REKLAMA
LPG
20.03.2017

LPG a wtrysk bezpośredni: Grupa VW, cz. II

Skoro Audi i Seata mamy omówione, nic już w Grupie VW nie powinno nas zaskoczyć. A jednak może, bo w Volkswagenach i Skodach montuje się – przynajmniej częściowo – inne silniki z bezpośrednim wtryskiem benzyny. Zapraszamy na przegląd!
REKLAMA

Gdyby nie pieniądze Volkswagena, Audi być może nie byłoby dziś marką kategorii premium, a Seat i Skoda w ogóle by nie istniały, chyba że jako lokalne fabryki innych producentów. Dlatego tak naprawdę to wolfsburski matecznik jest głównym aktorem w spektaklu, którego akty nazywają się FSI, TSI i TFSI. I choć firma odtrąbiła koniec downsizingu i dotychczasowe silniki 1,4 zastępuje nowymi o pojemności 1,5 l, nie rezygnuje z bezpośredniego wtrysku benzyny, a więc jeszcze długo będziemy mieli o czym pisać.

Ponieważ jednak do warsztatów montujących i serwisujących instalacje gazowe nowe samochody docierają z pewnym opóźnieniem (zazwyczaj po zakończeniu okresu gwarancji), nowe jednostki 1,5 TSI i nieco starsze, rekordowo małe silniki 1,0 TSI (stosowane m.in. w Skodzie Octavii, a od niedawna także w Fabii) pozostają poza sferą naszych zainteresowań. Dziś przyjrzymy się natomiast montowanym w Skodach i Volkswagenach silnikom podobnym do tych, które przedstawialiśmy przez pryzmat zastosowań w Audi i Seatach (1,8 i 2,0) oraz mniejszym jednostkom 1,2 i 1,4.

Volkswagen Passat B7fot. Volkswagen Volkswagen nudny? W praktyce nikomu to nie przeszkadza - Passat jest jednym z najczęściej importowanych do Polski samochodów używanych

Volkswagen

Zacznijmy od silnika 1,2 TSI, bo pod maską Volkswagena pojawia się on w naszym zestawieniu tylko raz – w Golfie bieżącej, siódmej generacji. Jednostka o kodzie CYVB ma 105 KM i jeżeli ktoś nie potrzebuje osiągów typowych dla wersji GTI, może okazać się optymalnym wyborem – niska pojemność skokowa sugeruje niewielkie zapotrzebowanie na paliwo, a 175 Nm momentu obrotowego zapewnia jazdę żwawszą niż wskazywałaby na to wartość mocy maksymalnej. Dopóki w zmodernizowanym ostatnio Golfie nie zadebiutowała 115-konna, trzycylindrowa jednostka 1,0 TSI, odmiana 1,2 TSI była podstawowym wariantem silnikowym tego modelu (tyle że w słabszej, 85-konnej wersji).

Następny w kolejce jest znany już z Audi i Seata silnik 1,8 TSI, który montowano w Passatach B6 i B7, przy czym raz nosił on kod BZB, a raz CDAA, dlatego mimo identycznej pojemności i mocy (160 KM) istnieją różne kompletacje instalacji LPG, a przynajmniej różne mapy wtrysku wgrane do sterowników elektronicznych. U Volkswagena (i marek pokrewnych) oznaczenia handlowe potrafią być zresztą bardzo zwodnicze – pozornie takie same silniki potrafią mieć zupełnie inną konstrukcję, czego dobrym przykładem jest właśnie 1,8 TSI. W jednej z odmian miał on dwa układy wtryskowe (jeden pośredni i jeden bezpośredni), w innych już tylko jeden (bezpośredni). Przed ewentualnym zakupem warto skonsultować się z warsztatem i upewnić, czy do danego auta jest już na rynku opracowana odpowiednia instalacja gazowa.

Nie mniejszy galimatias pojawia się w odniesieniu do silnika 2,0, który może być oznaczany jako FSI, TSI lub TFSI i nosi różne kody, zależnie od modelu. I tak: był 150-konny 2,0 FSI w Passacie i Touranie (odpowiednio, BVY i AXW), 200-konny 2,0 TSI w Tiguanie (CCT), 2,0 TFSI o takiej samej mocy w Passacie (BPY) oraz 2,0 TFSI o mocy 211 KM w modelu CC. Trudno z tym wszystkim dojść do ładu, ale na szczęście montażyści są regularnie szkoleni i na pewno dobiorą właściwy wariant systemu LPG do danego modelu, rocznika i wersji silnikowej.

W ofercie firmy AG Centrum mamy całkiem spory zbiór silników marki Volkswagen. Cały czas trafiają do nas auta o nowych, nie opracowanych do tej pory oznaczeniach i pojawiają się one sukcesywnie w naszej bazie dla warsztatów. Różne silniki począwszy od 1.2 aż do najmocniejszych motorów 2.0 TFSI są jak najbardziej możliwe do „zagazowania” i, tak jak w przypadku Audi, polecamy szczególnie te duże, mocne jednostki, ponieważ w ich przypadku inwestycja w LPG zwróci się najszybciej.

Jeżeli ktoś nosi się z zamiarem zakupu auta używanego i myśli o konwersji na gaz, nie najlepszym wyborem będzie silnik 1.6 FSI, występujący tak naprawdę w różnych markach grupy oprócz Seata. Dość często pojawiał się w Volkswagenach. Ostatecznie został wycofany z produkcji z powodu nie za bardzo udanej konstrukcji. Silniki te sprawiają problemy podczas przystosowania do zasilania LPG i na razie nie oferujemy możliwości montażu w nich instalacji Zenit Pro Direct.

Daniel Śniadecki, doradca techniczny AG Centrum
Skoda Octavia IIIfot. Skoda Królowa statystyk sprzedaży nowych samochodów w Polsce ma oficjalną wersję LPG, dostępną w salonie, ale miną lata, nim takie auta wejdą na rynek wtórny

Skoda

U Skody misz-masz też niezły – dwa modele i cztery silniki, ale przynajmniej znając pojemność nie ryzykuje się pomyłki z pozornie podobną, ale w rzeczywistości zupełnie inną jednostką napędową montowaną w innym modelu tej samej marki. Zaczyna się od 105-konnego 1,2 TSI o kodzie CJZB w Octavii, poprzez 1,4 TSI (CAXC) o mocy 125 KM w Superbie i 150-konny 2,0 FSI w Octavii (ale o oznaczeniu BLR, a więc innym niż w Passacie i Touranie), kończąc na 1,8 TSI o mocy 160 KM w Superbie. Ten ostatni silnik nosi kod CDAA, a więc to taka sama odmiana, jak w Seacie Leonie i Volkswagenie Passacie B7. Skrzynie biegów mogą jednak się różnić (manualne lub dwusprzęgłowe DSG), więc lepiej i tak polegać na wiedzy warsztatu. Z montażystą lepiej też skontaktować się zawczasu, by kupić auto z właściwym wariantem danego silnika, ponieważ – jak już wspominaliśmy – oznaczenie handlowe nie zawsze wystarcza i trzeba sięgnąć do głębszej wiedzy, by „wyłowić” ten najbardziej odpowiedni.

Skoda jest chyba najbardziej łaskawa dla alternatywnego zasilania LPG pod względem problemów z przygotowaniem i wprowadzeniem instalacji bezpośredniego wtrysku dla naszych warsztatów. Silnik 1.2 o kodzie CJZB, mimo że małej pojemności, potrafi spalić pokaźną ilość benzyny, więc warto zdecydować się na montaż instalacji Zenit Pro Direct, która bezproblemowo z nim współpracuje. Konieczne do konwersji tej jednostki są wyjątkowo szybkie wtryskiwacze gazowe, aby zapewnić stabilny i prawidłowy bieg jałowy.

 

Najczęściej jednak pojawiają się u nas znane już z Seata motory 1.8, do których konwersji na LPG jak najbardziej zachęcamy. Warto także wspomnieć, że często występujące np. w Octaviach czy Superbach skrzynie automatyczne nie sprawiają kłopotów przy montażu instalacji Direct. To technicy firmy AG Centrum muszą poświęcić więcej czasu odpowiedniej konfiguracji i prawidłowemu ustawieniu mapy dla pojazdów z „automatem”, ale wybór takiej właśnie skrzyni do auta zasilanego gazem jest jak najbardziej możliwy.

 

Daniel Śniadecki, doradca techniczny AG Centrum

Grupa VW zajęła w naszym cyklu 2/3 miejsca, ale nic dziwnego – wszak to hegemon europejskiego rynku nowych samochodów. Za dwa tygodnie, w ostatniej odsłonie tej serii, przyjrzymy się całej reszcie motoryzacyjnego świata pod kątem połączenia bezpośredniego wtrysku benzyny i zasilania LPG. Kto więc lubi różnorodność i z daleka omija produkty Volkswagena, Audi, Skody i Seata jako wytwarzane pod różnymi markami odmiany tego samego (coś jest na rzeczy), powinien do nas zajrzeć za 14 dni. Choć tak naprawdę odwiedzajcie nas również w międzyczasie – na gazeo.pl zawsze dzieje się coś ciekawego!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: AG Centrum, Volkswagen, Skoda, informacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.