REKLAMA
05.10.2012

Głos branży - podwyżki ceł eksportowych na rosyjskie LPG

Kilka dni po informacji na temat wprowadzenia samoobsługi na stacjach LPG, która według komentatorów ma przyczynić się do obniżenia cen tego paliwa, pojawiły się opinie, że gaz zdrożeje, a to doprowadzi do nieopłacalności eksploatacji aut zasilanych gazem. Ma to rzekomo wynikać z podwyższenia stawek celnych na eksport gazu płynnego z Rosji.
REKLAMA

Przyzwyczailiśmy się do sensacyjnych tytułów w serwisach internetowych. Rozumiemy, że tytuł musi być nośny, ale powinien także zawierać prawdziwe informacje. A trudno za prawdziwe uznać tytuły „Koniec ery taniego LPG” czy „Od października LPG mocno w górę”. Te tytuły, oprócz tego, że są kłamliwe, powodują, że potencjalni użytkownicy autogazu (obecni i potencjalni) zaczynają mieć obawy, czy aby sensowny jest montaż instalacji gazowej w samochodzie. Takie informacje bezpośrednio przekładają się na pracę warsztatów montujących samochodowe systemy zasilania gazowego. Klienci często anulują umówiony montaż instalacji gazowej. Czy o to chodzi tzw. „dziennikarzom” wymyślającym tego rodzaju tytuły?

Biorąc pod uwagę to, że udział rosyjskiego gazu na polskim rynku jest znaczący (w 2011 r. wynosił blisko 50%), poprosiliśmy importerów LPG o to, aby wyrazili swoje opinie na temat podwyżki stawek ceł eksportowych na ten produkt w Rosji.

Bernard Cichocki, Wiceprezes Zarządu Barter S.A.fot. Barter S.A.Bernard Cichocki, Wiceprezes Zarządu Barter S. A.

Bernard Cichocki, Wiceprezes Zarządu Barter S. A.

gazeo.pl: Co sądzicie Państwo o podwyżkach ceł eksportowych na LPG w Rosji?

Bernard Cichocki, wiceprezes Barter S.A.: Nikt nie lubi podwyżek, więc odpowiedź jest dość jednoznaczna, ale dotyczy to sytuacji, gdy mówimy o faktycznych podwyżkach. Natomiast w kontekście ostatnich informacji prasowych o radykalnych zmianach cła na LPG, muszę stwierdzić, że odpowiedź nie jest już tak jednoznaczna. Bo nie do końca można mówić o podwyżce ceł eksportowych na LPG – jest ono  bowiem ustalane na każdy miesiąc oddzielnie na podstawie pewnej przyjętej formuły. Istotnym parametrem do ustalania wysokości cła są ceny publikowane w wydaniu ARGUS DAF Brest za okres wcześniejszy. I tak np. dla października pod uwagę brano okres od 15 sierpnia do 14 września, który był wzrostowy i m. in. dlatego wartość cła również wzrosła. Należy też oczekiwać, że jeśli ceny DAF Brest będą spadały, to w kolejnym miesiącu cło również będzie niższe. Dodam, że w przypadku, gdy ceny na notowaniach DAF Brest według ARGUS osiągną poziom 490 dolarów za tonę, cło automatycznie jest zawieszane. Reasumując – trudno w obecnej chwili mówić o radykalnych zmianach w wysokości cła.

Czy podwyżki te będą miały wpływ na ceny autogazu na naszym rynku?

Każda podwyżka kosztu zakupu produktu musi przełożyć się na cenę. Pozostaje tylko kwestia, w którym miejscu „łańcucha produkcja-sprzedaż” ta podwyżka zostanie zdyskontowana i kto poniesie jej koszt. Marże w segmencie autogazu są często na granicy opłacalności, więc trudno mówić o możliwości przeniesienia ewentualnych podwyżek na operatorów działających na polskim rynku. Koszty ewentualnej zmiany cła, przynajmniej w pierwszym etapie, zostają po stronie rosyjskiej, gdyż większość poważnych operatorów kupuje LPG na kontraktach, w których cena jest ustalana na bazie notowań ARGUS i już na polskiej granicy. Musi minąć jakiś czas, aby ewentualne zmiany przełożyły się na poziom notowań. Każdy wzrost notowań, który nie jest spowodowany wzrostem kosztów pozyskania produktu, a np. wzrostem stawek akcyzy, jest znakomitą okazją do zarabiania pieniędzy przez polskich producentów LPG. Mogą równać cenę do ewentualnych wzrostów, choć koszt uzyskania tony LPG nie wzrósł. Jednak – jak już zaznaczyłem – w obecnym przypadku trudno mówić o podwyżce. Oczywiście – biorąc pod uwagę obecną strukturę dostaw gazu na rynek polski – w przypadku, gdy następuje wzrost notowań, niekoniecznie z powodu wzrostu cła, należy oczekiwać, że wcześniej czy później w jakiś sposób przełoży się to na rynek. Jak wiadomo, obrót gazem LPG odbywa się od wielu lat na zasadach rynkowych, więc na cenę autogazu wpływ będą miały podaż i popyt oraz polityka cenowa wiodących koncernów. Jeśli chodzi o wpływ cła na ceny, dobrym przykładem jest czerwiec 2012 r., kiedy cło było na poziomie 237 dolarów za tonę, a ceny gazu spadały, gdyż na granicy była duża nadpodaż produktu.

Może w związku z tą podwyżką Rosjanie mają możliwość obniżenia swoich cen, a tym samym zrekompensowania podwyższonej stawki cła i utrzymania finalnej ceny LPG na dotychczasowym poziomie?

Tak jak wspomniałem, w przypadku kontraktów trudno o taką możliwość, gdyż zapisane ceny dostaw dotyczą już granicy polskiej.

. Warto wiedzieć BARTER S. A. . Firma ze 100% udziałem kapitału polskiego, funkcjonująca na rynku LPG od 1999 roku. Podstawowym profilem jej działalności jest import, sprzedaż i dystrybucja propanu, butanu oraz ich mieszaniny. LPG importowane jest z rafinerii Rosji i Europy Środkowej. Firma ma własny terminal w Sokółce, dysponuje 5 rozlewniami.. Czy możliwe jest żeby polskie podmioty, począwszy od importera, przejęły część tej podwyżki na si…
 

Dalsza część artykułu na następnej stronie. Zachęcam do przeczytania.
Pozostało: 67%



Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Piotr Złoty
źródło: Barter S.A., Gaspol SA, Novatek Polska, informacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.