REKLAMA
01.03.2012

Zamiast drogiej benzyny - tramwaj czy LPG?

Jak wykazały badania przeprowadzone przez ING Bank Śląski wśród klientów tej instytucji, kierowcy zmieniają swoje nawyki w zakresie użytkowania samochodów w związku z rosnącymi cenami paliw klasycznych. Jedni starają się jeździć mniej, inni wręcz porzucają własne cztery kółka na rzecz komunikacji publicznej. Czyżby nie słyszeli o autogazie?
REKLAMA
Tramwajfot. © David Harding/Dreamstime.comPuste ulice, na których jedynymi pojazdami są te należące do przedsiębiorstw komunikacji publicznej, to jedna z wizji przyszłości, ale naszym zdaniem nie jedyna

Według wyników ankiety, aż więcej niż co drugi kierowca ograniczył w 2011 r. korzystanie z auta. Dokładnie rzecz biorąc, na taki krok zdecydowało się 58% właścicieli pojazdów prywatnych. 5% pytanych deklaruje rozwiązanie najbardziej radykalne, czyli zamianę transportu indywidualnego na zbiorowy. Jednocześnie ponad 1/3 (36%) z niemal 70 tys. pytanych zapowiada, że nie wprowadzi żadnych zmian w swoim samochodowym stylu życia i będzie korzystać z własnego auta bez względu na koszty. Albo ING ma wyjątkowo zamożnych klientów, albo w tej grupie jest dużo użytkowników autogazu...

Podobne badanie przeprowadzono już w kwietniu 2011 r. i okazuje się, że wysokie ceny dokuczają dziś zmotoryzowanym bardziej niż wtedy. Wówczas mniej intensywne korzystanie z samochodu zapowiadało 53% pytanych. Kolejne 4% wahało się, uzależniając decyzję od dalszych wzrostów cen paliw. Podwyżki nadeszły, dlatego po zestawieniu obydwu ankiet widać, że z kolei odsetek osób deklarujących jazdę własnymi czterema kółkami tak długo, jak się da, spadł (z 16 do 13%). Rośnie rzesza chętnych do przesiadki na tramwaj, autobus, trolejbus czy metro, nawet pomimo niższego poziomu komfortu i większej ilości czasu, jaki trzeba poświęcić – przynajmniej w niektórych przypadkach – na poruszanie się po mieście. Ankieta pokazała także, że nie wszędzie kierowcy w równym stopniu decydują się na pożegnanie z autem. W Warszawie, gdzie problemy komunikacyjne są największe, ale i można skorzystać z metra, aż 15% zmotoryzowanych rozważa przesiadkę, w Krakowie 13%, w Trójmieście 11%, w Łodzi i Wrocławiu 7-8%, ale w Szczecinie i Katowicach tylko po 5%.

O ile takie postępowanie ma wiele zalet (mniejsze korki, mniej spalin w powietrzu, poprawa kondycji i zdrowia – za sprawą tego czystszego powietrza i dzięki chodzeniu więcej pieszo), łatwo dostrzec lukę logiczną. Po co bowiem unieruchamiać samochód i pozwalać, by niszczał nieużywany, kiedy można zaaplikować mu instalację gazową i jeździć dalej – tak samo wygodnie jak dotychczas, a znacznie taniej. Emisja szkodliwych spalin również by spadła (choć fakt, że nasza sprawność fizyczna się od tego nie poprawi), a przynajmniej można by pozostać w pełni niezależnym od rozkładów jazdy, niesprzyjającej pogody w drodze na przystanek i podczas stania w oczekiwaniu na transport, awarii, opóźnień i nie zawsze wysokiej kultury osobistej współpasażerów. Jeżeli ktoś przez tyle czasu miał pieniądze i cierpliwość, by do tej pory tankować benzynę, z pewnością znajdzie także środki, by dokonać konwersji systemu zasilania w samochodzie.

Niezdecydowanym polecamy skorzystanie z naszego Symulatora Opłacalności Montażu i ponowne przemyślenie, czy warto rezygnować z przyjemności, jaką jest własny środek transportu, na rzecz zatłoczonego autobusu. Kreatywnych kalkulacji!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: IBRM Samar za ING Bank Śląski



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.