REKLAMA
20.02.2013

Parlament Europejski chce wolności od ropy

Podobno liczby nie kłamią. Jeżeli im wierzyć, to transport w Europie opiera się aż w 94% na paliwach pochodzących z rafinacji ropy naftowej, zaś 84% tejże ropy pochodzi z importu. Nie dość więc, że jeździmy mało ekologicznie, to jeszcze jesteśmy bezwzględnie zależni od surowca z Bliskiego Wschodu i krajów byłego ZSRR. Parlament Europejski chce to zmienić.
REKLAMA
kropla ropy naftowejfot. Julien Tromeur|Dreamstime.comMniej ropy naftowej, więcej energii odnawialnej - to nowy pomysł Brukseli dla europejskiego transportu

Jeszcze przed 22 lutego 2013 r. Komisja Europejska przedstawi Komisji Transportu Parlamentu Europejskiego plan, od realizacji którego zależeć będzie stopniowe odchodzenie od konwencjonalnych paliw ropopochodnych na rzecz odnawialnych biopaliw, gazu ziemnego (którego, według najnowszych szacunków, świat ma pod dostatkiem nawet na ponad 500 najbliższych lat!) i uzyskiwanej ze źródeł odnawialnych energii elektrycznej.

Jak KE zamierza dopiąć swego? Przymusem! Projekt zakłada nałożenie na kraje członkowskie Wspólnoty obowiązku rozwijania infrastruktury dla poszczególnych ekologicznych nośników energii w określonym minimalnym stopniu. Taka strategia pozwoliłaby przerwać polskie błędne koło w kwestii stacji CNG, które nie powstają, bo nie ma samochodów, a samochodów nikt nie kupuje, bo nie ma ich gdzie tankować. Jeżeli plan eurokratów wypali, stacje zaczną powstawać (równolegle pojawiać się będą punkty ładowania aut elektrycznych, na szerszą skalę zawitają do nas także biopaliwa), a to ma nas zachęcić do kupna przyjaznych dla środowiska aut. Trzymamy kciuki za powodzenie przedsięwzięcia!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Parlament Europejski



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.