REKLAMA
25.01.2010

Honda Civic Prins Calor Type R - tuning paliwem

Niższa moc i pogorszone przyspieszenie po zmianie zasilania silnika z benzyny na płynny gaz odchodzą do historii wraz z podciśnieniowymi instalacjami mieszalnikowymi. Współczesne układy sekwencyjnego wtrysku w fazie lotnej nie dają odczuć żadnej różnicy, a wręcz poprawiają doznania z jazdy. Sprawdził to zawodowy kierowca wyścigowy.

REKLAMA
Prins Calor Type RPrins Autogas UKPrins Calor Type R


Tom Onslow-Cole, bo o nim tu mowa, to eks-mistrz Renault Clio Cup (z 2006 r.), który aktualnie ściga się w zawodach pucharu British Touring Car Championship, czyli w mistrzostwach samochodów turystycznych. Jeździ tam wyczynową odmianą niepozornej Vectry, regularnie osiągając metę na medalowych pozycjach i stając na podium. Tym razem jednak zostawił swojego Vauxhalla w boksie i wsiadł za kierownicę seryjnej Hondy Civic Type R z dwulitrowym silnikiem, którą do zasilania LPG przystosowały wspólnym wysiłkiem dwie firmy: Calor (dostawca paliwa) i brytyjski oddział holenderskiego Prinsa. Ścigant zrobił autem kilka „kółek” na torze i był bardzo zaskoczony rezultatami swojego przejazdu. Ma się rozumieć, in plus...

Civica, dysponującego mocą 198 KM i przyspieszającego od 0 do 100 km/h w 6,6 s, wyposażono w standardowy system Prins VSI z wtryskiwaczami Keihin. Fabryczne osiągi nie uległy zmianie, w przeciwieństwie do subiektywnych odczuć kierowcy, które nawet się poprawiły. Samochód bardziej spontanicznie reaguje na komendy wydawane prawą stopą, co nie tylko daje więcej frajdy z jazdy, ale też pomaga zostawiać ewentualnych rywali dalej z tyłu (co w tym przypadku jest mało realne, ponieważ Type R został stworzony do jazdy po zwykłych ulicach, z natury nieprzystosowanych do ścigania się). Tom Onslow-Cole przywołał znane i u nas przekonanie, że LPG często kojarzony się z utratą siły napędowej, ale jego zdaniem ten problem jest zupełnie obcy „powożonej” przez niego Hondzie. Ta rwie do przodu jak po lekkim chip tuningu, a przecież w rzeczywistości jest cięższa niż przedtem. Oto, co potrafi wysokooktanowe paliwo w połączeniu z profesjonalnie wykonanym układem zasilania!

Czy może być lepszy test dla instalacji i efektowniejszy pokaz jej możliwości niż montaż w samochodzie przeganianym po torze wyścigowym? Raczej nie, a kiedy dodać do tego osobistą rekomendację doświadczonego mistrza kierownicy, dochodzimy do prostego i krzepiącego wniosku: co jest dobre do półwyczynowej jazdy, będzie doskonałe w codziennym użytkowaniu! Starannie dobrany system LPG i fachowo przeprowadzona adaptacja to gwarancja dobrych osiągów, niezawodności i niskich kosztów eksploatacji. Nam możesz nie wierzyć, ale kierowca wyścigowy chyba wie, co mówi!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Prins Autogas UK, Calor, Tom Onslow-Cole



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.