REKLAMA
15.04.2014

Internet wszystko przyjmie

Nie wymagamy od wszystkich, by kochali autogaz. Kto woli, niech jeździ samochodem benzynowym albo dieslem i ignoruje LPG, ale jeżeli zaczyna wypisywać siejące zamęt głupoty na temat najtańszego z paliw, czujemy się zobowiązani do reakcji.
REKLAMA
Skoda Rapid TwinPowerfot. gazeo.plSkoda Rapid to najnowszy model czeskiej marki dostępny z instalacją gazową. Nie pierwszy, pewnie nie ostatni

Wolność słowa ma swoje wady – internet przyjmuje wszystko jeszcze chętniej niż papier i każdy może napisać wszystko o wszystkim. Pół biedy, kiedy nieprzygotowani merytorycznie grafomani zapychają cenne bajty na serwerach swoimi nic nie wnoszącymi wynurzeniami na temat zeszłorocznego śniegu. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z dziennikarzem motoryzacyjnym, który „popełnił” demaskatorski rzekomo tekst o dedykowanych systemach LPG dla poczytnego serwisu Interia. Przykro czytać, jakie argumenty zostały wytoczone przeciwko autogazowi, a jeszcze bardziej przykro, że w wielu przypadkach wiedza autora okazuje się fragmentaryczna, co powoduje, że zwyczajnie mija się on z prawdą. Ciekawi jesteście, co napisał? Oto krótki przegląd.

„Rzadko kiedy LPG dołożone do samochodu działa tak, jak powinno”
Chodzi o to, że instalacje fabryczne często nie są fabryczne, lecz montowane w serwisach. To prawda, dlatego my prowadzimy rozróżnienie na systemy fabryczne i dedykowane, a autor ma na myśli prawdopodobnie właśnie te drugie. Wiemy – i to nie z obietnic, ale z własnego wieloletniego doświadczenia z samochodami napędzanymi LPG – że zestawy do konwersji konkretnych modeli są starannie przygotowywane: sterowniki elektroniczne często otrzymują specjalnie opracowane pod kątem współpracy z danym silnikiem mapy wtrysku, wtryskiwacze gazu są precyzyjnie kalibrowane, a wsporniki, na których mocuje się poszczególne podzespoły, dobiera się zawsze pod kątem dostępnego w komorze silnika miejsca i optymalnych punktów montażu. Przez nasze ręce przewinęło się kilkanaście modeli z instalacjami fabrycznymi lub dedykowanymi i problemów nigdy nie było.

Mitsubishi Coltfot. MitsubishiSkoro Mitsubishi pozwala na konwersję swoich samochodów, to chyba wie, co robi

„Mitsubishi Colt 1,3 z silnikiem oznaczonym 4A90 był wymieniany jako ten, w którym gaz może powodować problemy z głowicą, a sprzedawano go w salonach z instalacją STAG”
Nie tylko STAG – wcześniej można było już sprawić sobie Mitsubishi z instalacją BRC. Warunek był taki, że trzeba było dopłacić kilkaset złotych za wzmocnienie zaworów i gniazd zaworowych silnika. Utwardzane zawory i gniazda są zresztą powszechną praktyką w modelach, które już z fabryk przyjeżdżają konwertowane lub przystosowane do późniejszej adaptacji. Polski przedstawiciel japońskiej marki spod znaku trzech diamentów zgadza się nawet na konwersję we własnym zakresie, trzeba tylko wybrać rzeczoną opcję wzmocnienia zaworów i gniazd, by nie stracić gwarancji. Rozmawialiśmy z bardzo zadowolonym użytkownikiem Colta, rozmawialiśmy także nieraz z kierowcami, którzy na LPG przejechali setki tysięcy, a nawet miliony kilometrów. Wszyscy byli zgodni co do jednego: autogaz nie skraca żywotności silników.

„Pamiętam trudne początki współpracy Skody z Landi Renzo, kiedy kierowcom, którzy skusili się na takie samochody, gasły one w najmniej oczekiwanych momentach. Okazało się, że był jakiś problem ze sterownikami”
Słychać, że dzwonią, ale nie wiadomo, w którym kościele... Owszem, był problem ze sterownikami, ale benzynowymi! Nowoczesną instalacją gazową zawiaduje właśnie sterownik benzynowy (centrala gazowa to tylko „tłumacz” przekładający sygnały dla wtryskiwaczy benzynowych na odpowiednio zmodyfikowane sygnały dla wtryskiwaczy gazowych), więc skoro tenże nie funkcjonuje poprawnie, jak system LPG ma działać właściwie? Instalacja gazowa zawsze wymaga, by samochód był sprawny na benzynie, bo przecież ma ona być panaceum na wysokie ceny paliw, a nie na niedomagania układu benzynowego.

Hyundai i20 ecoLPG w teście gazeo.plfot. gazeo.plHyundai konwertowany w Polsce ma gwarancję ważną tylko w Polsce. Nic w tym mistycznego

 „Hyundai gwarancje na instalacje LPG w swoich nowych samochodach ograniczył wyłącznie do terytorium Polski. Ciekawe dlaczego?”
Ano dlatego, że Hyundai w Polsce współpracuje w zakresie montażu instalacji gazowych w nowych samochodach z polskim przedstawicielem BRC, firmą Czakram. Współpraca dotyczy tylko aut sprzedawanych i konwertowanych w Polsce, więc siłą rzeczy gwarancja nie może obejmować innych krajów. Skoro umowa ma charakter i zasięg lokalny, to strony z naturalnych powodów nie są zainteresowane ponoszeniem dodatkowych kosztów na terenie całej Europy. Instalacje dedykowane mają swoje ograniczenia w porównaniu z systemami montowanymi fabrycznie – na różnych rynkach bywają montowane różne ich typy i trudno wymagać od serwisu za granicą, by znał się na wszystkich, których używa Hyundai (czy jakakolwiek inna marka) w poszczególnych krajach, gdzie zresztą często obowiązują odmienne przepisy. To trochę tak, jakby przywieźć sobie z USA Vipera i mieć żal o to, że serwisy Fiata nie chcą wykonywać napraw w ramach gwarancji. A przecież SRT – producent Vipera – należy do Chryslera, a więc pośrednio do Fiata właśnie.

Peugeot 301fot. PeugeotPrzystępna cenowo "301" to jedna z najnowszych propozycji na rynku nowych samochodów z instalacjami LPG

„Niemiecki czy francuski mechanik w ASO nie będzie chciał się go [Peugeota 301 – przyp. red.] nawet dotknąć. Nie mając pojęcia, że w ogóle w tym samochodzie może znaleźć się instalacja gazowa”
Tu niespodzianka – systemy BRC do Peugeota 301 i Citroëna C-Elysée zostały opracowane w Polsce, przez Czakram, ale przy pełnej wiedzy i przyzwoleniu centrali PSA, a nawet pod nadzorem i kierownictwem wysokiego rangą technika koncernu PSA, Francisa Higelina. Mało tego, technologia konwersji tych dwóch modeli zostanie wykorzystana także poza polskim rynkiemwkrótce także w innych krajach (np. Algierii i kilku państwach europejskich), gdzie oferuje się te dwa sedany i gdzie obecne jest BRC, będzie można kupić obydwa modele z takimi samymi systemami LPG. A więc istnieje więcej niż cień szansy, że mechanicy w ASO jednak będą mieć pojęcie o instalacjach gazowych w 301 i C-Elysée.

„Rozumiem: jeśli ktoś kupuje 15-letniego Lanosa z gazem to wiadomo, nie ma kasy, więc zależy mu, żeby jeździć jak najtaniej. Ale jak ma się do wydania kilkadziesiąt i więcej tysięcy złotych na nowy samochód (np. 120 tys. zł na Opla Insignię zasilanego LPG) to czy trzeba myśleć o oszczędzaniu na paliwie?”. Tu nam ciśnienie skoczyło najbardziej – przecież to nic innego niż granie na stereotypach! Warto zmienić nastawienie i uś…
 

W czym 15-letni Lanos jest lepszy niż nowy Opel Insignia? Dlaczego Pudzian zamontował instalację gazową w swoim Hummerze? I czemu chodzenie pieszo jest lepsze niż jazda samochodem? Odpowiedzi na stronie 2!
Pozostało: 50%



Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Interia



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.