REKLAMA
05.06.2017

Przyszłość autogazu jasna i niezagrożona

LPG ostatnio tanieje na stacjach i to jest dobra wiadomość. Dla tych, którzy martwią się, że taka sytuacja nie będzie trwać wiecznie, również mamy dobrą wiadomość – w dłuższej perspektywie też będzie tanio. A jeśli mówi to były przewodniczący POGP, można mu zaufać.
REKLAMA

Sylwester Śmigiel, były przewodniczący Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, obecny członek jej prezydium i prezes Gaspol Energy, jest spokojny o przyszłość branży LPG i sektora autogazu. Ma zresztą ku temu solidne podstawy, o których mówił ostatnio w wywiadach udzielonym mediom specjalistycznym i ogólnym. Zacznijmy od spojrzenia na rynek w najbardziej ogólnym, światowym ujęciu.

Sylwester Śmigiel, Gaspolfot. gazeo.plZdaniem Sylwestra Śmigla, o opłacalność autogazu w dającej się przewidzieć przyszłości nie musimy się martwić. Wystarczy zresztą spojrzeć na to, co aktualnie dzieje się z cenami na stacjach - LPG w wielu miejscach kosztuje już poniżej 1,80 zł/l

Podstawowym czynnikiem warunkującym swobodny rozwój sektora autogazu jest rosnąca produkcja LPG na świecie, w niemałej mierze dzięki amerykańskiej rewolucji łupkowej. Nie od dziś wiadomo, że mniej więcej połowa globalnej podaży LPG pochodzi właśnie ze złóż gazu ziemnego, w których znajdują się też niewielkie, ale warte przetwarzania ilości propanu i butanu. Eksploatacja pokładów łupkowych w USA sprawia więc, że na rynek trafia więcej niż dotąd gazu skroplonego. Nadpodaż zaś zawsze obniża ceny.

Spójrzmy teraz na nasze „podwórko”. Jak podkreślił Sylwester Śmigiel, nawet wprowadzone na przełomie 2016 i 2017 r. zmiany prawne, które dotknęły firm sprowadzających i dystrybuujących LPG, nie tylko nie spowodowały spadku sprzedaży gazu w Polsce, ale wręcz w 2016 r. widać było kolejne wzrosty, głównie za sprawą sektora autogazu. Wprawdzie liczba koncesjonowanych importerów LPG skurczyła się trzykrotnie, dla ostatecznych użytkowników nic się nie zmieniło i nie zmieni.

Jak zauważył prezes Gaspolu, rosnąca liczba samochodów na gaz wreszcie zaczęła przekładać się bezpośrednio na proporcjonalny wzrost zużycia LPG. To dlatego, że wycofywane z użytku i złomowane auta, zużywające duże ilości paliwa, nie „zabierają” ze sobą z rynku zapotrzebowania na autogaz, a więc mimo coraz większej liczby samochodów konsumpcja paliwa nie spada, lecz wreszcie rośnie. Oczywiście zawsze będzie pewna pula aut trafiających „na przemiał”, ale teraz są to pojazdy nowocześniejsze niż w ubiegłych latach (Polonezy i Żuki się wykruszyły), a więc i bardziej ekonomiczne, dlatego zastąpienie ich nowymi autami będzie zapewniać utrzymanie popytu na LPG na stałym poziomie.


Ładowanie video...


Wbrew obawom i sensacyjnym doniesieniom, najpopularniejsze paliwo alternatywne świata (i Polski, która zresztą walnie przyczynia się do jego globalnego statusu) ma się dobrze i nie zanosi się na żadne niekorzystne zmiany. Oczywiście należy liczyć się z sezonowymi wahaniami cen, podobnie jak w ostatnich 25 latach, ale relacja cenowa względem benzyny na długo jeszcze pozostanie na poziomie 40-50%, zapewniając kierowcom odpowiednie oszczędności. To zresztą ta relacja, a nie chwilowa wysokość cen, warunkuje opłacalność autogazu, więc nawet jeżeli LPG kiedykolwiek podrożeje do 3 zł/l, to o ile benzyna będzie kosztować 6 i więcej zł/l, nie będzie to nic znaczyć.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Onet, WNP



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.