REKLAMA
28.11.2016

Śnieg pada, cena autogazu rośnie

Fakty mają to do siebie, że nie da się z nimi dyskutować. Trzeba więc powiedzieć sobie szczerze, że autogaz w ostatnim tygodniu wyraźnie (bo aż o kilkanaście groszy na litrze) podrożał. W dalszym ciągu jego cena nie przekracza jednak połowy ceny benzyny.
REKLAMA
Ceny paliw na stacji 26 XI 2016fot. gazeo.plPłacisz 2,22 zł/l, oszczędzasz prawie 2,30 zł/l - nie ma powodu do niepokoju

Zima już bliżej niż dalej. Złoty słabnie, w związku z czym koszty importu towarów rozliczanych w euro i dolarach rosną. Duże dostawy gazu płyną na Ukrainę, powodując słabsze zaopatrzenie naszego rynku. Branża LPG przygotowuje się do rychłego wejścia w życie zmienionych w wakacje przepisów, w związku z czym firmy dokonujące obrotu gazem skroplonym będą musiały wpłacić wielomilionowe zabezpieczenia. To wszystko, w różnych proporcjach, składa się na wyraźnie rosnące w ostatnim czasie stawki detaliczne na pylonach stacji paliw oferujących autogaz. Nie jest to jednak coś, czego nie doświadczylibyśmy już w przeszłości – do cenowych rekordów LPG jeszcze daleko, a i relacja do ceny benzyny pozostaje na poziomie nie zagrażającym opłacalności konwersji i eksploatacji samochodu na gaz.

Od kiedy obserwujemy regularnie notowania cen paliw przygotowywane przez e-petrol.pl, czyli od początku 2010 r., średnia cena litra autogazu nigdy nie przekroczyła 3 zł (a jesteśmy pewni, że i nigdy wcześniej do tego nie doszło). Owszem, zdarzało się, że LPG kosztowało ponad połowę ceny benzyny (np. w grudniu 2010 relacja wynosiła 54%) i osiągało nienotowane przedtem wyżyny (2,87 zł/l na przełomie stycznia i lutego 2012), ale nie było jeszcze dnia, żeby jazda samochodem na gaz przestała się opłacać. Teraz też nie przestanie, nawet jeżeli ogólnopolska średnia cena naszego ulubionego paliwa wzrosła z tygodnia na tydzień aż o 17 gr/l. To boli, ale pozostaje nam wzruszenie. Wzruszenie ramion, rzecz jasna.

Cenę autogazu trzeba zawsze rozpatrywać w odniesieniu do ceny paliw konwencjonalnych. Benzyna kosztuje aktualnie 4,49 zł/l, czyli o 2,30 zł/l więcej niż LPG, a więc jest ponaddwukrotnie droższa. Dokładnie rzecz ujmując, relacja cenowa wynosi 48,8%, a dopóki autogaz pozostaje poniżej granicy połowy ceny benzyny, dopóty wszyscy jego użytkownicy (a tych są w Polsce już 3 mln) powinni spać spokojnie. Oczywiście, że my też woleliśmy tankować za mniej niż 1,60 zł/l, jak w okresie od kwietnia do lipca tego roku, ale skoro na rynku nie pojawiło się nagle żadne rewolucyjne nowe paliwo w cenie niższej niż cena autogazu, nie ma co rozpaczać – podwyżki kiedyś się skończą i LPG znów potanieje, a póki co trzeba po prostu tankować i jeździć jak do tej pory. Byle do wiosny!

W przypadku tak znacznej zwyżki problemem podstawowym (na rynku detalicznym) jest stosunkowo powolna reakcja rynku na podwyżki w hurcie trwające od września – stacje nie przenosiły zmian tak szybko, jak dokonywały się one we wcześniejszych etapach łańcucha. Problemem w hurcie jest natomiast ograniczona podaż – wiele gazu trafia na Ukrainę, gdzie można go sprzedać korzystniej niż w Polsce. Wielu operatorów nie ma wystarczającego zaopatrzenia – wzrasta choćby import morski, dzięki któremu gaz jest dostępny, ale nieco drożej. Tu również wchodzi w grę kwestia walutowa, natomiast zmiany związane z nową legislacją jeszcze na rynku nie odbijają się i myślę, że ich skutek to kwestia dopiero kolejnych miesięcy.

dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw, e-petrol.pl




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: informacja własna, notowania e-petrol.pl



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.