REKLAMA
04.01.2010

HSV - popłynie z gazem

Zupełnie niedawno pisaliśmy o pomyśle szefa firmy Holden Special Vehicles, który za punkt honoru postawił sobie wprowadzenie do oferty modeli zasilanych LPG. Obiecaliśmy wtedy informować na bieżąco o pojawiających się nowych szczegółach i oto są. Już żałujemy, że Australia leży tak daleko...

REKLAMA
gama modeliHSVgama modeli

HSV postanowiło nie iść na kompromisy i opracować dla swojej gamy system z najwyższej półki, a więc wtrysk gazu w fazie płynnej. Mówimy w końcu o autach, które na drugie imię mają Osiągi, a więc instalacja i alternatywne paliwo absolutnie nie mogą nieść ze sobą ryzyka utraty choćby jednego konia mechanicznego czy niutonometra. Wprawdzie już układy sekwencyjnego wtrysku w fazie lotnej zapewniają nawet dużo bardziej pospolitym samochodom utrzymanie najważniejszych parametrów na niezmienionym poziomie, ale lepiej dmuchać na zimne. Poza tym, dostarczanie silnikowi ciekłego LPG pozwala nawet uzyskać nieco więcej „poweru” niż zasilanie go benzyną (poprzez obniżenie temperatury mieszanki, co sprzyja większej zawartości tlenu i efektywniejszemu spalaniu), a to zawsze plus.

Senator SignatureHSVSenator Signature

Australijski producent deklaruje, że zasilanie gazowe jest opracowywane specjalnie na potrzeby jego samochodów, bez uciekania się do gotowych, dostępnych na rynku rozwiązań lub korzystania z komponentów używanych już w „cywilnych” Holdenach. Dotyczy to w każdym razie wtryskiwaczy (w tej chwili znajdujących się w fazie prototypu), które mają nie trafić pod maski innych aut, natomiast nazwa całego układu - LPi (Liquid Propane Injection) - zdradza prawdopodobne pochodzenie z katalogu firmy Vialle. Jeśli tak rzeczywiście jest, to akurat dobra wiadomość, ponieważ holenderska instalacja V generacji uchodzi za najlepszy tego typu produkt na rynku. System zostanie wyposażony w linię powrotną, którą niewykorzystane paliwo będzie wędrować ponownie do zbiornika ciśnieniowego. Dla bezpieczeństwa zaś jednostki napędowej, powyżej 4800 obr/min nastąpi automatyczne przełączenie zasilania na benzynę.

silnik LS3HSVsilnik LS3

Skąd to całe „parcie” na gaz? Jak już pisaliśmy w naszym pierwszym materiale na ten temat, HSV chce przede wszystkim odskoczyć konkurentom z Europy, którzy depczą mu po piętach, oferując samochody tańsze w zakupie i utrzymaniu, bardziej ekologiczne i żwawsze na drodze. Te problemy ma szansę wyeliminować opcjonalne zasilanie gazowe, łagodząc ból portfela towarzyszący pojeniu silnika V8 typu LS3 (znanego przede wszystkim z Corvette) o pojemności 6,2 l oraz lecząc krwawiące sumienia kierowców o jako takim poczuciu odpowiedzialności za stan środowiska naturalnego. Pozytywnego obrazu dopełniają: zastrzyk mocy po wtryśnięciu do cylindrów płynnego LPG (o czym już wspominaliśmy) oraz państwowa dopłata w wysokości 2000 dolarów australijskich za zakup auta napędzanego tym ekologicznym paliwem. I tylko szkoda, że na razie HSV będzie sprzedawać swoje fascynujące maszyny wyłącznie na rodzimym rynku (start na początku 2010 r.). Cóż, może nie wszystko dla nas stracone - Brytyjczycy dostali już jakiś czas temu swoją odmianę w postaci Vauxhalla VXR8, więc jeśli wersje na gaz zrobią na antypodach karierę, mają szansę dotrzeć i na Stary Kontynent. Trzymamy kciuki z taką siłą, że aż nam posiniały!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: themotorreport.com, HSV



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.