REKLAMA
11.10.2010

Roush Mustang LPG - 1/4 mili do chwały

Kolejny samochód zasilany płynnym gazem pokazuje światu ile jest wart! Konwertowany przez firmę Roush dragster na bazie Forda Mustanga, należący zresztą do „fabrycznego” zespołu Roush Drag Team, zwyciężył w zawodach na torze Milan Dragway w amerykańskim Michigan. To zwycięstwo ma podwójnie słodki smak...

REKLAMA
Mustang LPG dragsterRoushMustang LPG dragster


Prowadzony przez Donnie’ego Bowlesa mocarny „kucyk” zanotował czas przejazdu 10,58 s, osiągając w momencie przecinania linii mety prędkość 121 mil na godzinę (194 km/h). Umiejętności i refleks kierowcy pozwoliły na idealny start, dokładnie w momencie zapalenia się zielonego światła, bez jakiegokolwiek kosztującego cenne ułamki sekundy opóźnienia. Jak głosi stara prawda, trening czyni mistrza!

O co natomiast chodzi z tym słodkim zwycięstwem? Otóż, pierwszy w historii tego typu rozgrywek triumf dragstera o napędzie LPG to jedno, ale nie mniej ważne jest, że Roush odniósł go na własnym „gruncie” (siedziba firmy znajduje się również w Michigan, w miejscowości Livonia), a jeszcze przy okazji „pod bokiem” urzędujących w Detroit wszystkich największych koncernów samochodowych w Stanach Zjednoczonych. Może w ten sposób decydenci Forda, GM i Chryslera spojrzą jeszcze łaskawszym okiem na propan-butan?

Samochód, za którego kierownicą zasiada Donnie Bowles to egzemplarz z 2005 r., adaptowany w przerwie między sezonami. Pod maską znajduje się aluminiowy silnik V8 o pojemności 5,4 l, pierwotnie opracowany dla supersportowego Forda GT. Po amerykańsku, jednostka gardzi doładowaniem (zarówno mechanicznym, jak i turbo), wyposażono ją za to w zmodyfikowane głowice cylindrów, wyczynowy rozrząd i układ smarowania z mokrą miską olejową. Wszystko to, jak i wtrysk LPG w fazie ciekłej, zaowocowało uzyskaniem mocy maksymalnej powyżej 700 KM. Sporo...

Bowles i jego jeżdżąca podobnym autem koleżanka (!) z drużyny, Susan Roush-McClenaghan, chwalili po wyścigu niezawodność i powtarzalność pracy instalacji gazowej. Kierowcy podkreślają, że właśnie te dwie cechy liczą się najbardziej w sporcie, jakim jest drag-racing. Dzień na torze to bowiem cała seria przejazdów, na którą składają się sesja eliminacyjna oraz runda finałowa. Gwarancja takich samych parametrów za każdym razem oraz pewność, że system LPG nie zawiedzie, to zatem kwestie absolutnie kluczowe. Idealne wywiązywanie się układu zasilania ekologicznym paliwem ze swoich zadań w tak ciężkich warunkach gwarantuje zaś, że nabywcy przerabianych przez firmę Roush pick-upów i vanów (od których wywodzi się instalacja w Mustangu) mogą liczyć na jeszcze bardziej bezawaryjną pracę. Życzymy dalszych sukcesów!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Roush



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.