REKLAMA
23.10.2009

Zero Emission Race - w 80 dni bez dwutlenku węgla

Pamiętacie Solar Taxi, samochód napędzany energią słoneczną, którym jego twórca objechał cały świat, zahaczając przy okazji o Konferencję Klimatyczną w Poznaniu? Louis Palmer, bo tak nazywał się ów śmiałek, postanowił pójść o krok dalej - w czerwcu 2010 r. zamierza zorganizować wyścig, w którym wystartują wyłącznie pojazdy nie emitujące spalin.

REKLAMA
Louis Palmerzero-race.comLouis Palmer


Cele są jasne: przyciągnąć uwagę opinii publicznej, wypromować korzystanie z energii odnawialnej i nie używać absolutnie żadnych paliw - w grę wchodzi wyłącznie słońce, wiatr i źródła geotermalne. Zespoły biorące udział muszą także spełnić warunek: to, co napędzi pojazd, musi zostać wytworzone przez samych uczestników. O podłączaniu się do zwykłych gniazdek nie ma mowy. Aby móc stanąć na starcie, należy również spełnić wymagania minimalne - zasięg na jednym ładowaniu co najmniej 240 km dla samochodów i 120 dla motocykli (dzienny - 450 km, przy czym w motocyklach dopuszcza się wymianę baterii) przy średniej prędkości nie mniejszej niż 80 km/h, czas ładowania akumulatorów nieprzekraczający 4 godzin, napęd elektryczny i możliwość zabrania na pokład przynajmniej 1 osoby oprócz kierowcy (z wyjątkiem motocykli).

Tym razem wyprawa potrwa - przynajmniej w założeniu - nie więcej niż 80 dni, podczas gdy samotna podróż Palmera w 2008 r. zajęła ich aż 534. Trasa, licząca 30 tysięcy kilometrów, powiedzie przez 3 kontynenty i ok. 20 krajów. Przewidziano ok. 150 postojów, podczas których odbędą się spotkania z prasą i mediami. Szczegóły są wciąż ustalane, ale prawie na pewno konwój przejedzie przez takie metropolie jak: Paryż, Monachium, Wiedeń, Moskwa, Pekin, Szanghaj, Seul, Los Angeles, Chicago, Miami, Nowy Jork, Montreal i Londyn.

wstępna mapa wyściguzero-race.comwstępna mapa wyścigu


Zwycięzcą wyścigu zostanie niekoniecznie ten, kto pierwszy przekroczy linię mety. Ogłoszony nim będzie ten, kto spełni także sześć kryteriów przewidzianych przez organizatorów, to jest:
- popularność - na podstawie ankiet przeprowadzanych wzdłuż trasy;
- niezawodność - oceniana liczbą awarii;
- przystępność cenowa, wydajność, ogólne zużycie energii - zdecydują producenci samochodów;
- atrakcyjny wygląd - na podstawie głosów publiczności;
- moc (prędkość, przyspieszenie i zasięg) - zdecyduje rada złożona z kierowców wyścigowych;
- bezpieczeństwo - ocenią inżynierowie.
Dla każdego z kryteriów zostanie przeprowadzony konkurs z nagrodą, a więc poza ogólnym zwycięzcą będzie także sześciu triumfatorów w poszczególnych kategoriach. Oczywiście bardzo możliwe, że to właśnie któryś z nich wygra cały wyścig lub wręcz „zgarnie” wszystko. Tak naprawdę jednak, prawdziwym wygranym ma być nasza planeta, a cała reszta to tylko przyjemny dodatek.

Do tej pory swój udział zgłosiło 7 załóg z rożnych krajów:
- Green advertising Team z Niemiec (Tesla Roadster),
- Omoco Team (Open Mobility Concept) z Nowej Zelandii (OmOcO),
- DC-Tracer Team (Designwerk) ze Szwajcarii (DC-Tracer),
- Racing Green Endurance Team (Imperial College) z Wielkiej Brytanii (Radical),
- Erockit Team z Niemiec (Erockit),
- Loremo Team z Niemiec (Loremo EV),
- Power plaza Team z Korei Południowej (Power plaza EV).

Niestety, tych ekologicznych i ciekawych pojazdów nie ujrzymy w Polsce. Z mapy wynika, że „otrą” się o nasz kraj z południa, jednak by zobaczyć je na własne oczy, trzeba będzie wybrać się za granicę. Już teraz życzymy powodzenia i zobowiązujemy się przybliżać kolejne szczegóły w miarę ich pojawiania się.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: zero-race.com



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.