REKLAMA
28.09.2012

POGP: Nie straszmy branży LPG

Ostatnie doniesienia o podwyżce ceł eksportowych w Rosji i ich wpływie na cenę autogazu w Polsce spowodowały, że pojawiło się wiele publikacji o sensacyjnym charakterze. Tymczasem eksperci rynku LPG przestrzegają przed zbyt pochopnym wysuwaniem katastroficznych wizji.
REKLAMA

W przesłanym do redakcji gazeo.pl przez Andrzeja Olechowskiego, dyrektora POGP, oficjalnym komunikacie Polskiej Organizacji Gazu Płynnego czytamy m. in.:

W ostatnich dniach pojawiły się artykuły mówiące o potencjalnych dużych podwyżkach cen gazu płynnego w związku ze wzrostem ceł w Rosji. Analizując dokładnie ten temat, wykazałbym nieco umiarkowania. Faktem jest, że stawka celna wzrasta, ale trzeba też pamiętać, że w czerwcu poziom cła eksportowego na LPG wynosił 237,1 USD/tonę i wówczas nie przełożyło się to na poziom cenowy na polskim rynku. Zgadzam się z poglądem, że istnieje ryzyko podwyżek, ale nie jest to pewnik i nie ma podstaw do twierdzeń o zagrożeniu zaopatrzenia rynku, a już na pewno wzroście cen detalicznych autogazu o kikadziesiąt groszy na litrze.

Należy mieć świadomość, że Rosja coś musi zrobić z nadwyżkami LPG. Nie wolno (zgodnie z lokalnym prawem) tego gazu wypalać, zaś konsumpcja wewnętrzna jest mniejsza w stosunku do produkcji. Mając to wszystko na uwadze trzeba stwierdzić, że dla Rosji eksport LPG jest ważny, a Polska odgrywa tutaj niebagatelną rolę, bo jest stosunkowa łatwość eksportu do Polski - inne kierunki są logistycznie trudniejsze. Jedno jest pewne: praw ekonomii nie da się zmienić. Poziom cen LPG w Polsce będzie uzależniony od relacji konsumpcji i podaży.

Andrzej Olechowski, dyrektor POGP

Artykuły i przepowiednie mówiące o spektakularnych podwyżkach cen na LPG nie służą wzrostowi konsumpcji, bo budzą niepewność u dzisiejszych użytkowników autogazu, a co gorsza odstraszają potencjalnych nowych użytkowników autogazu powodując, że klienci rezygnują z montażu instalacji autogazowych.

Andrzej Olechowski, POGP


Podaż jest w miarę stabilna i tutaj istotnym jest, aby zauważyć, że Polska zdywersyfikowała
(w ostatnich latach) swoją infrastrukturę i pojawiły się terminale morskie, takie jak w Gdańsku i Szczecinie, mogące zapewnić zaopatrzenie Polski w LPG z kierunków zachodnich. Na polskim rynku jest wiele firm mających możliwość kupowania produktu z Zachodu. Uważam, że klienci mogą czuć się bezpieczni i nie żywić obaw, że coś gwałtownie się wydarzy.

Podsumowując: można stwierdzić, że wzrost ceł jest faktem i rząd rosyjski tym ruchem chce zwiększyć przychody do swojego budżetu. Jaki to będzie miało wpływ na ceny w Polsce, nie wiadomo - pokaże to czas. Na pewno ewentualne podwyżki będą kilkukrotnie niższe niż te, które zaanonsowano w mediach, a dodatkowo będą rozłożone w czasie. Nie ma dziś żadnych podstaw do kreowania wizji ogromnych podwyżek czy też nadzwyczajnie trudnej sytuacji. Polska jest dobrze przygotowana do dywersyfikacji importu LPG z różnych kierunków.

Wydaje mi się, że trzeba trochę ochłodzić rozgrzane emocje i sprowadzić ten problem do normalnej perspektywy, w jakiej branża LPG działa od lat.

Sensacyjne doniesienia o szokujących podwyżkach i rychłym końcu branży autogazu co pewien czas goszczą na pierwszych stronach gazet. Szybko się pojawiają i równie szybko znikają, czyniąc jednak wiele szkód. Najbardziej poszkodowani są wszyscy ci, którzy rezygnują lub odwlekają w czasie decyzję o montażu instalacji gazowej. Każdy dzień zwłoki to bardzo konkretne pieniądze, które zamiast zasilać domowy budżet, puszczane są z dymem. Równie dotkliwie odczuwają to warsztaty montażu instalacji gazowych i producenci komponentów LPG. Chwiejny rynek nie sprzyja rozwojowi branży i powoduje niepotrzebne komplikacje. Komu to służy?




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Wojciech Mackiewicz
źródło: POGP



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.