REKLAMA
07.08.2009

Paliwo z dwutlenku węgla - dobre, bo polskie!

Jak swego czasu informowaliśmy, naukowcy z lubelskiego Uniwersytetu im. Marii Skłodowskiej-Curie opracowali metodę wytwarzania paliw płynnych z dwutlenku węgla, którego światowa gospodarka produkuje aż nadto. Według najświeższych doniesień, przełomowa technologia ma wkrótce zostać wdrożona na skalę przemysłową.

REKLAMA
Dreamstime.com© Alexandr TkachukDreamstime.com


Powszechne przekonanie o tym, że w Polsce nie powstają ciekawe wynalazki, wynika z naszego wrodzonego poczucia niższości i nieumiejętności promocji własnych dokonań. Tymczasem uczeni z Lublina znaleźli sposób na rozwiązanie kilku problemów współczesnego świata naraz. Pozbywając się zmagazynowanego (np. po przechwyceniu z kominów elektrowni i fabryk) CO2, odpowiedzialnego w głównej mierze za efekt cieplarniany, można wyprodukować benzynę i olej napędowy, które wkrótce mogą stać się towarami deficytowymi. Z tym, że nie od razu - paliwa to ostateczny produkt nieco bardziej złożonego procesu.

W pierwszym jego etapie, dwutlenek węgla jest w toku tzw. sztucznej fotosyntezy przekształcany w metanol, z którego następnie otrzymuje się surowce niezbędne do wprawiania naszych samochodów w ruch. Wprawdzie w wyniku ich spalania do atmosfery znów przedostaje się CO2, ale pamiętajmy, że światowa motoryzacja z ok. miliardem aut generuje zaledwie kilkanaście procent całej światowej emisji gazu cieplarnianego, dlatego jeżeli do produkcji benzyny wykorzystamy dwutlenek węgla z przemysłu, i tak możemy dużo ugrać dla klimatu naszej planety.

Paliwo z „bąbelków” (CO2 to nic innego, jak gaz zawarty w pitych przez nas napojach) ma także inne zalety. Charakteryzuje się m. in. całkowitym brakiem siarki i azotu, czyli pierwiastków odpowiedzialnych za powstawanie najniebezpieczniejszych składników spalin. Pomimo więc, że nie jest pozyskiwane ze źródeł odnawialnych, przyczynia się do poprawy jakości powietrza w naszych miastach, a więc także do zmniejszenia zachorowalności na schorzenia związane z zanieczyszczeniem, takie jak astma.

Lubelscy uczeni nie poprzestali na suchej teorii, lecz wspólnie z Elektrociepłownią Lublin-Wrotków będą wcielać opracowaną przez siebie metodę w życie. Elektrociepłownia emituje pół miliona ton CO2 rocznie, a więc potencjał jest ogromny. Podobnie, jak ewentualne korzyści, zwłaszcza jeżeli zdamy sobie sprawę, że ten i podobne obiekty odpowiadają w bardzo znacznym stopniu za skażenie środowiska (według ujawnionego niedawno raportu, elektrociepłownia w Bełchatowie to największy „truciciel” w całej Europie). Pozostaje także wymiar komercyjny, czyli zysk ze sprzedaży patentu zainteresowanym firmom i rządom z całego świata. W wielu krajach granice między nauką i biznesem są bardzo płynne i nie ma powodu, by w Polsce było inaczej.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie ruszy produkcja paliw z dwutlenku węgla, ponieważ na razie podpisano jedynie list intencyjny w tej sprawie. Liczymy, że nadmiar biurokracji nie wstrzyma interesującej inicjatywy lubelskich naukowców, a wyniki ich pracy przełożą się z czasem na wyższą jakość naszego życia i niższe ceny przy dystrybutorach. Czekamy na dalsze wieści!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: informacja PAP



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.