REKLAMA
09.08.2010

Parking podziemny - dla wybranych?

Niektóre obiekty handlowe i rozrywkowe w Polsce, takie jak galerie i multipleksy, często dysponują obszernymi parkingami podziemnymi dla swoich klientów. Ale nie dla wszystkich... Nierzadko zdarza się, że przed wjazdem stoi znak obwieszczający zakaz wstępu dla samochodów napędzanych LPG. Czyżby oszczędni kierowcy byli klientami drugiej kategorii?

REKLAMA
zakaz wjazdu na parking podziemny dla samochodów napędzanych LPGgazeo.plzakaz wjazdu na parking podziemny dla samochodów napędzanych LPG


Zainspirował nas przykład najnowszej świątyni kapitalizmu - Portu Łódź, o którego parkingu podziemnym jedna z lokalnych gazet napisała, że nie jest dla samochodów zasilanych autogazem. Odpowiedni znak, nie istniejący notabene w kodeksie drogowym, lecz będący własnym produktem administratora obiektu, oznajmia od razu, że auta na LPG nie mają tam wstępu. Z jednej strony, wydaje się to logiczne, ponieważ propan-butan jest cięższy od powietrza i może zalegać na niskich poziomach, a jego usunięcie będzie trudne, ale z drugiej - prawo samo w sobie nie zabrania parkować pod ziemią pojazdu z instalacją. Jeżeli wentylacja jest wykonana tak, by po wykryciu wycieku gazu za pomocą wentylatorów usunąć go z budynku, nie ma żadnych przeszkód, aby samochód na gaz stał poniżej poziomu gruntu. Tyle że to kosztuje...

Czy taka oszczędność nie jest jednak pozorna? Dziś wielkich centrów handlowych i kin wielopoziomowych nie jest wiele i nie konkurują ze sobą zbyt zażarcie, ale za kilka lat ktoś może gorzko pożałować, że... pożałował. W końcu kierowca samochodu na LPG to klient dobry jak każdy inny (albo i lepszy, bo wydając mniej na paliwo może mieć więcej pieniędzy na „próżniacze” zakupy, czyli towary nie pierwszej potrzeby, ale przyjemne w posiadaniu), a konieczność parkowania pod chmurką lub zakaz wjazdu skutecznie zniechęcą go na przyszłość i następnym razem pojedzie gdzie indziej. Dyrekcja Portu Łódź tłumaczy się, że oferuje odwiedzającym także 1650 miejsc naziemnych, jednak nie są one zawsze tak wygodne. Latem samochód nagrzewa się na nich jak na patelni, jesienią i zimą ryzykujemy, że trzeba będzie moknąć pchając zakupy w wózku ze sklepu do miejsca postoju. Użytkownicy parkingu podziemnego wolni są od takich niedogodności - mają zawsze chłodno i sucho. Czyżby byli „równiejsi”?

zakaz wjazdu na parking podziemny dla samochodów napędzanych LPGgazeo.plzakaz wjazdu na parking podziemny dla samochodów napędzanych LPG


Jak się okazuje, oszczędność na etapie projektowania i budowy nie zawsze musi być jedynym powodem zamknięcia parkingu dla aut na gaz. Według uzasadnienia przedstawiciela Portu Łódź, które otrzymaliśmy, zdecydować potrafią także daleko idące środki bezpieczeństwa. W udzielonej nam wypowiedzi pisemnej czytamy: „System wentylacyjny zastosowany w Porcie Łódź spełnia najwyższe standardy. Zapewnia odpowiednią wentylację całego obiektu, także jego części podziemnej. Mimo to zdecydowaliśmy się na ograniczenie możliwości wjazdu na parking podziemny pojazdów napędzanych gazem. Naszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa naszym klientom i osobom pracującym w Porcie Łódź. Każdego dnia na terenie centrum przebywa kilkadziesiąt tysięcy osób. Eliminujemy czynniki mogące obniżać poziom ich bezpieczeństwa. Dlatego zdecydowaliśmy się wprowadzić dodatkowe ograniczenie, które dotyczy wyłącznie podziemnej części parkingu.” Idąc dalej tym tokiem rozumowania, można by zamknąć obiekt dla wszelkiego ruchu, ponieważ ewentualny wyciek każdego paliwa (może za wyjątkiem gazu ziemnego) stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. LPG nie jest tutaj groźniejsze niż benzyna czy olej napędowy, a więc zakaz wydaje się czysto arbitralny i podyktowany stereotypowym podejściem do autogazu. Równie dobrze można od razu zarezerwować parking podziemny wyłącznie dla rowerów, samochodów elektrycznych i... wozów konnych.

Nie zamierzamy podnosić niepotrzebnego larum i pomstować na nietolerancję zarządców kin i galerii handlowych, ale chcielibyśmy zaapelować do ich zdrowego rozsądku. Po polskich drogach jeżdżą 2 miliony aut zasilanych autogazem (ostrożnie szacując), przy czym największe ich „zagęszczenie” jest właśnie w województwie łódzkim. Tutaj 20% samochodów (a więc 1 na 5) korzysta z mieszaniny propanu i butanu zamiast benzyny, a więc z pewnością nie jest to margines, który można bez żadnych konsekwencji pominąć. Prosimy po prostu o trochę więcej wyobraźni, a wszyscy na tym zyskamy.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: informacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.