REKLAMA
25.09.2012

Samoobsługowe tankowanie LPG tuż za rogiem!

Jest przełom – jeszcze w 2012 lub na początku 2013 r. będzie można samodzielnie napełnić zbiornik autogazu we własnym samochodzie! To już nie domysły ani przecieki – wprowadzenie samoobsługi potwierdził Miłosz Karpiński, dyrektor Departamentu Ropy i Gazu w Ministerstwie Gospodarki.
REKLAMA
Wreszcie skończy się uznawanie kierowców samochodów na LPG za ułomnych - gaz też zatankujemy sami!fot. gazeo.plDziś jeszcze do tankowania LPG wymagane jest zezwolenie poprzedzone szkoleniem i odpowiedni strój, po Nowym Roku wystarczy to, co widać - para ochronnych rękawic

Największą przeszkodą zawsze było polskie prawo, które teraz zostanie w taki sposób zmienione, by kierowcy napędzanych LPG samochodów mogli tankować tańsze o połowę paliwo bez oczekiwania na nadejście pracownika stacji i wykonanie całej, nieskomplikowanej przecież, operacji przez niego. Urzędnicy resortu gospodarki dostrzegli wreszcie, że napełnianie zbiornika autogazu nie niesie ze sobą żadnych poważnych zagrożeń, a w każdym razie nie większych niż nalewanie do baku benzyny czy oleju napędowego. Obecne przepisy należy zatem zliberalizować, a to już się dzieje. Ściślej rzecz ujmując: prace właśnie dobiegają końca.

Dwa ministerstwa odpowiedzialne za ustalenia dotyczące samoobsługi (wspomniane już Ministerstwo Gospodarki oraz Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej) porozumiały się po kilku latach przepychanek oraz wzajemnego przerzucania odpowiedzialności i są na etapie zmiany dwóch istotnych z punktu widzenia uwolnienia kierowców od obsługi przy tankowaniu LPG rozporządzeń. Następnym krokiem będą ustalenia zewnętrzne, pozaresortowe, po czym projekt zostanie zgłoszony Komisji Europejskiej, która z kolei przedstawi go pozostałym państwom członkowskim Wspólnoty. Cała procedura potrwa trzy miesiące, dlatego może się zdarzyć, że przed Nowym Rokiem nie doczekamy się wprowadzenia zmian w życie.

Co ważne, samoobsługa nie stanie się obowiązkowa. Właściciele stacji wciąż będą mogli zatrudniać pracowników do tankowania autogazu, poza tym kierowcy zachowają prawo do bycia wyręczonym przez obsługę, jeżeli tylko będą mieli takie życzenie. Dziś zresztą tak samo jest z benzyną i olejem napędowym, tyle że wszyscy przez lata na tyle przyzwyczaili się do samodzielności, iż widok obsługi tankującej klasyczne paliwo za klienta należy do rzadkości. Choć wielu właścicieli aut napędzanych LPG nie wyobraża sobie teraz przejęcia nalewania autogazu we własne ręce, z czasem czynność zapewne wejdzie im w nawyk i będą wykonywać ją odruchowo, jakby urodzili się z pistoletami tankującymi w rękach. Praktycznie w całej Europie kierowcy radzą sobie sami od lat i wszystkim wydaje się to całkowicie naturalne. Z doświadczenia nabytego w podróży wiemy, że za procedurą tankowania najtańszego z paliw rzeczywiście nie kryje się żadna złożona filozofia i nie potrzeba nabywać wiedzy tajemnej, by posiąść wymagane umiejętności. Dzięki samoobsłudze będzie szybciej (bez czekania na pracownika stacji), a być może również trochę taniej, zaś w razie czego zawsze pozostanie możliwość poproszenia o pomoc. Zmiany są zawsze na lepsze!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.