REKLAMA
15.03.2009

Na kłopoty - dopłata

Wygląda na to, że rządowe inicjatywy polegające na dopłacaniu do nowych samochodów w zamian za zezłomowanie starych zaczynają odnosić wymierny skutek. W Niemczech sprzedaż aut wzrosła w lutym o 21%!

REKLAMA
złomowiskoautobloggreen.comzłomowisko


Z kryzysem można radzić sobie na różne sposoby. Według serwisu autobloggreen.com, badania przeprowadzone i opublikowane przez R. L. Polk & Co. wskazują, że Amerykanie na przykład zdają się porzucać zwyczaj regularnego zastępowania używanych przez siebie samochodów nowszymi. Z punktu widzenia pojedynczego kierowcy jest to jakaś metoda, bo pozwala oszczędzić pieniądze przeznaczone na auto i „przeczekać” do nadejścia lepszej koniunktury. Dla przemysłu motoryzacyjnego i gospodarki w ogóle to jednak fatalnie, ponieważ fabryki stoją, a sprzedaż w salonach spada na łeb, na szyję - po kilkadziesiąt procent każdego miesiąca!

Władze kolejnych europejskich krajów zachęcają za to swoich obywateli, żeby właśnie teraz przesiadali się na nowsze modele. Nie tylko stymuluje to branżę samochodową, ale także przyczynia się do redukcji ilości spalin, jakie dostają się do atmosfery. Pionierami w dziedzinie dopłat w zamian za posłanie starych czterech kółek na zasłużoną emeryturę są Niemcy, którzy oferują kierowcom 2500 euro za złomowanie auta ponad jedenastoletniego i kupno nowego, w ich ślady podążają rządy Włoch, a ostatnio także Słowacji i Serbii. Mgliste plany rysują się i w Polsce, ale za wcześnie jeszcze, by mówić o konkretach.

Być może sprawa nabierze rozpędu, gdy nasi oficjele przeanalizują wyniki wprowadzenia systemu dopłat za naszą zachodnią granicą. Ogólna sprzedaż w lutym poprawiła się tam o 21% względem poprzedniego miesiąca, ale najlepsze jest to, że niemieccy producenci zyskali aż 63%! To szczególnie dobra wiadomość dla Opla, który boryka się z największymi trudnościami ze wszystkich firm motoryzacyjnych po tamtej stronie Odry. Wprawdzie polski przemysł samochodowy nie jest tak do końca „nasz”, bo nie mamy własnych marek, a tylko fabryki tych zagranicznych, ale bądź co bądź pracują w nich nasi rodacy. Ryzyko spadku zapotrzebowania na nowe auta dotyka także ich, a więc impuls pobudzający rodzime zakłady do zwiększenia produkcji bardzo by się przydał. Czekamy na „jedynie słuszną” decyzję rządu, parlamentu i prezydenta.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: autoblog.com za Automotive News, samar.pl



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.