REKLAMA
22.12.2010

Hans Verhoeven (prezes Vialle) - zasada trzech warunków

Podczas wizyty w siedzibie firmy Vialle w Eindhoven mieliśmy okazję porozmawiać z jej prezesem, p. Hansem Verhoevenem. Poznaliśmy historię i plany na przyszłość holenderskiego producenta oraz wymieniliśmy opinie na temat kondycji i perspektyw europejskiej branży LPG. Zapraszamy do lektury!
REKLAMA
Jak się okazało, p. Hans Verhoeven ma w wielu kwestiach związanych z LPG bardzo podobne zapatrywania do naszychgazeo.plJak się okazało, p. Hans Verhoeven ma w wielu kwestiach związanych z LPG bardzo podobne zapatrywania do naszych

Proszę na początek opowiedzieć nieco o historii Vialle i rozwoju pierwszego systemu LPi.
Firma została założona ok. 40 lat temu i zaczynała swoją przygodę z autogazem jako importer włoskich systemów i komponentów. Później zajęliśmy się projektowaniem i produkcją własnych systemów, poczynając od konwencjonalnych instalacji gazu odparowanego. W połowie lat 90. XX w., aby wyróżnić się na rynku, podjęliśmy decyzję o pójściu inną drogą i zmianie podejścia do tematu. Właśnie wtedy ruszyły prace nad pierwszym systemem LPi (Liquid Propane Injection, czyli sekwencyjny wtrysku gazu w fazie ciekłej - przyp. red.) - technologią, której nikt przed nami nie odkrył. Produkt finalny był gotowy pod koniec ostatniej dekady ubiegłego stulecia i od tamtej pory jest nieustannie ulepszany. Wciąż w niego inwestujemy, bo chcemy mieć pewność, że oferujemy klientom system niezawodny, maksymalnie bezobsługowy oraz sprawiający, że kierowca nie czuje różnicy między jazdą na benzynie i LPG. LPi działa bez problemu również z silnikami turbodoładowanymi oraz spełniającymi normę Euro 5. Wyznaczył drogę, którą podążamy z naszymi nowymi produktami - LPfi (Liquid Propane Flex Injection, czyli uniwersalny wtrysk gazu w fazie ciekłej - przyp. red.), LPdi (bezpośredni wtrysk gazu w fazie ciekłej - przyp. red.) i innymi.

Zatrzymajmy się na chwilę przy LPi, który uczynił Vialle znanym na całym świecie, także w Polsce. Pomimo swojego technologicznego zaawansowania, system ten nigdy tak naprawdę nie przyjął się na tych rynkach, gdzie o wyborze instalacji gazowej decyduje przede wszystkim cena. Jak zamierzacie przekonać kierowców do przejścia na układy wtrysku w fazie ciekłej?
LPi to układ dedykowany, skompletowany co do najdrobniejszego elementu pod kątem konkretnego modelu, jednocześnie bardzo łatwy w montażu i odporny na błędy. Zawiera jednak wiele charakterystycznych, nie uniwersalnych części, których nie da się zastosować gdzie indziej i które nie mają zamienników. To się zmieni wraz z upowszechnieniem systemu LPfi, wprowadzonym na rynek pod koniec 2009 r. Jest to instalacja modułowa, bardziej uniwersalna, a przez to znacznie bardziej uniwersalna w stosunku do układów konwencjonalnych (IV generacji). Chodzi o to, że będziemy mogli zaoferować system wtrysku ciekłego gazu w cenie wtrysku gazu odparowanego. Naszym zdaniem, to wystarczy do przekonania klientów. LPfi już odnosi sukcesy na rynkach wschodniej i południowej Europy, stanowiąc 30% naszej tamtejszej sprzedaży. I to zaledwie po jednym roku! Dzięki LPfi dokonaliśmy olbrzymiego postępu i możemy bardziej efektywnie konkurować z producentami instalacji tradycyjnych. Dążymy do tego, by sprzedawać - jak sami to nazywamy - „systemy w skrzynkach na wino”, czyli zestawy specyficznych, niedostępnych ogólnie komponentów, nie zawierające części uniwersalnych, które można kupić lokalnie, takich jak np. zbiorniki. Z logistycznego i finansowego punktu widzenia ma to sens, ponieważ zbiorniki bardzo powiększają kity montażowe i bywa, że przyjeżdżają do nas od producenta, po czym są (w kompletach) wysyłane z powrotem w tym samym kierunku, z którego przybyły. Staramy się zoptymalizować cały proces produkcji i dostaw, dzięki czemu będzie łatwiej dla nas i taniej dla końcowego odbiorcy.

A co z LPdi? Przecież to też jest układ dedykowany, tak jak pierwotny LPi. Czy to nie przeszkodzi mu w zdobyciu popularności?
Uważamy, że nie, ponieważ coraz więcej krajów wprowadza w życie regulamin R115, zgodnie z którym wszystkie instalacje gazowe będą musiały w końcu stać się dedykowane. Poza tym, praktycznie nie ma możliwości konwertować silnika z bezpośrednim wtryskiem benzyny inaczej niż za pomocą zestawu przeznaczonego konkretnie do danego silnika. Opracowaliśmy już kity do prawie całej rodziny jednostek napędowych FSI/TSI/TFSI produkcji Grupy VW, wkrótce zabieramy się za silniki BMW, a w kolejce czekają już Ford i Mercedes. Inwestujemy w technologię LPdi od trzech lat, dzięki czemu możemy bez przechwałek uznać się za liderów w tej dziedzinie. I szczerze mówiąc nie ma już odwrotu, ponieważ wszyscy idą w kierunku wtrysku bezpośredniego. Kilku producentów jeszcze się waha, ale i oni podążą za ogólnym trendem - to tylko kwestia czasu. Taka jest przyszłość, a my jesteśmy już na nią przygotowani, lepiej niż ktokolwiek inny. A poza tym, LPdi to po prostu świetny produkt i jesteśmy z niego dumni!

Jakie wobec tego są największe zalety LPdi?
Łączy on w sobie to, co najlepsze - zalety silników z bezpośrednim wtryskiem, czyli poprawę osiągów od najniższych obrotów przy obniżeniu zapotrzebowania na paliwo i ekonomiczne walory LPG. Dodatkowo, uzyskuje się wyraźne zmniejszenie emisji spalin - dzięki LPdi z rury wydechowej ulatuje jeszcze o 10% mniej CO2 niż podczas zasilania benzyną, chociaż silniki TSI i tak są już bardzo czyste pod tym względem. Kilku dużych producentów samochodów bacznie przygląda się naszej technologii LPdi pod kątem wytwarzania modeli z instalacjami fabrycznymi. Rozmowy trwają, podobnie jak wspólne prace z udziałem tych producentów. Spodziewamy się, że pierwsze auta wyjadą na drogi w 2012 lub 2013 r.

Czy przejście od LPi do LPdi było trudnym procesem?
Byłoby znacznie trudniej, gdybyśmy zaczynali od zera, ale mamy za sobą 10 lat doświadczeń z wtryskiem ciekłego gazu i całą niezbędną wiedzę, by należycie podjąć temat. Zamiast wywoływać rewolucję i zabierać się za coś całkowicie dla nas nowego, mieliśmy komfort przeprowadzenia ewolucji systemu, który znaliśmy od podszewki. Niektóre elementy LPi wykorzystaliśmy wręcz bez żadnych zmian, np. zbiornik, sterownik i wielozawór są dokładnie takie same. Daje nam to pewność, że nowy produkt jest tak samo niezawodny jak pierwowzór. Podobieństwo obydwu to także ułatwienie dla montażystów, którzy mogą korzystać z tych samych narzędzi i dostają coś, co wygląda znajomo, pomimo że to nowość. Pod względem logistycznym także jest prościej - obydwa typy (LPi i LPdi) można produkować równolegle i korzystać z usług tych samych poddostawców, co bardzo nam odpowiada.

Hans Verhoeven podczas rozmowy z redaktorem naszego portalugazeo.plHans Verhoeven podczas rozmowy z redaktorem naszego portalu

Gdzie Wasze produkty znajdą najlepsze zastosowanie - jako systemy montowane fabrycznie czy na rynku wtórnym, instalowane przez prywatne warsztaty?
Wydaje nam się, że zaangażowanie ze strony koncernów samochodowych będzie rosnąć. Szukają one sposobów na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla w swoich autach, a LPG stanowi bardzo atrakcyjne i przystępne rozwiązanie. Dlatego właśnie uważamy, że liczba modeli z fabryczną instalacją gazową będzie w najbliższych latach rosnąć. To nie oznacza, że skończy się zapotrzebowanie na systemy montowane w samochodach używanych - ich nabywcy nadal będą zainteresowani konwersją i szukaniem oszczędności na kosztach eksploatacji. Dlatego też jedyne, co się tak naprawdę zmieni, to proporcje - producenci samochodów będą kupować i montować więcej niż dotychczas, ale nie zdominują rynku.

A jak Pan widzi przyszłość instalacji gazowych w ogóle? Czy cała branża pójdzie w kierunku wtrysku gazu ciekłego?. Nie. Staram się być w tej kwestii realistą i myślę, że w przyszłości będzie kilka różnych, konkurujących ze sobą technologii. Wtrysk LPG w fazie ciekłej na pewno zyska na popularności, zwłaszcza po wprowadzeniu normy Euro 6, ponieważ dzięki takiemu rozwiązaniu łatwiej zmieścić się w wyśrubowanych …
 

Jak Hans Verhoeven ocenia przyszłość
branży autogazu? Jakie plany ma Vialle?
Przeczytaj koniecznie!

Pozostało: 50%



Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: informacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.