REKLAMA
30.08.2013

Gaz "wybucha" w Korei

LPG pozostaje na fali wznoszącej – informacje o wzroście zainteresowania autogazem jako zamiennikiem benzyny płyną szerokim strumieniem z wielu rynków na całym świecie. Korea Południowa, w ostatnim czasie nieco podupadły gigant na gazowej mapie naszego globu, szykuje się na nową eksplozję popularności LPG.
REKLAMA

Rok 2013 to dla koreańskiej branży LPG ważna data. Choć paliwo gazowe obecne jest na tamtejszym rynku od kilku dekad, dopiero ta ostatnia upłynęła pod znakiem skoordynowanych działań prowadzonych przez założoną w 2003 r. Koreańską Organizację Gazu Płynnego (KLPGA). Dzięki jej wysiłkom sektor w tym niewielkim azjatyckim kraju wciąż się rozwija, a liczba samochodów napędzanych autogazem pozostaje największa na świecie pomimo dynamicznego rozwoju innych rynków, m. in. tureckiego i polskiego.

Hyundai Sonata Turbo LPDifot. KLPGASkrót na pokrywie silnika sugeruje technologiczne wspracie ze strony pewnej znanej holenderskiej firmy z branży LPG, która już współpracowała z Hyundaiem i Kią przy wcześniejszych modelach. Czy słusznie się domyślamy? Na oficjalne potwierdzenie musimy jeszcze nieco poczekać

Był jednak moment, kiedy Korea przeżywała chwile słabości – w 2010 r. sprzedaż i konsumpcja LPG zaczęły tracić impet i kraj spadł w światowym rankingu z pierwszego na ostatni stopień podium. Naturalną koleją rzeczy, trend ten dotknął także autogazu. Skończyły się państwowe dotacje i programy konwersji flot publicznych (głównie taksówek), a auta adaptowane w latach 1999-2002 nie doczekały się następców zasilanych gazem skroplonym. Na to wszystko nałożył się wzrost ceny samego paliwa, czyniący LPG alternatywą mniej atrakcyjną niż dotąd.

Zła passa odwróciła się jednak i dziś znów panuje tendencja wzrostowa. Przyczyniają się do tego nowoczesne technologie, jakimi dysponuje współczesna branża autogazu. Z państwowej kasy wyłożono w Korei pieniądze na stworzenie systemu wysokociśnieniowego, bezpośredniego wtrysku gazu w fazie ciekłej, który zastąpi znany i stosowany od 2003 r. układ LPI, czyli wtrysk pośredni (również w fazie ciekłej). Nowe rozwiązanie ma przyczynić się do redukcji emisji CO2 o 10%, a samochody w nie wyposażone będą spełniać rygorystyczne wymogi obowiązującej w Kalifornii normy emisji spalin SULEV.

Z drugiej strony, trwają prace nad systemami gazowo-dieslowskimi, które mają zapewnić oszczędności podczas eksploatacji niekoniecznie tylko ciężarówek i autobusów, ale również maszyn budowlanych i wózków widłowych. Poza ekonomią chodzi także o „odświeżenie oddechu” dieslom – domieszka gazu ma pozwolić wyeliminować 43% tlenków azotu i 75% cząstek stałych. Pilotażowy program badawczy ruszy jeszcze w tym roku. Do 2016 r. musi natomiast poczekać zbiornik toroidalny nowego typu, który KLPGA przygotowuje we współpracy z nieokreślonym dokładnie koncernem samochodowym. Nowa butla ma lepiej wykorzystywać wnękę koła zapasowego, zapewniając większy zasięg na pojedynczym tankowaniu gazu.

Rynek autogazu w Korei Południowej nie byłby pewnie nigdy tym, czym był i nadal jest, gdyby nie taksówki. 95% z nich jeździ na tym paliwie, zużywając 40% całej krajowej konsumpcji autogazu i stanowiąc najważniejszy segment motoryzacyjnego sektora rynku LPG. Operatorzy flot taksówkowych skarżą się jednak na rosnące ceny paliwa i rozważają zwrot w kierunku oleju napędowego lub CNG. KLPGA stara się przekonywać ich do pozostania przy autogazie podkreślając jego zalety ekonomiczno-ekologiczne, a także fundując stypendia naukowe dzieciom taksówkarzy.

Podejmowane są ponadto starania na rzecz popularyzacji autogazu wśród kierowców indywidualnych, prywatnych. Nie jest to łatwe, ponieważ koreański rząd nałożył ograniczenia i ściśle określił typy samochodów, które można poddać konwersji na zasilanie gazowe. W tej chwili instalację LPG można założyć tylko do auta kompaktowego, vana o liczbie miejsc powyżej siedmiu, hybrydy, taksówki lub samochodu, który ma „pracować” w wypożyczalni. Mimo to ponad 2 mln koreańskich pojazdów jeżdżą na gazie, a przy odpowiednim wsparciu legislacyjnym można by tę liczbę jeszcze zwiększyć – wystarczyłoby znieść restrykcje i pozwolić na konwertowanie wszystkich rodzajów aut. KLPGA wytrwale lobbuje na rzecz usunięcia ograniczeń, czego efektem jest częściowe uwolnienie rynku wtórnego samochodów napędzanych gazem – auta, które przez co najmniej pięć lat należały do niepełnosprawnych lub zasłużonych mogą trafiać na wolny rynek. Po 2015 r. mają zaś zniknąć limity w zakresie konwertowania hybryd.

Tymczasem trwają prace nad zwiększeniem udziału autogazu w obrębie grup pojazdów, które można poddawać adaptacji. Koreańska branża LPG stara się jeszcze zwiększać – i tak wysoki, wynoszący 49% – odsetek napędzanych gazem samochodów dostępnych w wypożyczalniach, zwłaszcza że sektor ten rośnie w tempie 10% rocznie. KLPGA działa również na rzecz rozwoju rynku gazowych hybryd (to właśnie w Korei Południowej powstały pierwsze modele o napędzie gazowo-elektrycznym – Hyundai Elantra LPI HEV oraz Kia Forte LPI Hybrid), które są dla rynku o tyle ważne, że może je kupić każdy. Trwają także programy pilotażowe w zakresie wykorzystania takich pojazdów we flotach taksówkowych.

Korea chce wrócić na sam szczyt. Czy będzie to możliwe bez zniesienia arbitralnie nałożonych ograniczeń i całkowitego otwarcia rynku? Trzeba przyznać, że pomimo ich obowiązywania branża w tym niewielkim azjatyckim kraju osiągnęła niebywały sukces, więc jeżeli tylko możliwe okazałoby się zlikwidowanie istniejących barier, Korea Południowa ma szansę wykonać bardzo mocną ucieczkę do przodu. Czego niniejszym jej życzymy – w imię powodzenia i ogólnej popularności LPG chętnie poświęcimy dominującą na świecie rolę polskiego rynku.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: KLPGA za pośrednictwem WLPGA



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.