REKLAMA
07.06.2010

LPG w Niemczech - nowa potęga

Do niedawna mogło się wydawać, że w kwestii paliw alternatywnych Niemcy gazem ziemnym stoją. Stacji dynamicznie przybywało, a najwięksi producenci samochodów prześcigali się w prezentowaniu nowych modeli zasilanych „erdgasem”. Tymczasem okazuje się, że prawdziwą eksplozję popularności przeżywa za naszą zachodnią granicą LPG. Czyżby Polska miała zostać zepchnięta na czwartą pozycję wśród światowych potęg autogazu?

REKLAMA
przełącznik benzynamototarget.plprzełącznik benzyna


Według danych Federalnego Urzędu Transportu Samochodowego, liczba samochodów zasilanych gazem płynnym wzrosła w 2009 r. o 20,6% w stosunku do roku poprzedniego, natomiast na przestrzeni ostatnich czterech lat - aż dziesięciokrotnie! 1 stycznia 2010 było ich dokładnie 369430 (dla porównania, aut na CNG jest niespełna 70000) i ciągle przybywa. Niemców przekonuje niska cena LPG, wynosząca wiosną 2010 65 eurocentów za litr (wobec 1,42 euro za litr benzyny bezołowiowej 95) oraz ok. trzyletni okres amortyzacji montażu instalacji, przy założeniu rocznego przebiegu na poziomie 15 tys. km. Nie mówiąc już o gwarancji utrzymania obciążeń podatkowych i zniżek w podatku drogowym przynajmniej do końca 2018 r. Preferencje te wynikają z faktu, że niemiecka flota pojazdów na LPG emituje rocznie o 200 tys. ton mniej CO2 w porównaniu z tak samo liczną grupą benzynowych odpowiedników.

Równolegle rozwija się za Odrą infrastruktura. W Niemczech funkcjonuje już 6000 stacji, a więc prawie dokładnie tyle samo, co w Polsce (według danych POGP, u nas było ich pod koniec 2009 r. 6050). Świadczy to o ogólnokrajowym zainteresowaniu alternatywnym paliwem i ogromnym potencjale LPG za naszą zachodnią granicą. Dla porównania - obiektów, na których można zatankować gaz ziemny, jest jedynie 870, co przecież i tak jest liczbą niemałą (jak na polskie warunki, wręcz baśniową). Pod względem gęstości sieci możemy więc wkrótce spaść o jedną lokatę, a jeżeli popyt na instalacje gazowe i seryjne samochody przystosowane do spalania autogazu będzie się w Niemczech utrzymywał na tak wysokim poziomie przez dłuższy czas, kto wie, czy w dłuższej perspektywie nie spadniemy na czwarte miejsce pod względem liczby samochodów na LPG. Droga jeszcze na razie daleka, ale u nas zniżek czy zamrożonych podatków ani widu, ani słychu, więc sąsiedzi „zza miedzy” mogą zdążyć nadgonić. Zresztą, jeżeli faktycznie tak się stanie, nie zamierzamy tracić nerwów na złe emocje, takie jak zawiść - w końcu im więcej LPG na świecie, tym lepiej!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: kraftstoff-info.de za ots/Rheingas



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.