REKLAMA
14.09.2015

LPG kontra benzyna - jak to się robi w Ameryce

W Polsce właściwie nie trzeba już nikomu tłumaczyć różnic między benzyną a autogazem – stereotypy mają się nieźle i trudno z nimi walczyć, ale teoretyczne podstawy wszyscy znają. Co innego w USA, gdzie LPG to wciąż pewna nowość...
REKLAMA
70% amerykańskiego LPG powstaje z gazu ziemnegofot. PropaneCzynnik patriotyczny gra niemałą rolę w popularyzacji autogazu w USA

Sporą karierę robią ostatnio infografiki – ilustrowane wykresami, liczbami i poglądowymi, czasem symbolicznymi obrazkami plansze, które w prosty, przejrzysty sposób przekazują najważniejsze fakty i informacje związane z jakąś kwestią. Firma Propane postanowiła zaprzęgnąć to narzędzie, by wyjaśnić amerykańskim kierowcom, jakie zalety w porównaniu z benzyną ma LPG, skąd się bierze i czym właściwie jest. Nam może się to wydać stekiem komunałów, ale z ciekawości warto spojrzeć, jak za Atlantykiem propaguje się autogaz.

Oszczędności
Tu nie ma niespodzianki – jedną z podstawowych motywacji stojących za porzuceniem benzyny na rzecz autogazu są pieniądze, których dzięki LPG się nie wyda. Główna różnica polega na tym, że w USA dzięki autogazowi oszczędzają głównie nie indywidualni kierowcy, jak w Europie, ale floty, przede wszystkim te złożone z pick-upów i średniej wielkości vanów. Propane podaje za przykład firmę Thyssen Krupp Elevator, która od momentu konwertowania pojazdów należących do jej oddziału w Phoenix w Arizonie oszczędza rocznie 4152 dolary na każdym z nich. Dodatkową korzyścią, nieznaną u nas, są dopłaty i ulgi podatkowe oferowane przez władze stanowe i/lub federalne, dzięki którym niższe rachunki za paliwo to tylko jeden z czynników zapewniających redukcję kosztów.

Tańsza w budowie infrastruktura
Wydawałoby się, że koszt rozwoju sieci stacji tankowania autogazu powinien mało obchodzić ostatecznych użytkowników, bo oni tylko z tych stacji korzystają, a ich nie budują. Błąd – w Europie, owszem, stacje budują głównie koncerny paliwowe (mówiąc ściślej, dodają moduły LPG do już istniejących lub nowo budowanych obiektów), ale w Stanach Zjednoczonych tak to nie wygląda. Operatorzy sieci stacji są tam na razie mało zainteresowani inwestowaniem w infrastrukturę, dlatego wiele flot buduje własne stacje – czasem wyłącznie na użytek własny, czasem z dostępem dla klientów z zewnątrz. Wiąże się to oczywiście z większymi nakładami na początek, ale i większymi potencjalnymi oszczędnościami, bowiem floty zawierają umowy bezpośrednio z hurtowymi dostawcami gazu i dzięki regularnemu odbieraniu dużych ilości paliwa mogą negocjować korzystniejsze ceny jednostkowe. Na szczęście stacje LPG są relatywnie tanie w budowie, ponieważ EPA (Agencja Ochrony Środowiska) uznaje (słusznie zresztą) autogaz za paliwo niepowodujące skażenia powietrza, gleby i wód, a więc punkt dystrybucji wymaga mniejszej ilości „osprzętu”.

Mniejsza emisja spalin w porównaniu z benzynąfot. PropaneDo ekologii można podchodzić ideologicznie lub nie, ale w Stanach bycie "zielonym" po prostu przynosi wymierne korzyści finansowe

Made in the USA
Toyota Camry może od lat być najlepiej sprzedającym się modelem klasy średniej na amerykańskim rynku, ale mimo to mieszkańcy USA mają silnie rozwinięte uczucia patriotyczne, więc jeżeli mogą wybrać produkt krajowy w miejsce importowanego – zrobią to. LPG to właśnie produkt krajowy, w odróżnieniu od benzyny, która w dużej mierze powstaje z zagranicznej ropy naftowej. Amerykański propan-butan w 70% pochodzi z procesu oczyszczania gazu ziemnego, w ostatnim czasie wydobywanego w USA na potęgę ze złóż niekonwencjonalnych, czyli tzw. łupków. A że gazu wydobywa się dużo, powstają stanowiska pracy, a więc jazda samochodem na gaz jest po prostu dobrze widziana, bo wspiera gospodarkę. Jeżeli jeszcze konwertowany pojazd to Ford czy Chevrolet – a takich jest w Stanach najwięcej – obowiązek wobec ojczyzny jest spełniony z nawiązką.

Ekologia
O 12% mniej dwutlenku węgla, o 20% mniej tlenków azotu i aż o 60% mniej toksycznego tlenku węgla. Przekładając to na wartości bardziej praktyczne, o 25% mniej gazów cieplarnianych i o 40% mniej węglowodorów odpowiedzialnych za powstawanie smogu w miastach – ekologiczny potencjał autogazu to konkrety, a nie jakieś czcze gadanie. W Polsce ekologię przyjmuje się z dobrodziejstwem inwentarza, bo nikt w żaden sposób nie nagradza kierowców za wybieranie LPG w miejsce benzyny, ale w USA oznacza to zniżki i dopłaty – bycie „zielonym” po prostu się opłaca.

Proste? Bardzo. Oczywiste? Dla nas może, ale tak właśnie powinno się tłumaczyć laikom nowości – by wydawały się proste i oczywiste. Firma Propane pokusiła się również o przedstawienie zalet LPG na tle CNG, ale o tym następnym razem...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Propane



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.