REKLAMA
12.08.2010

Ford F-450 i F-550 CNG/LPG - gaz do ciężkich robót

Wygląda na to, że amerykański oddział Forda wyjątkowo się „wstrzelił” oferując swoje wybrane samochody użytkowe w wersjach przystosowanych do spalania gazu ziemnego i płynnego. Paletę dostępnych modeli poszerzono właśnie o potężne pick-upy i podwozia do zabudowy F-450 i F-550. Samochody te i tak będą pożerać ogromne ilości paliwa, ale przynajmniej czystego i taniego!

REKLAMA
F-450 Super DutyFordF-450 Super Duty

Gama nadających się do „gazyfikacji” pojazdów z błękitnym owalem na masce obejmowała do tej pory furgonetki serii E oraz mające pojawić się jeszcze w tym roku kolejne propozycje: „przeszczepionego” z Europy Transita Connect oraz podwozia - F-53 (do popularnych za Atlantykiem mobilnych domów, czyli wielkich kamperów) i F-59 (użytkowe). Poza tym w Stanach dostępne są konwersje popularnych F-150 i F-250, przygotowane przez firmę Roush. Teraz alternatywne paliwa staną się dostępne dla nabywców pojazdów serii Super Duty, wyposażonych w widlaste, dziesięciocylindrowe (!) silniki benzynowe o pojemności 6,8 l.

Gargantuiczną jednostkę specjalnie przygotowano do zasilania LPG lub CNG. Inżynierowie wzmocnili zawory wydechowe oraz gniazda zaworowe, by pomimo adaptacji źródło napędu zachowało trwałość typową dla wielkopojemnych motorów „made in the USA”. Kupujący mogą więc bez obaw decydować się na nowe, tańsze w eksploatacji półciężarówki, a kolejną zachętą będzie na pewno fakt, że amerykańskie władze dofinansowują montaże instalacji gazowych, wspierając tym samym dążenie operatorów flot do obniżania kosztów prowadzenia parku maszynowego i emisji szkodliwych gazów spalinowych.

F-550 Super DutyFordF-550 Super Duty

Używanie paliw gazowych ma dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie tylko wymiar ekologiczny i ekonomiczny (lub na odwrót, zależnie od osobistej hierarchii), ale i patriotyczny. 87% gazu ziemnego sprzedawanego w USA powstaje bowiem w kraju z własnych złóż, a więc nie ma konieczności wypowiadać wojny kolejnym państewkom z rejonu Zatoki Perskiej, by uzyskać dostęp do tanich surowców. Żarty żartami, ale dla takiej potęgi gospodarczej i militarnej (nawet jeżeli w ostatnim czasie nieco kulejącej) niezależność energetyczna jest z pewnością kwestią absolutnie kluczową. Na pewno łatwiej byłoby ją osiągnąć, gdyby czołowi producenci budowali oszczędniejsze samochody, wyposażone w mniejsze niż dotąd silniki (np. wspomniany Ford Transit Connect ma pod maską dwulitrowego, rzędowego czterocylindrowca zamiast monstrualnego „widlaka”), ale propagowanie paliw gazowych to oczywiście także krok w dobrym kierunku. Czekamy na Mustanga z seryjną instalacją LPG!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Ford



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.