REKLAMA
17.05.2010

LPG - widać oznaki ożywienia

Jak pisze 13 maja Dziennik Gazeta Prawna, rosnące gwałtownie ceny skłaniają coraz większą liczbę kierowców do spojrzenia łaskawszym okiem na LPG. Po przeczytaniu artykułu zastanawiają nas dwie rzeczy: fakt, że ta sama gazeta wieszczyła zupełnie niedawno schyłek branży autogazowej oraz zadziwiająca mentalność Polaków, którzy zaczynają oszczędzać dopiero, kiedy dostają solidnie „po kieszeni”.

REKLAMA
Dreamstime.com© Oleg PidodnyaDreamstime.com


Tankując benzynę, można przeżyć prawdziwy „cenowy zawrót głowy”. 4,70 zł za litr bezołowiowej 95 to już nic niezwykłego i nie wiadomo, czy ten pochód w górę zdąży się zatrzymać przed progiem 5 zł/l. Nic zatem dziwnego, że przed warsztatami montującymi instalacje gazowe znów ustawiają się kolejki. Pytanie tylko: dlaczego tak późno? Czy naprawdę trzeba czekać do ostatniej chwili z podjęciem decyzji o rozpoczęciu oszczędzania? Czy relacja rzędu 2,23 zł/l LPG do 4,36 zł/l „wachy” to nie dość dobra motywacja? Dlaczego za wszystko bierzemy się za pięć dwunasta, kiedy mamy już nóż na gardle? Czy średnie oszczędności są niewarte zachodu? Odpowiedzi na te pytania niech każdy udzieli sobie we własnym zakresie, obliczając najpierw, ile pozostałoby mu w kieszeni, gdyby na adaptację samochodu zdecydował się w czasach, kiedy cena benzyny miała jeszcze trójkę z przodu. Ostrzegamy jednak, że rezultat może okazać się bolesny.

Aktualny stosunek stawek za litr paliwa konwencjonalnego i alternatywnego wynosi 46%, co niewątpliwie jest najlepszym wynikiem w tym roku, ale to nie znaczy, że konwersja na zasilanie gazowe dopiero teraz stała się opłacalna. Na pewno jest bardziej opłacalna, ale w dwudziestoletniej historii LPG w Polsce nie było chyba jeszcze takiego momentu, żeby montaż instalacji był ekonomicznie nieuzasadniony. Raz inwestycja zwracała się w krótszym czasie, raz nieco dłużej, ale przy odpowiednich założeniach poczynionych na początku (roczny przebieg, czas eksploatacji przed odsprzedażą) zwracała się zawsze, a potem przynosiła „czysty zysk”. Wielu kierowców zdaje się jednak lubić marnotrawstwo i dopiero w momencie, kiedy ich domowy budżet staje nad przepaścią, rozważają skorzystanie z tańszych rozwiązań. A przecież mieli je cały czas na wyciągnięcie ręki...

Fakt pojawienia się w DGP artykułu o ożywieniu w branży podoba nam się sam w sobie, jednak nie podoba nam się jego ton i ogólna wymowa, sugerujące, że drożejąca benzyna to ostatnia deska ratunku dla przymierających głodem warsztatów. Prawda jest taka, że dobre warsztaty, te o uznanej renomie, zawsze miały zajęcie i nie narzekały na brak klientów. To, że wiele pomniejszych wypadło z rynku, świadczy tylko o działaniu odwiecznego prawa konkurencji i wolnego rynku - przetrwają najsilniejsi. Gazeta nie zmarnowała także okazji do „pokrakania” sobie mimochodem. Powołując się na analityków napisała, że na powrót hossy z przełomu stuleci i tak nie ma co liczyć. Przekaz jest więc mniej więcej taki: na razie jest nieźle, ale nie cieszcie się, bo to nie potrwa długo. Pewnie, że nie potrwa, ponieważ nasze państwo nic nie robi w kierunku ułatwienia życia użytkownikom LPG i pozytywnego wyróżnienia ich z grona wszystkich właścicieli samochodów. Może warto by o tym wspomnieć?

Prasa codzienna sobie, a my sobie - i tak cieszymy się z ruchu w dobrym kierunku i nie marudzimy, że „i tak się nie uda”. Wprawdzie nieco radości odbiera nam świadomość, że poprawa opłacalności to sprawka coraz droższej „dziewięćdziesiątki piątki”, a nie zasługa jeszcze tańszego niż dotychczas autogazu, ale z drugiej strony, kiedy popatrzeć na słupy z cenami na stacjach, oddychamy z ulgą nie musząc poić naszych samochodów drożejącym w oczach paliwem bazowym. Nie dlatego, że jesteśmy biedni - po prostu uważamy, że szkoda pieniędzy na coś tak bezproduktywnego. Już prawie dałeś się przekonać? Nasz Symulator ostatecznie przeciągnie cię na tańszą stronę mocy!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Dziennik Gazeta Prawna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.