REKLAMA
23.08.2012

Kogo stać na paliwo?

Za każdym razem, kiedy podnoszą się głosy nawołujące do obniżenia podatków nakładanych na paliwa, przedstawiciele rządu odmawiają argumentując, że mamy i tak jedne z najtańszych paliw w Europie. W ujęciu bezwzględnym – być może, ale jak się mają ceny do zarobków? I jak naszą niewesołą sytuację poprawia autogaz?
REKLAMA
Całe szczęście, że mamy LPG - bez tego byłoby naprawdę krucho!fot. gazeo.plDużo jeździsz? Lepiej, żebyś dużo zarabiał!

Biorąc pod uwagę siłę nabywczą średniego wynagrodzenia, autorzy raportu opublikowanego przez rosyjską agencję RIARating wyliczyli, że najwięcej benzyny za jedną wypłatę mogą kupić mieszkańcy Luksemburga – aż 2249 l. Z widoczną stratą, na kolejnych miejscach uplasowali się: Norwegowie (1907,5 l), Duńczycy (1625 l), Szwedzi (1577 l), Austriacy (1562 l) i Holendrzy (1545 l). Polacy, oczywiście i niestety zarazem, odstają od czołówki tego rankingu, bowiem za średnią krajową mogą kupić jedynie 441 l benzyny. Nie jesteśmy pod tym względem w samym ogonie peletonu (większość krajów naszego regionu Starego Kontynentu wypada jeszcze słabiej), ale cieszyć się też niespecjalnie mamy z czego.

Tuż za nami w zestawieniu znaleźli się: Słowacy (407 l), Białorusini (396 l), Łotysze (357 l), Węgrzy (356,7 l) i Litwini (323 l). Listę zamykają Rumuni (267 l) przed Bułgarami (216 l) i Ukraińcami (214 l). Stosunkowo dobrze wypadają Rosjanie, których stać na 869 l paliwa za pensję. Naturalnie, sytuacja uległaby diametralnej zmianie, gdyby całą benzynę dostępną za uśrednione przychody statystycznego Polaka zamienić na LPG. Przy obecnej relacji cen paliw, wynoszącej 48%, z 441 l benzyny zrobiłoby się 917,3 l autogazu. Lepiej, ale wciąż daleko od rewelacji. Tym bardziej, że Luksemburczycy (przy relacji na poziomie 43%) mogą za swoje zarobki kupić aż 5240,2 l autogazu! Sprawę zaś dodatkowo pogarsza świadomość, że to wcale nie w „bogatej” Europie Zachodniej ludzi najbardziej stać na nieograniczone korzystanie z samochodów... Amerykanie, choć paliwa u nich podrożały i powoli zaczynają odzwyczajać się od SUV-ów, vanów i wielkich limuzyn na rzecz modeli bardziej kompaktowych, i tak mogą sobie pozwolić na zakup 2849 l benzyny co miesiąc (o ile całe dochody przeznaczaliby na ten cel).

Nawet to jednak nie jest wynik rekordowy w skali światowej, bowiem litr „bezołowiowej” kosztuje w USA 0,96 dolara, czyli więcej (biorąc pod uwagę jedynie wartość bezwzględną, z pominięciem siły nabywczej) niż nawet w Kazachstanie (0,93 USD/l), na Białorusi (0,88 USD/l) i w Rosji (0,86 USD/l). Znacznie taniej, dzięki państwowym subsydiom, jest w żyjącym niemal w całości z wydobycia i eksportu ropy Kuwejcie (0,23 USD/l), ale rekordzistą pozostaje prawdopodobnie inny naftowy raj – Wenezuela. Litr benzyny kosztuje tam, w przeliczeniu, 6 groszy (niespełna 0,02 USD/l!), w związku z czym kierowcy absolutnie nie zaprzątają sobie głów zużyciem paliwa, natomiast LPG... jest tam rozdawane za darmo! Tylko ile trzeba by jeździć, by zwrócił się montaż instalacji, kiedy na każdym litrze oszczędza się zaledwie 6 groszy?


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Ekonomia24, auto motor i sport, informacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.