REKLAMA
21.03.2011

LPG - znów przychodzi z pomocą

Rosnące ceny paliw tradycyjnych sprawiają, że kolejni kierowcy zirytowani przepłacaniem, nawet ci najbardziej konserwatywni, zwracają się ku gazowi płynnemu. Relacja kosztów szybko poprawia się na korzyść LPG i choć wolimy, gdy dzieje się tak dzięki taniejącemu propanowi-butanowi, a nie drożejącej benzynie, właściciele warsztatów powinni przygotować się na szturm klientów.

REKLAMA
Boisz się wysokich cen paliw? LPG cię obroni!lpgautogas.com.auBoisz się wysokich cen paliw? LPG cię obroni!


Według danych monitorującej rynek paliw firmy E-petrol, litr bezołowiowej „95” kosztuje w tej chwili 5,02 zł, podczas gdy taka sama ilość LPG - 2,58 zł. Oznacza to, że stosunek stawek wynosi obecnie 51%, a więc praktycznie tyle samo, co przed rokiem (wtedy było równe 50%), ale cyfra 5 na dystrybutorze w polu „cena jednostkowa” działa na psychikę bardziej niż czysta matematyka (trochę jak perspektywa zapłacenia w sklepie 100 zł zamiast 99,90 - niby to samo, ale boli jakby bardziej). Nawet najwięksi sceptycy zaczynają łaskawszym okiem patrzeć na autogaz i rozważać konwersję swoich samochodów.

To samo, bardziej niż kiedykolwiek, dotyczy osób będących na etapie zmiany samochodu i rozważających zakup diesla. Przy cenie oleju napędowego jedynie o 7 gr/l niższej niż w przypadku benzyny, potencjalni nabywcy z pewnością zawahają się i dokładnie jeszcze raz wszystko przeliczą, nim zdecydują się na auto z silnikiem wysokoprężnym. O oszczędnościach pokroju tych osiąganych podczas jazdy na LPG można raczej zapomnieć i to na dobre - analitycy są zgodni co do tego, że ON już nigdy nie będzie tak konkurencyjny cenowo względem benzyny jak jeszcze kilka lat temu.

Należy się niestety spodziewać, że na dotychczasowych podwyżkach się nie skończy. Dynamiczny trend wzrostowy utrzymuje się od kilku tygodni i nic nie zapowiada rychłego wyhamowania, tym bardziej że - w ocenie specjalistów - na ceny nie wpływa ani niestabilna sytuacja polityczna w Afryce Północnej, ani tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii. Winna galopujących cen jest spekulacja, praktycznie niezależna od jakichkolwiek czynników zewnętrznych poza głębokimi kryzysami gospodarczymi (gdy światowa gospodarka zapadła się gwałtownie w 2008 r., tzw. bańka spekulacyjna nagle pękła i ropa wyraźnie potaniała). LPG tymczasem wydaje się odporne na zawirowania cen baryłki ropy naftowej czy kursu złotego do dolara i niewzruszenie trwa na stałym poziomie. Dość powiedzieć, że w ciągu roku (od połowy marca 2010 do połowy marca 2011) gaz płynny podrożał o 36 gr/l (16%), podczas gdy olej napędowy o 88 gr/l (22%), niemal zrównując się przy tym z „dziewięćdziesiątką piątką”. Mniej drastyczną, ale również odczuwalną zwyżkę zaliczyła benzyna, drożejąc w analogicznym okresie o 57 gr/l. Przepaść między LPG a paliwami klasycznymi może się jeszcze w najbliższych tygodniach pogłębić, ponieważ sezon grzewczy właśnie się kończy, co znaczy, że popyt na propan-butan spadnie, a wraz z nim - jak każdej wiosny - ceny.

Czy zatem teraz jest dobry moment na montaż instalacji gazowej? Tak, ale też trzeba przypomnieć, że na konwersję jest zawsze dobry moment. Utrzymująca się od lat relacja cen pomiędzy LPG i benzyną sprawia, że tak samo opłacało się to rok temu, 3 lata temu, a także 5 czy 10 lat temu. Stawka 5 zł za litr tradycyjnego paliwa oddziałuje na wyobraźnię i ma siłę ostatecznego przekonania sceptyków, ale też uświadamia, że za długo czekało się na cud, o którym z góry wiadomo, że nie nadejdzie. Autogaz zawsze był o połowę tańszy i zawsze tak samo pomagał zmniejszać koszty eksploatacji, jak robi to dziś. I nawet jeżeli cena benzyny na powrót spadnie poniżej bariery 5 zł/l, nic się w tej kwestii nie zmieni. Czyż to nie działa na wyobraźnię jeszcze lepiej?


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: E-petrol



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.