaniu 45 tysięcy kilometrów każdy Triton okaże się o 2600 $ tańszy w utrzymaniu. Jakieś pytania?

Samochody są wyposażone w 3,5-litrowe silniki V6, a zamontowanie w nich systemu zasilania gazem nie powoduje utraty gwarancji. Poza tym, nowe instalacje to wygodne, bezobsługowe dla kierowcy układy IV generacji - według Mike’a Moffata zupełnie „inny świat” w porównaniu z wcześniej stosowanymi rozwiązaniami. Fleet manager dodaje także, że gdyby nie LPG, Repco nie mogłoby sobie pozwolić na utrzymywanie własnego parku samochodowego i musiałoby całkowicie zmienić strategię swojego działania. Bez komentarza.

Colleen Upsall i Falconlpgautogas.com.auColleen Upsall i Falcon


Crown Equipment z kolei, dzięki zastosowaniu autogazu, zredukował swoje roczne rachunki za paliwo o 120 tys. dolarów, czyli niemal dokładnie o połowę. To jedna strona medalu, ale jest i druga, równie lśniąca - flota firmowych aut pozostawiła po sobie w takim samym okresie o 60 ton (!) mniej dwutlenku węgla. A to tylko 35 samochodów, podczas gdy na wymianę lub adaptację czeka 100 kolejnych. Ponadto, ponad 90% wózków widłowych, których wypożyczaniem zajmuje się Crown Equipment, „karmionych” jest LPG, co dodatkowo zmniejsza emisję CO2 i buduje „zielony” wizerunek spółki.

Dla swoich potrzeb firma wybrała Forda Falcona (rodzimej produkcji), wyposażonego w fabryczny system zasilania gazem. Tylko gazem! Jak podkreśla Colleen Upsall, Fleet Manager w Crown Equipment, takie rozwiązanie bardzo jej firmie odpowiada, ponieważ kierowcom przyzwyczajonym do benzyny odbiera możliwość korzystania z niej zamiast tańszego i czystszego LPG. Aby przekonać pracowników do zmiany, zorganizowano nawet szkolenie połączone z próbami drogowymi, których celem było obalenie krążących wokół autogazu mylnych przekonań. Jak się okazało, nikogo nie trzeba było specjalnie przymuszać do przesiadki.

Australia w oczach urasta do miana „gazowego Eldorado”: paliwo pozyskuje się na miejscu, głównie poprzez ekstrakcję ze złóż gazu ziemnego (a więc uniezależniając kraj od importowanej ropy), kupić je można na co drugiej stacji, a państwo dokłada do każdej konwersji lub zakupu nowego samochodu z fabryczną instalacją 2000 $. Do tego cały rok ciepło, a więc nie grożą sezonowe wahania cen, sucho (auta nie rdzewieją) i ma się poczucie świętego spokoju wynikające z mieszkania na „końcu świata”. Nic, tylko zacząć pakować walizki...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: lpgautogas.com.au



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.