REKLAMA
09.07.2012

Mały zasięg? Jaki mały zasięg?!

Ile można przejechać w ciągu doby samochodem elektrycznym? Biorąc pod uwagę, że połowę czasu straci się na ładowanie akumulatora, pewnie niewiele – może dwukrotność zasięgu na pojedynczym napełnieniu, czyli przy dobrych wiatrach ze 300-350 km. A według Renault da się pokonać nawet 1618 km!
REKLAMA
Renault Zoe - chwila koncentracji przed startem do próby bicia rekordufot. RenaultPrzyjaźnie wyglądające Zoe nie wyglądają na rekordzistów i może w tym ich siła...

Jeżeli ktoś chce z miejsca wciągać buty i pędzić do salonu po nowy, rewolucyjny model auta na prąd, którym można przez miesiąc jeździć bez uzupełniania zapasów energii w ogniwach, niech spokojnie usiądzie, ochłonie i doczyta do końca. Chodzi bowiem o sytuację wyjątkową – Francuzi nie dokonali przełomu jako takiego, lecz postanowili pobić dotychczasowy rekord odległości przejechanej w 24 godziny seryjnym samochodem elektrycznym. Zabrali Zoe na zamknięty tor próbny Centrum Technicznego w Aubevoye, przywieźli szybką i wydajną ładowarkę, posadzili za kółkiem człowieka odpornego na monotonię i się zaczęło.

Okrągłą dobę później można było zacząć fetować – samochód okrążył tor 363 razy i przebył dystans 1618 km, poprawiając poprzedni wynik (1280 km) o ponad 300 km, czyli aż o ¼. Renault w ten sposób wysoko zawiesza poprzeczkę następnym śmiałkom, którzy zdecydowaliby się podjąć wyzwanie i zaatakować nowo ustanowiony rekord w przyszłości. Nieco w cieniu wielkiej chwały pozostaje drugi egzemplarz Zoe, który równolegle przejechał na tej samej trasie 1506 km. Jak udało się dokonać takich wyczynów autami, które według cyklu NEDC mają po 210, a w prawdziwym świecie 100-150 km zasięgu na jednym ładowaniu?

24 godziny, 18 doładowań, 1618 km i jeden cel - rekord. Osiągnięty!fot. RenaultI... koniec! Zoe to samochód poruszający się bezszelestnie, ale nawet gdyby miał ryczący silnik, i tak zagłuszyliby go wiwatujący na poboczu członkowie ekipy Renault

Nietrudno zgadnąć. Do pracy zaprzęgnięto stację ładującą Caméléon, dzięki której już po niespełna 30 minutach „tankowania” w trybie szybkim ogniwa biorących udział w próbie „renówek” były pełne w 80%. Zwycięski egzemplarz skorzystał z elektrycznej dokładki 18 razy w ciągu 24 godzin, co oznacza bardziej tyle, że postęp dokonał się w dziedzinie technik uzupełniania zapasów energii w pokładowych akumulatorach aniżeli w samych autach elektrycznych. Gdyby stacji tak wydajnych jak Caméléon było – lub mogło wkrótce powstać – tyle, ile dziś mamy obiektów sprzedających paliwa płynne, po Zoe i inne modele z rosnącej gamy pojazdów typu EV marki Renault w mig zaczęłyby ustawiać się kolejki. Zwłaszcza po ustanowieniu tak spektakularnego rekordu zasięgu dobowego, którego nie powstydziłby się żaden odpowiednik spalinowy (67,4 km/h to naprawdę dobra średnia!). Niestety, rzeczywistość gryzie jak zły pies i należy uznać osiągnięcie zespołu Renault za pasujące do kategorii PR-owskich, a nie epokowych. Tym niemniej gratulujemy, jednocześnie mając nadzieję, że kolejne tego rodzaju rekordy będą padać przy coraz mniejszym udziale stacji szybkiego ładowania.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Renault



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.