REKLAMA
24.09.2013

Samoobsługa w praktyce

Na stacjach LPG można już tankować autogaz samemu. Po pięciu latach starań ze strony branży weszły właśnie w życie przepisy pozwalające na przystosowanie stacji do samoobsługi. Co nowego czeka kierowców na stacjach LPG?
REKLAMA

Tam, gdzie samoobsługa się pojawi, kierowca zobaczy przede wszystkim naklejki z instrukcją w formie tekstu i obrazków wyjaśniającą, co należy zrobić, by samemu zatankować. Przycisk do przywołania obsługi zniknie, a na jego miejscu pojawi się przycisk alarmowy.

W trakcie tankowania kierowca będzie musiał stale trzymać przycisk (tzw. deadman switch), który w momencie puszczenia wyłączy dystrybutor i zakończy tankowanie. Równie istotną zmianą będą nowe pistolety do tankowania, które w trakcie odpinania mogą wypuścić do atmosfery maksymalnie 1 cm³ gazu (dotychczas było to ok. 3 cm³ LPG). Jeśli pistolet podłączymy nieprawidłowo, urządzenie nie pozwoli na włączenie dystrybutora i przepływ gazu do pistoletu.

Wprowadzenie samoobsługi podczas tankowania autogazu nie oznacza, że jest to obowiązek. Na prośbę kierowcy obsługa stacji będzie musiała zatankować auto tak, jak do tej pory. Samoobsługa nie oznacza więc rewolucji na stacjach LPG, a raczej ewolucję. Wprowadzana będzie stopniowo, w miarę przystosowywania stacji do nowych przepisów.

Wbrew opiniom sceptyków, według których samoobsługa może być zbyt trudna dla kierowców, należy pamiętać, że stanowi ona od lat standard w wielu krajach UE. Niemcy, Francja, Holandia, Włochy czy Słowacja to kraje dobrze znane polskim kierowcom, którzy bez problemów sami tankują tam swoje pojazdy.

Pierwsza, pilotażowa samoobsługowa stacja tankowania autogazu już działa w Krakowie.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Wojciech Mackiewicz
źródło: własne



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.