REKLAMA
26.05.2009

Słaby złoty podniesie akcyzę?

Jak pisze „Gazeta Prawna”, od nowego roku, w związku z niską wartością złotówki, wzrośnie akcyza na benzynę i olej napędowy. Kierowcy, zwłaszcza jeżdżący dieslami, znowu dostaną „po kieszeni”. Chyba że stanie się cud i euro potanieje do poziomu z zeszłego roku. Możliwe? Niestety, raczej nie.

REKLAMA
Bernd Jürgens© iStockBernd Jürgens


Podniesienie podatków, jakimi obciążone są paliwa, to nie kolejny pomysł ministra finansów na łatanie dziur w budżecie pieniędzmi zmotoryzowanych Polaków. Minimalna akcyza jest bowiem ustalana unijną dyrektywą, a ostateczną jej wysokość ustalają indywidualnie kraje członkowskie. U nas stawka akcyzy pozostanie na tym samym poziomie, ale ponieważ należymy do krajów, w których nie obowiązuje jeszcze euro, wysokość podatku (wyrażoną w walucie Wspólnoty) trzeba przeliczyć według bieżącego kursu. Ten zaś systematycznie rośnie i jesienią przyjdzie czas na aktualizację.

Ile będzie kosztować euro w październiku? Według szacunków, od 4,42 zł (czyli mniej więcej tyle, co teraz) do nawet 4,8 zł. Tak czy inaczej jest to wyraźnie więcej niż przed rokiem, a więc podwyżki na stacjach nie ominą kierowców aut napędzanych konwencjonalnymi źródłami energii, z tym że ich wysokość może być różna. Nawet jeżeli kurs pozostanie na obecnym poziomie, benzyna „pójdzie w górę” o mało odczuwalne 3 gr/l, jednak olej napędowy podrożeje o niemal 35 gr/l. Przy założeniu czarnego scenariusza, czyli euro w cenie 4,8 zł, będzie jeszcze gorzej - ceny „bezołowiowej” skoczą o ok. 20 gr/l, paliwa dieslowskiego o nawet 50 gr/l. O autogazie autorzy materiału w „GP” nie wspominają, a więc prawdopodobnie nadal będziemy cieszyć się takimi stawkami przy dystrybutorach, jakie znamy dziś.

Jedynym zbawieniem wydaje się być wyraźne umocnienie się złotówki, jednak w zgodnej ocenie analityków na euro po 3,4-3,5 zł w październiku nie mamy za bardzo co liczyć. Wprawdzie pojawiają się pierwsze sygnały, że światowa gospodarka osiągnęła już dno i teraz może się tylko od niego odbić, jednak na pewno nie „ruszy z kopyta” w takim tempie, by przez cztery miesiące nasza waluta tak znacznie zyskała na wartości względem europejskiej. Ewentualnie pomóc mogłaby taniejąca ropa, jednak ta w ostatnim czasie drożeje - także za sprawą coraz częstszych informacji o zakończeniu najgorszej fazy kryzysu. Podwyżki wydają się więc nieuniknione, ale naturalnie jest i ratunek - jak zawsze polecamy fachowo wykonany montaż dobrze dobranej instalacji gazowej. Użytkownikom LPG wysokie ceny benzyny niestraszne!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: gazetaprawna.pl



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.